Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Powrót trzech opowieści – recenzja „Star Wars – Komiks 5/2013”

Kolejny numer dwumiesięcznika „Star Wars Komiks” to mały jubileusz. Dokładnie pięć lat temu, we wrześniu, został wydany pierwszy numer tego pisma. Dzięki temu na naszym rynku mamy już 53 numery regularnej serii oraz 24 numery specjalne. Jak widać, świat Gwiezdnych Wojen w naszym kraju nadal cieszy się dużym zainteresowaniem.

W tym „jubileuszowym” numerze dostajemy trzy zupełnie różne historie. Pierwsza opowieść – „Razem samotni”, autorstwa Wellesa Hartleya, ukazuje początki kariery Deeny Shan, która dopiero co przystąpiła do Sojuszu

Rebeliantów. Bohaterka jest znana polskim czytelnikom z komiksu „Rebelia: Drobne zwycięstwa”, gdzie odgrywała dużą rolę. „Razem samotni” to prosta historia, w której Deena jako żółtodziób zostaje wciągnięta w przygodę wraz z księżniczką Leią oraz Hanem Solo, w którym oczywiście się podkochuje. Warto zaznaczyć, że opowieść rozgrywa się niedługo po bitwie o Yavine IV. Przede wszystkim przedstawia ona relacje pomiędzy bohaterami, a nie wartką akcję. Nie umniejsza to jednak dynamiki komiksu. Dodatkowym plusem jest sposób narracji, która jest prowadzona przez Deene, oraz bardzo ładne zakończenie.

„W głębi lasu” to druga opowieść, która rozgrywa się w czasie Wojen Klonów. Dzięki niej dowiadujemy się, dlaczego planeta Kashyyyk postanowiła przyłączyć się do Republiki. Historia jest prosta, więc można się skupić na warstwie wizualnej, a ta naprawdę zapiera dech. Za artystyczną kreskę odpowiada Sang Jun Lee i trzeba przyznać, że wykonał kawał dobrej roboty. Zwłaszcza jeżeli chodzi o dynamikę i kadrowanie.

Ostatnią przygodą zaserwowaną przez Egmont jest czarno-biały komiks Dustina Weavera „Niewidziani, niesłyszani”. Bez wątpienia to najlepsza historia w tym numerze. Narratorem jest Visas Marr, niewidoma użytkowniczka mocy znana z gry „Knights of The Old Republic II”. Dowiadujemy się, jak to się stało, że została uczennicą Darth Nihilusa oraz ostatnią przedstawicielką swojego gatunku.

„Star Wars Komiks” 5/2013 to bardzo dobra pozycja i każdy fan znajdzie w tym numerze coś dla siebie. Mamy tu trzy zupełnie różne historie, w odmiennych klimatach. Warto sięgnąć po ten numer zwłaszcza dla czarno-białej opowieści o Visas, która jest genialnie narysowana, a każdy z kadrów to uczta dla oka.

Recenzję, można znleźć na blogu autora

Dyskusja