Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Przeciętna pułapka – recenzja „Pułapka Tesli”

Andrzej Ziemiański to utytułowany i niezwykle popularny autor fantastyki, którego cykl o przygodach cesarzowej Achai zdobył serca czytelników oraz uznanie krytyki. Obecnie pisarz na raz publikuje kolejne części swojego sztandarowego cyklu oraz powieści i antologie poświęcone tematyce poznania granicy pomiędzy życiem, a śmiercią. „Pułapka Tesli”, jego najnowszy zbiór opowiadań, bez wątpienia należy do tej drugiej kategorii.

W książce znajduje się pięć utworów na różne sposoby poruszających tematykę życia po śmierci. Większość z nich trudno jednoznacznie zaklasyfikować do konkretnego gatunku. Mieszają się tu treści charakterystyczne dla historii fantastycznych, socjologicznych, ale również horroru. Dzięki tej różnorodności podążając za lekturą nie popadamy w schematyzm, ani nie nuży nas wielokrotne eksploatowanie podobnych wątków.

„Polski dom” to krótki tekst dotyczący słowiańskiej gościnności, jednak nie tak oczywistej, jak mogłoby się to wydawać. Bohaterowie niekoniecznie będą tymi, kogo przypominają, a nie każde miejsce tym, czym się wydaje.

Bohaterka „Wypasacza” jest policjantką wyznaczoną przez komendę do rozwiązania sprawy tajemniczych porwań kobiet, które miały miejsce w kilku większych miastach kraju. Anita ma złapać porywacza udając kogoś, kto idealnie pasuje do profilu ofiar. Rola przynęty nie jest jednak najwdzięczniejszym zajęciem, a zadanie jakie czeka panią oficer przekroczy wszelkie jej oczekiwania. Tutaj stawką będzie nie tylko jej życie.

Tytułowe opowiadanie, „Pułapka Tesli”, jest wizją alternatywnej przeszłości, w której Nicola Tesla, genialny wynalazca, jest autorem większości najważniejszych wynalazków poprzedniego stulecia – radia, żarówki i wielu innych, jednak na skutek uknutego przez inne tęgie umysły świata spisku, został pozbawiony praw do sporej cześci z nich. Nie spodziewali się oni jednak, że jego geniusz przekracza granice czasu i śmierci.

„Chłopaki, wszyscy idziecie do piekła” jest skutkiem przepowiedni, którą pewna wróżka przedstawiła w latach siedemdziesiątych jednemu z komunistycznych dygnitarzy, w zamian prosząc o niewielką przysługę. Przysługa jednak obejmuje losy wielu osób na dziesiątki lat i kolejne pokolenia w przyszłość. Do jakiego stopnia możemy kontrolować los i jak duży mamy wpływ na własne życie?

„A jeśli to ja jestem Bogiem?” Takie pytanie zadaje sobie doktor Różycki, pracownik prywatnej kliniki, znanej z wielu wyleczonych przypadków największych schorzeń psychicznych. Opinia publiczna nie wie jednak, że to Różycki, z zawodu architekt, nie mający nic wspólnego z psychologią jest autorem sukcesu i jednoosobowym oddziałem ratunkowym. Jak to możliwe, żeby ktoś, kto nie ma pojęcia o leczeniu był skuteczniejszy od najtęższych umysłów świata? Czy rękawica, którą szarlatan rzuca Bogu z uśmiechem na twarzy choć raz okazała się dla niego nieszczęśliwa?

Po lekturze poprzedniej książki Ziemiańskiego, czyli „Za progiem grobu”, najnowszy zbiór niestety nie zaskakuje i nie stanowi zbytnio odkrywczego tekstu. Pomimo podobnej tematyki, opowiadania są dość proste, reakcje bohaterów przewidywalne, a treść schematyczna. Pozytywnie wyróżnia się jedynie ostatni tekst, który potrafi zaciekawić oryginalnym pomysłem i ciekawymi postaciami. Jako jedyny już od samego początku nie nasuwa rozwiązania końcowego i nie sugeruje przebiegu całej akcji.

Cała książka prócz niedociągnięć fabularnych prezentuje też styl literacki, który sugeruje, że została napisana na chybcika. Co prawda nie przeszkadza to w lekturze, ponieważ takie potraktowanie formy domyka całości dzieła i umieszcza książkę w kategorii „czytadeł”, jednak pozostawia to pewien niedosyt. „Pułapka Tesli” nie zachwyci ani treścią, ani językiem, jednak czytelnik bez problemu przebrnie przez kolejne opowiadania i nawet z przyjemnością będzie sięgał po kolejne rozdziały. Choć niestety, prócz ostatniego tekstu, zostaną one dość szybko zapomniane.

Nowy zbiór opowiadań Andrzeja Ziemiańskiego polecić można wszystkim tym, którzy chcą w przyjemny, ale nie wymagający nadmiernej pracy szarych komórek sposób, spędzić wieczór i nie oczekują od lektury żadnych wzniosłych idei ani emocjonalnego zaangażowania.

Ocena: 3/5

Dyskusja