Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

„Hard Reset” – recenzja

„Hard Reset” to pierwszoosobowa strzelanka na PC, osadzona w realiach cyberpunku. Fabuła opowiada o mrocznej i tragicznej przyszłości, w której maszyny zyskały własną wolę, a ich jedynym celem jest zagłada ludzkości. W obronie ludzkiej rasy staje organizacja CLN i stojący na jej czele nieustraszony major Fletcher, pogromca rozwścieczonych maszyn. Akcja dzieje się w mieście Bezoar, w którym nasz bohater będzie zmuszony stawić czoła bezwzględnym mechanizmom.

Obrazek

Rozgrywka prowadzona jest niezwykle dynamicznie, z dużą ilością przeciwników. Gra skupia się na kampanii dla pojedynczego gracza, tryb multiplayer został pominięty. Lokacje osadzone w mrocznym, pełnym zbuntowanej technologii świecie tworzą ciekawy klimat. Polski zespół Flying Wild Hog, w skład którego wchodzą byli pracownicy CD Projekt RED, People Can Fly oraz City Interactive, poradził sobie świetnie przy tej produkcji. „Hard Reset” postawiony jest na dość dobrym silniku nazwanym Road Hog, którego nie powstydziliby się producenci z zagranicy. Podczas gry ocenie podlega: ilość znalezionych sekretów, zadanych i otrzymanych obrażeń oraz dewastacja środowiskowa. Dewastacja środowiskowa jest bardzo ciekawym pomysłem, dzięki któremu jesteśmy w stanie zabić sporą ilość wrogów za jednym zamachem. Możemy rywalizować z innymi graczami tylko na podstawie zdobycia maksymalnej liczby punktów na internetowej tablicy wyników. Zdobycie najwyższego rezultatu punktowego jest dość trudne, dlatego miłośnicy bicia rekordów będą mieli nie lada zadanie do wykonania.

Obrazek

Przerywniki między misjami przedstawione są w formie starannie wykonanych, klimatycznych rysunków. Kampania podzielona została na osiem rozdziałów, gra się stosunkowo szybko i satysfakcjonująco. Podczas rozgrywki dzieje się całkiem sporo, a dotarcie do końca poziomu nie zawsze jest sprawą łatwą. Zagadek nie ma zbyt wiele, jednak wysoki poziom trudności spowodowany dużą ilością wrogich, krwiożerczych maszyn sprawia, że i tak przy grze spędzimy kilka ładnych godzin.

Obrazek

Rozgrywka polega przede wszystkim na zwiedzaniu starannie zaprojektowanych lokacji, dotarciu do głównego placu i wyeliminowaniu wszystkich atakujących nas jednostek. Od czasu do czasu gracz musi poszukać ukrytego w lokacji przycisku, aby przedostać się do kolejnego poziomu. Punkty kontrolne do zapisywania stanu gry występują często, więc można zaliczyć to jako plus. Istotnym elementem gry jest również zdobywanie porozrzucanych po planszach pakietów nanotechnologii, dzięki którym można ulepszyć elementy naszego wyposażenia. Dzięki specjalnym stacjom można podnieść parametry naszej postaci oraz dokupić kolejne sztuki broni. W naszym arsenale znajdują się między innymi granatnik, strzelba, railgun czy na przykład broń mechaniczna. Mają one alternatywny tryb prowadzenia ognia, zatem wybór broni jest dość bogaty.

Obrazek

„Hard Reset” to bardzo dobrze zapowiadający się debiut, w którym rozgrywka jest emocjonująca i klimatyczna. Gra przypomina stare dobre czasy kultowych strzelanek, została estetycznie wykonana i sprawia wiele przyjemności z rozgrywki. Muzyka jest miłym dodatkiem do całości. Podczas strzelaniny melodia przyspiesza, a charakterystyczny motyw daje znać, że właśnie pokonaliśmy ostatnią falę blaszaków. Lokacje, które zwiedzamy, są wykonane z dbałością o najmniejsze detale, jak na przykład komunikujące się z nami reklamy po angielsku, jak i po japońsku. Całą grę oceniam dość wysoko z uwagi na dużą klimatyczność gry oraz szybkość rozgrywki. Grało się w nią całkiem przyjemnie.

Obrazek

PLUSY:
+ Efektowne strzelaniny
+ Dopracowana grafika
+ Zróżnicowana optymalizacja
+ Mocny klimat

MINUSY:
– Dość krótka
– Brak multiplayera
– Mało rozbudowana historia

Dyskusja