Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Boże Narodzenie w cieniu zbrodni – recenzja „Święta ze śmiercią”

Święta Bożego Narodzenia kojarzą się na ogół z czasem miłości i pokoju, rodzinnej atmosfery i duchowych przeżyć. Nie każdy może się jednak nimi cieszyć w ten sposób. Zwłaszcza, jeśli jest funkcjonariuszem policji i ma na głowie sprawę serii niewyjaśnionych morderstw. W „Świętach ze śmiercią”, nowej odsłonie kryminalnego cyklu autorstwa J.D. Robb, porucznik Eve Dallas kolejny już raz poprowadzi śledztwo w sprawie pasma zagadkowych zgonów.

Tym razem festiwal zbrodni odbywa się w iście świątecznej otoczce. Zbrodniarz zwodzi bowiem naiwne ofiary, pukając do ich drzwi w przebraniu świętego Mikołaja. Następnie brutalnie gwałci i morduje. Początkowo wydaje się, że zamordowani nie są ze sobą w jakikolwiek sposób powiązani, jednak w miarę postępów w śledztwie Dallas spostrzega, że wszyscy oni korzystali wcześniej z usług słynnej agencji matrymonialnej. Zbrodniarz jest wyrafinowany, działa w przemyślany sposób i dokonuje wszelkich starań, by nie zostawiać po sobie śladów. Jednak kiedy w końcu i on zacznie popełniać błędy, Dallas spostrzeże się, że na celowniku zbrodniarza są osoby z jej najbliższego otoczenia.

Jedną z pierwszych osobliwych cech „Świąt ze śmiercią”, jakie rzucają się w oczy krótko po rozpoczęciu lektury, jest czas akcji. Robb przenosi ją do połowy obecnego stulecia. Na ulicach miast funkcjonuje ruch powietrzny, w pracach domowych ludzie są wyręczani przez perfekcyjnie zaprogramowane, dobrze imitujące sztuczną inteligencję roboty i cyborgi, zaś salony piękności i kliniki chirurgiczne oferują swoim klientom zabiegi umożliwiające im całkowite wręcz metamorfozy. Co jednak szczególnie interesujące, zważywszy na fakt, że mamy tu do czynienia z kryminałem – ów technologiczny postęp nie jest zbyt zauważalny, jeśli chodzi o metody śledcze. W tej kategorii nowinek technologicznych nie uświadczymy: tropienie mordercy odbywa się podobnie, jak ma to miejsce współcześnie.

Drugą kwestią, której nie sposób nie zauważyć, jest nagromadzenie erotyki. Książka nie należy do obszernych, ale i tak znalazło się w niej miejsce na kilka obszernych miłosnych scen. Można odnieść wrażenie, że dla głównej bohaterki seks z ukochanym Roarke’m jest formą eskapizmu – strudzona wyczerpującą pracą zdaje się odreagowywać codzienne stresy w jego ramionach. Niestety, zapewne wbrew zamierzeniom autorki – owe sceny zbliżeń są na ogół mało porywające i na dłuższą metę monotonne. Co nie zmienia faktu, że powieść pełna jest seksualnego napięcia, podtekstów i aluzji. Dość wspomnieć, że Eve to kobieta, która w dzieciństwie przeżyła w tej dziedzinie traumę. Między innymi dlatego śledztwo traktuje tak poważnie i osobiście. Oprócz tego, pojawiają się tu wątki homoseksualne, a przez dłuższy czas na pierwszym planie pozostaje motyw związany z kazirodczym związkiem istotnych dla fabuły bohaterów.

Sama opowiedziana w „Świętach ze śmiercią” historia powinna przypaść do gustu większości sympatyków kryminałów, zwłaszcza zaś tym, którzy nie reagują alergicznie na przenikanie do tego typu literatury elementów innych gatunków literackich. W przypadku nowej książki Robb są to wspomniane już motywy futurologiczne, spotykane na ogół w dziełach z gatunku fantastyki naukowej. Intryga rozwija się interesująco, a kolejne kartki pochłania się błyskawicznie, więc dla bardziej wprawionych bądź dysponujących większą ilością czasu wolnego czytelników, „Święta ze śmiercią” będą przyjemnością na jeden, góra dwa wieczory. Nieco rozczarowująco wypada jednak zakończenie. Finałowa scena rozgrywa się zaskakująco szybko, w dodatku ostateczne decyzje pani porucznik względem kryminalisty trącą infantylizmem.

Nowa książka J.D. Robb na pewno spodoba się tym wszystkim, którzy z emocjami czytali poprzednie tomy serii o porucznik Dallas. Jednak sięgnięcie po „Święta ze śmiercią” rozważyć powinni także pozostali. Bo pomimo pewnych niedociągnięć, jest to zupełnie przyjemna powieść, z wciągającą fabułą, przekonującymi bohaterami i osadzona w nietuzinkowych, jak na ten gatunek, realiach.

Ocena: 3/5

Dyskusja