Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Rodzaje morderców – recenzja „Zabójca 1: Niewypał”

Są dwa rodzaje zabójców. Ci, którzy mordują dla idei, oraz ci, którzy wykonują swój zawód dla pieniędzy. Ci pierwsi zwykle kierują się pewnymi – choć często niezrozumiałymi dla innych ludzi – zasadami. Drudzy natomiast wszelkie zasady mają za nic, a najwyższą wartością jest dla nich mamona. Ludzkie życie i śmierć są dla nich tylko i wyłącznie towarem, który można sprzedać temu, kto da wyższą cenę. Każdy szanujący się zabójca musi jednak dbać o reputację. Brak renomy oznacza brak zleceń. Bez nich natomiast można zapomnieć o życiu w luksusie i przepychu. Co więc by się nie działo, jak trudne by to nie było, zawodowy cyngiel powinien dokładać wszelkich starań, żeby opinia o nim była nieskazitelna… w tym pewnym, brudnym znaczeniu.

Oprócz opinii zabójcy muszą też dbać o każdy szczegół przeprowadzanej operacji, zwłaszcza o pozostawione po sobie ślady. Nieważne jak dobrze zabijasz – jeśli ktoś może cię wyśledzić, twoja kariera, a czasami nawet życie, kończą się momentalnie. Brak śladów nie jest jednak kwestią przypadku, to seria drobnych, uciążliwych zwyczajów i schematów działań, którymi musi kierować się zawodowiec. Nie może zapomnieć o żadnym szczególe, który mógłby go zdradzić. Czasami oznacza to godziny żmudnej pracy, nudnego oczekiwania czy nerwowych poszukiwań. Czy nie warto jednak poświęcić odrobinę wysiłku, żeby móc w spokoju odpocząć nad basenem na Karaibach?

„Niewypał” to pierwszy album serii zatytułowanej „Zabójca”. Cykl ten opisuje życie mordercy, który za nic ma wszelkie wartości, a jego jedynym priorytetem jest własna wygoda. Nie ma wyrzutów sumienia, nawet nie wiadomo, czy wie co to litość. Wie jednak, że żeby być bogatym, musi dobrze wypełniać swoje zadania i robi to niezawodnie. Czy jednak jest nieomylny? Tego przekonacie się czytając komiks autorstwa Matza oraz Luca Jacamona.

Komiks mimo prostoty przekazu zachwyca czytelnika, gdyż w odróżnieniu od większości opowieści kryminalnych, nie skupia się na akcji, lecz w dużej mierze opiera się na przemyśleniach głównego bohatera. Podążając za kolejnymi kadrami odkrywamy powoli układankę, jaką stanowi jego osobowość, charakter oraz poglądy. Poznamy zarówno jego przeszłość, jak i plany na przyszłość. Zobaczymy czym może kierować się człowiek, który nie hołduje żadnym zasadom moralnym. W końcu moralność to zbędny balast, który może przeszkodzić w wykonaniu zadania. Kreacja bohatera jest jednak znacząco różna od rewelacyjnej roli stworzonej przez Antonio Banderasa w filmie „Zabójcy”. Komiksowy zabójca przeciwstawia latynoskiej żywiołowości aktora zimne wyrachowanie i opanowanie. Przyzwyczajenie i schemat walczy z popędem, a logika wygrywa z pośpiechem.

Metz, a tak naprawdę Alexis Nolent udowodnił swoją klasę jako scenarzysta i stworzył fabułę, w której mimo niemal zupełnego braku akcji, czytelnik pogrąża się całym sobą. Wędrujemy tutaj bowiem nie po niestworzonych krainach czy ciemnych zaułkach, lecz po zakamarkach umysłu bohatera. Matz udowodnił, że doświadczenie zdobyte podczas pisania powieści oraz scenariuszy gier komputerowych nie poszło na marne i pokazał nam mroczny świat ludzi, którzy żyją poza marginesem; samotni, ale też przekonani o swojej mocy i władzy nad cudzym życiem.

Zaskakujące jest to, jak dobrze do fabuły dostosował swoją grafię Luc Jacamon, dla którego „Niewypał” jest komiksowym debiutem. Rysownik, który wcześniej zajmował się jedynie ilustracjami, świetnie sprawdził się w swojej roli i pokazał, że nawet bez wielkiego doświadczenia można wyśmienicie czuć się w tak skomplikowanym medium, jakim jest komiks. Stonowana, lekko monochromatyczna grafika charakteryzująca komiks świetnie odpowiada wyważonemu i spokojnemu scenariuszowi.

Wszystkie te elementy sprawiają, że „Zabójca” jest komiksem godnym uwagi i polecenia, szczególnie tym, którzy ponad szybką akcję stawiają dobry i inteligentny scenariusz. Zachęcam zatem do przeczytania, natomiast sam idę czekać przed księgarnią na kolejne tomy.

Dyskusja