Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Marvel od podszewki – recenzja „Niezwykła historia Marvel Comics”

Nie ma chyba wśród nas osoby, która nie słyszała nigdy o Spider-Manie. Próżno szukać wśród fanów fantastyki kogoś, kto nie znałby chociaż kilku członków grupy X-men. A już na pewno, zwłaszcza po sukcesie kasowym filmów, każdy wie kim jest Iron Man. Jak jednak zaczęły się ich historie? Skąd wziął swój początek Marvel Comics – Dom Pomysłów i wydawnictwo, które powołało do życia setki superherosów i jeszcze liczniejsze rzesze ich przeciwników? Z odpowiedzią na to pytania przychodzi „Niezwykła Historia Marvel Comics”, która ukazała się niedawno nakładem wydawnictwa SQN.

Jak sama nazwa wskazuje, „Niezwykła Historia Marvel Comics” jest niczym innym, jak historią wydawnictwa zamkniętą w blisko pięciuset stronicowym tomie. Zawartość podzielono na pięć rozdziałów, spośród których każdy traktuje o innej epoce z dziejów firmy. Są to kolejno: „Stworzenie i mity”, „Następne pokolenie”, „Trouble Shooter”, „Wzloty i upadki” oraz „Nowe Pokolenie”. Autorem całości jest Sean Howe.

Warto zwrócić już na wstępie uwagę, iż ta swoista „biografia” Marvela, jest dziełem nieautoryzowanym, co odbierać można w sposób dwojaki. Z jednej strony to dobrze, bo zawarte w nim informacje są nieocenzurowane, a historie nie koloryzowane w trosce o dobry wizerunek firmy. Z drugiej jednak, czytelnik nie może być w stu procentach pewny co do wiarygodności każdej z prezentowanych w tomie informacji.

Dziś Marvel jest prawdziwym gigantem, publikującym każdego miesiąca kilkanaście numerów poczytnych tytułów, bijącym rekordy popularności, nie tylko wśród młodych czytelników, ale i wszystkich tych, którzy na komiksach wydawnictwa się wychowywali i po dzień dzisiejszy mienią się fanami jego superherosów. Chociaż firma pod znanym nam szyldem Marvela powstała dopiero w latach 60-tych ubiegłego stulecia, to autor sięga do jej prawdziwych korzeni, których należy szukać w przededniu wybuchu II Wojny Światowej, 31 sierpnia 1939 roku, kiedy to do sprzedaży trafił pierwszy numer „Marvel Comics”. Autor bardzo wnikliwie analizuje zwłaszcza ten okres z dziejów wydawnictwa. Przedstawia wszelkie okoliczności powstania takich bohaterów jak Ludzka Pochodnia (pierwszy marvelowski heros), Namor, czy chyba najbardziej znanego spośród owych prekursorów – Kapitana Ameryki.

Przez lata do tej palety postaci dochodzili kolejni: Spider-Man, Fantastyczna Czwórka, Iron Man i wielu innych. Ale droga na sam szczyt dla Marvela była niezwykle wyboista, o czym Howe w ciekawy i przystępny sposób przekona każdego czytelnika. Liczne kryzysy dotykały wydawnictwo w prawie każdej dekadzie jego istnienia. Przetrwało jednak Wall Street, Hollywood i różnego rodzaju załamania rynku sprzedaży komiksów.

W książce pojawiają się wszystkie znane miłośnikom komiksów sylwetki scenarzystów i rysowników. Są oczywiście legendy, takie jak Stan Lee i Jack Kirby. Nie mogło także zabraknąć i innych gigantów komiksów, jak Frank Miller, Todd McFarlane, Jim Shooter i wielu, wielu innych. Dzięki „Niezwykłej Historii Marvel Comics” poznajemy ich wszystkich, motorykę ich działań, a także dowiadujemy się wiele o prywatnym życiu tych obdarzonych niezwykłą wyobraźnią i kreatywnością twórców.

Chociaż tomisko jest opasłe, to pochłonie bez reszty każdego miłośnika marvelowskich komiksów. Jednak nie tylko oni będą usatysfakcjonowani lekturą – każdy, kto interesuje się amerykańską popkulturą, znajdzie tu wiele przydatnych informacji na jej temat. I chociaż książka ma charakter reportażu, łatwo jest odnieść wrażenie, że w całej, długiej historii Marvela nie brakuje wręcz zwrotów akcji – nie od dziś wiadomo przecież, że najlepsze scenariusze pisze samo życie.

Jedynym, czego brakuje w opisywanej pozycji, są ilustracje. Jest ich naprawdę bardzo niewiele, a zważywszy na tematykę publikacji, aż prosiłoby się o ich większą ilość. Na pewno wzbogaciłyby ją zdjęcia kadrów z komiksów, czy choćby fotografie autorów. Tymczasem, na dobrą sprawę, znalazło się tu miejsce raptem na dwie grafiki: okładkę pierwszego numeru, oraz wspólne zdjęcie „rodziców” Marvela – Stana Lee i Jacka Kridby’ego. To stanowczo za mało. Rzecz jasna, większa ich ilość mogłaby znacząco podnieść cenę albumu, jednak tak wartościowa praca poświęcona historii największego na świecie wydawcy komiksów bez rzeczonych ilustracji z pewnością sporo traci.

Mimo tego uchybienia, „Niezwykła historia Marvel Comics” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników komiksów, zwłaszcza zaś tych wydawanych przez Marvela. Jest dokładna i wnikliwa, a co najważniejsze, napisana przystępnym językiem. Zawarty w niej materiał z pewnością zaspokoi oczekiwania każdego fana amerykańskich superherosów.

Ocena: 5/5

Dyskusja