Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

„Szlachta gra w planszówki”, cz. 2

czyli przybliżenie postaci z gry pt. "Boże Igrzysko: Magnaci"

Stanisław Stadnicki – część 2

Akcja związana z wydaniem gry planszowej „Boże Igrzysko: Magnaci” z pewnością zakończy się sukcesem, gdyż na chwilę obecną zebrano 27363 złotych. A jak zakończyły się wyczyny Stanisława Stadnickiego, którego można znaleźć na karcie do gry stworzonej przez wydawnictwo Phalanx?

Obrazek

Oto kolejne fakty z życia „Diabła łańcuckiego”:

-> Stał się jednym z głównych przywódców rokoszu przeciwko Zygmuntowi III Wazie, przywożąc ze sobą na pierwszy zjazd rokoszowy w Lublinie 400 husarzy, 200 piechoty i 400 kozaków.

-> Nazywał Zygmunta III Wazę sodomitą, alchemikiem i krzywoprzysięzcą.

-> 18 września 1606 roku wojska kwarciane, wierne królowi, przypuściły atak na rokoszan pod Janowcem nad Wisłą, a Stadnicki nagle zmienił zdanie, co do swego dalszego udziału w buncie przeciwko królowi. Uciekł z wojskiem za Wisłę, spalił za sobą most i jeszcze nabijał się z opuszczonych rokoszan.

-> Od roku 1590 jednym z sąsiadów Stanisława Stadnickiego był Łukasz Opaliński, z czego wynikła olbrzymia zwada.

-> Stadnicki lubił zadawać cierpienie. Sporą przyjemność znajdował w obcinaniu piłą rąk i nóg poddanym swych wrogów.

-> ‚Diabeł” poprzesuwał kamienie graniczne wyznaczające tereny jego oraz Opalińskiego, zwiększając swoje terytorium.

-> „Diabeł” zdobył prawo do składu zboża w spichlerzach w Leżajsku. Jednak gdy mu na to pozwolono, nie chciał opuścić spichlerzy oraz wydać złożonego w nich zboża Opalińskiemu.

-> Zajął bezprawnie kamieniołomy starosty leżajskiego w Chmielniku i Błędowej.

-> Porwał dwóch poddanych Opalińskiej, uwiózł ich do Łańcuta i tam torturował.

-> Zajechał Tyczyn, w którym odbywały się jarmarki oraz rozpędził kupców.

-> Spalił i złupił dwór w Cisowej, a także napadł na Palikówkę.

-> Urządził zajazdy na dobra Opalińskiej: Rachwałową Wolę, Chmielnik, Błędową, Zawałów, na co Opaliński nie pozostał mu dłużny i odpowiedział zajazdem na wsie Stadnickiego: Rakszawę, Żołynię, Stadniki, Czarną i Rudą.

-> Opaliński zajechał po raz drugi Krzemienicę, a Stadnicki wraz z siedmiuset ludźmi zaatakował go pod Łukowem, co dla starosty leżajskiego skończyło się sporą klęską.

-> Stadnicki w kwietniu 1608 roku napadł na Łąkę, złupił i spustoszył pałac Opalińskiej.

-> Opaliński po wygranej bitwie ścigał Diabła, aż wpadli do Łańcuta dając upust gniewowi. Do zamku wdarli się również chłopi, których Stadnicki trzymał silną ręką.

-> „Diabeł” w majętności Rybotycze, którą otrzymał od brata, założył obóz i począł ściągać sabatów z Węgier oraz hultajów z Rzeczpospolitej z zamysłem zemszczenia się na Opalińskim.

-> Stadnicki schwytał chłopów, których podejrzewał o udział w złupieniu Łańcuta i kazał żywcem odcinać piłą ich ręce i nogi.

-> Łupił kościoły.

-> Opaliński był zmuszony uciekać do Krakowa, a jego adwersarz zaatakował sporo wsi należących do starosty leżajskiego lub jego rodziny czy przyjaciół.

-> Do początku 1609 roku Stadnicki ograbił lub zabił 36 dzierżawców Opalińskiego, sprofanował 10 kościołów, zabił ponad 150 osób i zagarnął 9 tysięcy sztuk bydła.

Rzecz jasna nie opisano tutaj wszystkich występków Stanisława Stadnickiego. Zachęcamy do poszukiwań, gdyż jego CV jest naprawdę bogate. Warto natomiast wspomnieć, jak skończył sam „Diabeł”.

W roku 1610 coraz więcej osób zaczęło przechodzić na stronę Opalińskiego, jednocześnie opuszczając starostę zygwulskiego. W obawie, że Łańcut nie jest dość bezpieczny przeniósł on żonę i dzieci do ufortyfikowanych Wojutycz, w których umieścił wszystkie swoje siły zbrojne. 15 lipca wojsko starosty leżajskiego, które liczono na około 2 tysiące ludzi, wdarło się do miejsca schronienia rodziny „Diabła”. Stadnicki w tym czasie w Siedmiogrodzie zwerbował kilka tysięcy sabatów, a sam krążył z małym oddziałem po górach przemyskich. Gdy przebywał w Tarnawie wysłał kilku swoich ludzi na zwiady do Jarosławia, lecz zdradzili go i donieśli Opalińskiemu gdzie przebywa jego największy wróg. Wysłał do Tarnawy oddział nadwornych kozaków księżnej Ostrogskiej, lecz zostali oni zauważeni. „Diabeł” uciekł do pobliskiego lasu, gdzie ukrył się za kłodami drewna. Kozacy sądząc, że im uciekł zaczęli wracać i wtem zauważyli Stadnickiego, który akurat wychylał się zza kłód. Starosta zygwulski długo stawiał opór, po wszystkim naliczono na jego ciele wiele ran od pchnięć i ciosów. Ostatecznie nadworny kozak księżnej Ostrogskiej, Tatar Persa zabił Stadnickiego strzałem z półhaka.

Obrazek

Tak oto dobiegł kres największego awanturnika Rzeczpospolitej. Zalazł za skórę niejednemu i może zrobić to ponownie w grze planszowej pt. „Boże Igrzysko: Magnaci”.

P.S. Zanim dokończyłem ten artykuł kwota zebrana na stronie akcji wzrosła do 27601 złotych. Vivat!

https://wspieram.to/1178-gra-planszowa-boze-igrzysko-magnaci.html

Dyskusja