Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Demony jesienną porą – recenzja „Księga jesiennych demonów”

Każdy z nas skrywa w sobie demony. Jedne czają się w przeszłości, inne w wychowaniu, jeszcze inne w karcie kredytowej. Ludzie jednak często zrzucają winę za swoje niepowodzenia na istoty wyższe kierujące naszym losem, zamiast przyjąć z godnością odpowiedzialność za swoją opieszałość czy lenistwo. Niestety nie wszyscy z nas mają takie szczęście i ich utyskiwania na przerażające istoty niszczące życie są całkiem podstawne.

Jacek Wolecki jest jedną z takich osób – jego życie w ciągu jednego dnia zmieniło się ze standardowej sielanki w ciąg niepowodzeń i koszmarów. Utrata pracy, ukochanej, załamanie się życia osobistego i zawodowego niemal w każdym aspekcie sprawia, że panika dorównuje tylko zdziwieniu. Uciekając przed koszmarami trafia do tajemniczego sklepu z magicznymi przedmiotami, którego właściciel postanawia opowiedzieć mu historię kilku przedmiotów znajdujących się w jego posiadaniu.

„Księga jesiennych demonów” to zbiór pięciu opowiadań, połączonych w całość historią Jacka Woleckiego. Każda z nich przedstawia losy osoby wystawionej na kontakt zwykłego człowieka z niezrozumiałymi mocami chcącymi zawładnąć jego życiem.

Pierwszy tekst dotyczy człowieka na skraju bankructwa, któremu wpada w ręce karta kredytowa, dzięki której stać go na zakup wszystkiego, czego tylko zapragnie. Czy jednak za pieniądze da się kupić szczęście i spełnienie? I czy nieograniczone bogactwo nie ma swojej ceny?

Znajdziemy tutaj również opowiadanie dotyczące zwykłego psychologa terapeuty, który ma wyleczyć z wątpliwości… samego Boga! Czy niesamowita moc, którą uzyskał po spotkaniu z niecodziennym pacjentem okaże się błogosławieństwem, czy klątwą? Czy dając ludziom to, czego chcą naprawdę naprawiamy ich życie?

Czy winą kobiety jest miłość do mężczyzny, który ją bije? Czy to jej wina, że mimo okrucieństwa nadal go kocha i nie chce opuścić? I czy to też jej wina, że będąc wiedźmą po latach szuka ostatecznego ratunku, który mogą dać jej tylko czary? I czy lekarstwo czasami nie jest groźniejsze od choroby?

Czy kochaliście kiedyś kogoś tak mocno, że nie umieliście wyobrazić sobie życia bez tej osoby? I czy zdarzyło się Wam, że ta osoba po pierwszym spotkaniu z kimś innym odwróciła się od Was i zapomniała o wszystkich więziach was łączących oddając się bez pamięci nowemu związkowi? I kim jest osoba, która pierwszym słowem i byle gestem potrafi rozwiązywać wieloletnie supły przywiązania?

Czym jest wieczność? Czy wieczne życie jest w stanie zmienić charakter człowieka? I czy widmo śmierci niezależnie od tego kim jesteśmy potrafi zniszczyć jakiekolwiek objawy zarówno szczęścia, jak i zdrowego rozsądku?

Tak wiele pytań zadaje w swojej książce Jarosław Grzędowicz, uznany autor, który zasłynął nie tylko swoją sztandarową serią „Pan lodowego ogrodu”, lecz również zbiorami opowiadań. „Księga jesiennych demonów” jest jedną z popularniejszych antologii na polskim rynku, choć trzeba przyznać, że mimo znanego nazwiska na okładce jest ciekawą, lecz niezbyt skomplikowaną czy ambitną lekturą. Kolejne historie połyka się szybko i sprawnie, choć niestety nie należą one do tekstów szczególnie odkrywczych i często są dość przewidywalne. Klimatem nawiązują do prozy takich twórców jak choćby Neil Gaiman i zapewne gdyby stworzyć z nich większą całość i umotywować wspólnymi wątkami mogłyby stać się punktem wyjścia do większej całości godnej kontynuowania. Mimo tego, otrzymujemy książkę, która zapewni nam dobrą rozrywkę na jeden czy dwa wieczory i na pewno nie znuży. Dodatkowo nie należy zapominać, że Jarosław Grzędowicz jako jeden z niewielu polskich pisarzy fantastyki opanował język polski i techniki pisarskie w takim stopniu, że język stanowi dla niego tworzywo, z którego może rzeźbić najróżniejsze efekty z wielką dbałością o zachowanie jakości.

Polecam zatem „Księgę jesiennych demonów” wszystkim miłośnikom opowieści grozy, mistyki czy historii nadprzyrodzonych. Spędzicie z tą książką miłe chwile, nawet jeśli nie należy do największych osiągnięć literatury tego typu.

Ocena: 3/5

Dyskusja