Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Oczami jedenastolatków – recenzja „Amelia i Kuba. Godzina duchów” oraz „Kuba i Amelia. Godzina duchów”

Rafał Kosik znany jest czytelnikom z klasycznych powieści s-f oraz z bardzo poczytnej serii dla młodzieży „Felix, Net i Nika”. Tym razem zdecydował się jednak na coś nowego. Postanowił napisać historię, skierowaną do jeszcze młodszej grupy odbiorców. „Kuba i Amelia. Godzina duchów” oraz „Amelia i Kuba. Godzina Duchów” to dwie wersje tej samej opowieści, tyle że widziane z perspektywy różnych osób.

Historia rozpoczyna się przyjazdem nastoletniego Kuby i jego rodziny na nowowybudowane, warszawskie osiedle (nieoficjalnie zwane Zamkiem). W nowym miejscu chłopak poznaje Amelię, wraz z którą pewnego dnia zwiedza ruiny pobliskiego domostwa. Od tamtego czasu okolicę nawiedzają duchy. Nie mogąc liczyć na zrozumienie ze strony dorosłych, dzieci biorą sprawy w swoje ręce i, pomimo zakazu rodzicow, po raz kolejny wyruszają do opuszczonego domu, by rozwikłać zagadkę.

Opowieść zawiera wszystkie elementy, które powinna posiadać powieść dla dzieci. Są w niej zarówno momenty zabawne, jak i trzymające w napięciu. Co więcej, książki te także efektywnie wzbogacają słownictwo młodych czytelników, gdyż wszystkie trudniejsze słowa są wytłumaczone w przypisach. Autor zaznaczył również wartość przyjaźni oraz relacji rodzinnych, gdyż niebagatelną rolę w powieści odgrywa rodzeństwo Kuby i Amelii.

Eksperyment literacki, polegający na napisaniu jednej historii w dwóch wersjach ,jest niewątpliwie ciekawy. Bardziej by jednak pasował do starszej grupy odbiorców. Mało które dziecko po przeczytaniu jednego z tomów będzie miało zapał do czytania drugiego, skoro nic go w nim już nie zaskoczy. Tym bardziej, że obie historie nie różnią się ani językiem, ani opisem świata przedstawionego. Teoretycznie mamy dwie różne postacie, a jednak ich postrzeganie rzeczywistości jest za bardzo ujednolicone.

Na zakończenie należy zauważyć, że historia przyjaciół sprawia wrażenie niedopracowanej. Brakuje w niej werwy i autentyczności, za którą czytelnicy pokochali Felixa, Neta i Nikę. Opowieśc ta może zainteresować docelową grupę odbiorców – w wieku lat jedenastu. Nie sprawi natomiast żadnej przyjemności rodzicom, którzy od czasu do czasu lubią sprawdzić, co czyta ich dziecko

Ocena: 2.5/5

Dyskusja