Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

„Pokuta Gabriela” – recenzja

24 września tego roku została wydana ostatnia część trylogii Sylvaina Reynarda „Pokuta Gabriela”. Gabriel i Julia są nowożeńcami i przyzwyczajają się do życia w związku. Wszystko jest idealne, wokół nie dzieje się nic złego. W pracy też im się układa. Gabriel jest wykładowcą, a Julia studiuje na Harvardzie. Remontują wspólnie dom. Wydawałoby się, że dopadła ich sielanka oraz wszechobecna miłość i szczęście.

Jak długo można czytać wszystko co dobre?

W ich życiu pojawia się Christa Peterson – studentka, która za wszelką cenę chce zemścić się na Julii i porządnie namieszać, ale na tym nie koniec. W tym tomie autor pokazuje nam również losy Simona – byłego chłopaka Julii. Aby problemy nie skończyły się tylko na ukazaniu pobocznych bohaterów, po początkowej sielance, między naszą parą małżonków dochodzi do spotkania z prawdziwym życiem codziennym, mianowicie kłótniami i niedopowiedzeniami. Czy dadzą sobie z tym wszystkim radę? Książka, mimo iż jest erotykiem, to ma również w sobie pełno romantyzmu. Żeby jednak nie było tak mdło od tej miłości, autor dodał inne wątki i problemy do swojej powieści. Dzięki temu książka jest ciekawsza i jeszcze bardziej zachęca do czytania.

Nie jest to zwykły romans dwojga kochanków, bowiem ci kochankowie muszą borykać się z życiem codziennym oraz przeszłością. Autor oczywiście niejednokrotnie pozostawia czytelnika w obawie czy też niewiedzy, aż do ostatnich stron nie wyjaśniając nowych wątków. Tekst stylistycznie jest świetnie napisany. Sylvain Reynard przyzwyczaił już nas do nienagannego stylu swojego pióra oraz dopracowania najmniejszych szczegółów w tekście.

Zachęcam też tych, którzy nie czytali poprzednich części do nadrobienia. Ostatni tom jest taką wisienką na torcie w całej historii Gabriela i Julianny. Tutaj odkrywają się wszystkie karty i tajemnice. Bohaterowie mierzą się z problemami, miałam wrażenie, że czytelnik, czytając tę książkę też bierze udział w tych wszystkich wydarzeniach. Wszystko oczywiście jest wykończone wielką miłością. Ogromny szacunek dla autora, ponieważ świetnie połączył w swoich trzech tomach wielką, bezgraniczną miłość kochanków, miłość małżonków oraz miłość do bliźniego. Przeplótł również wątki biblijne, wątki wyciągnięte z twórczości Dantego oraz opisy architektury otaczającej bohaterów. Przedstawienie scen seksu nie jest wulgarne ani wyuzdane, bohaterowie oddają się uciechom cielesnym po to, żeby wielbić ukochanego, jego ciało i duszę. Wszystko jest splecione w idealną całość, dlatego szczerze mogę polecić i żałować, że to już koniec.

Ocena: 4/5

Dyskusja