Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Relacja z zagłady – recenzja „Feed”

Wielu rozprawiało nad tym, jak skończyłby się świat, gdyby nastąpiła inwazja zombie. Niewielu jednak myślało o tym, jak wyglądałby, gdyby po takim ataku trwał nadal. Niezwykły komiks „Żywe trupy” autorstwa Roberta Kirkmana zawojował serca fanów, ukazując psychikę człowieka zmuszonego do życia na zgliszczach cywilizacji, w której nie przetrwały niemal żadne wartości, a ludzkość, jako zbiorowość przestała istnieć. Mira Grant w swojej książce zatytułowanej „Przegląd Końca Świata” prezentuje inną sytuację – atak nieumarłych nastąpił wiele lat temu, jednak społeczeństwo dzięki staraniom podźwignęło się z kryzysu; mimo drastycznego uszczuplenia populacji, wróciło do niemal zwykłej, szarej codzienności.

Ludzie żyją w zamkniętych, kontrolowanych miastach, do których żadna horda zombie nie ma fizycznej możliwości się wedrzeć. Stałe badania krwi przy niemal każdym wchodzeniu do budynków, kontrole na autostradach i wiele innych czynności stanowią spore uprzykrzenie życia, jednak są tym, co ocaliło ludzkość. Nikt jednak nie może czuć się bezpiecznie, gdyż apokalipsa była następstwem rozpylenia w atmosferze pewnych środków chemicznych, których działanie przyniosło nieoczekiwane skutki uboczne. Substancje, a właściwie wirusy, które miały uczynić z ludzi wiecznie zdrową rasę sprawiły, że każdy organizm przekraczający pewną konieczną do amplifikacji masę, po śmierci wyrusza w „morderczą podróż”. Osoba zarażona wirusem i opanowana przez niego, kieruje się wyłącznie dwoma dyrektywami – głodem oraz chęcią zarażenia innych.

George i Shaun Masonowie są rodzeństwem, które wykazuje się niezwykłą odwagą i podczas gdy inni siedzą wystraszeni w domach, oni wychodzą z zabezpieczonych miast i tworzą reportaże ze stref nadal opanowanych przez zombie. Nawet zagłada nie zmieniła ludzkich upodobań i całe rzesze chętnie oglądają tych, którzy ryzykują swoje życie. Pełne akcji sprawozdania Shauna i przepełnione refleksją i zadumą teksty jego siostry stają się z każdym dniem coraz popularniejsze. Jednak nawet dla nich niespodziankę stanowi zaproszenie od kandydata na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych, który prosi ich, by dołączyli do jego ekipy i jako niezależni dziennikarze pokazali całą prawdę o kampanii wyborczej. Szybko okazuje się, że wielu przeciwników używa niezbyt czystych metod, a w świecie, gdzie spowodowanie czyjejś śmierci – czyli przemienienie danej osoby w zombie – jest uważane za akt bioterroryzmu, wyrażenie „nieczyste zagrywki” nabiera trochę innego znaczenia.

Mira Grant stworzyła książkę, która w ciekawy sposób opisuje świat po zagładzie, z równym zacięciem skupiając się na kreowaniu charakterów postaci. Prezentują one często skrajnie odmienne podejście do życia, od tego znanego obecnie. Jednocześnie zalążki klaustrofobii, wywołanej koniecznością stałego przebywania w zamknięciu połączone z agorafobią, która wynika z tego, że otwarta przestrzeń automatycznie staje się zagrożeniem, dają mieszankę wybuchową. Wszystko to stanowi jednak tylko otoczkę ciekawej i wciągającej fabuły opisującej intrygi na najwyższym szczeblu i zwykłe jednostki, które starają się z nimi uporać.

Jak na młodą pisarkę, autorka spisała się wyśmienicie i stworzyła powieść jednocześnie porywającą wartką akcją, jak i intrygującą i trzymającą w napięciu, aż do samego końca. Warto zaznaczyć, że zakończenie może zaskoczyć. Tego typu książki zwykle poleca się głównie fanom opowieści postapokaliptycznych lub opowieści o zombie, jednak Mira Grant stworzyła historię tak wciągającą i przemyślanie zbudowaną, że powinna ona przypaść do gustu niemal wszystkim wielbicielom dobrej fantastyki. Dlatego też zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję również osoby, które do tej pory uważały, że tego typu tematyka nie może prezentować sobą nic ciekawego – po lekturze „Feed” możecie zmienić zdanie! Natomiast dla fanów klimatów związanych z nieumarłymi jest to pozycja obowiązkowa.

Ocena: 4.5/5

Dyskusja