Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja książki pt. „Nexus”

W niedalekiej przyszłości społeczeństwo niewiele różni się od obecnego. Mimo rozwoju technologicznego, lepszego dostępu do ogólnoświatowej sieci, zaawansowanych technik medycznych takich jak choćby neurobiologia, sami ludzie niewiele się zmienili. Nadal szukają łatwej drogi do szczęścia – zarówno poprzez używki, jak i przez nielegalne modyfikacje swojego ciała, które dzięki nim jest szybsze, zdrowsze i przekracza osiągi zwykłego człowieka. Taki świat jest wręcz idealnym siedliskiem dla Nexusa, który jest połączeniem nanowirusa z systemem komputerowym. Po zaszczepieniu go w organizmie użytkownik może w bardzo świadomy sposób zarządzać swoim ciałem oraz reakcjami. Dostosowując odpowiednie mieszanki płynów ustrojowych, może uśmierzyć ból, pobudzić szybkie reakcje czy dać sobie uczucie spełnienia. Prócz tego Nexus oferuje stały dostęp do Internetu i co najważniejsze – dostęp do innych użytkowników sieci. Ludzie będący nosicielami Nexusa są bowiem zdolni do bezpośredniego połączenia myślowego, które niewprawnym osobom daje możliwość wglądu w cudze uczucia, jednak wyćwiczonym i skoncentrowanym jednostkom nie sprawia problemu przejęcie władzy nad cudzym ciałem i kierowanie nim. W tym momencie Nexus z używki staje się jedną z najpotężniejszych broni wymyślonych przez człowieka. Bo, czy może być coś potężniejszego, niż niewidzialny mechanizm zdolny doprowadzić człowieka do działań niezgodnych z jego wolą?

W Stanach Zjednoczonych, w których prawa przeciwko używaniu podobnych substancji są bardzo restrykcyjne, Kaden Lane wraz z przyjaciółmi stworzył nową odmianę Nexusa, numerowaną cyferką 5. To właśnie ta wersja pozwala na dostęp do cudzego mózgu, co w wyobraźni młodych idealistówzaprowadzi do powszechnego szczęścia i wzajemnego zrozumienia. Nie doceniają jednak innych zastosowań stworzonego przez siebie oprogramowania i nie wiedzą, że niebawem staną się priorytetowym celem wszelkich tajnych agencji rządowych oraz najpotężniejszych grup przestępczych. Z utopijnej dyskoteki na obrzeżach dużego miasta w USA los będzie rzucał bohaterami po całej kuli ziemskiej, a oni już nierozerwalnie będą powiązani z wojną mającą na celu powstrzymanie ruchu postludzkiego, który chce doprowadzić ludzkość do kolejnego kroku w ewolucji.

Ramez Naam stworzył niezwykle ciekawą i porywającą powieść, którą można zaklasyfikować jako technothriller science – fiction. Można by się tez zastanowić, czy nie wkracza ona w obręb cyberpunku, jednak akurat takie rozważania są drugorzędne wobec tego, że książka ta jest jedną z ciekawszych opowieści tego typu, jakie powstały w ciągu ostatnich lat. Skomplikowana fabuła, intryga o ogólnoświatowym zasięgu oraz szybka akcja połączone w jedno, dają mieszankę wybuchową, która nie pozwoli czytelnikowi ani na chwilę wytchnienia. Do tego wszystkiego należy dodać, że autor nie boi się zaskakiwać odbiorcy drastycznymi rozwiązaniami, a do samego końca trudno domyślić się konkluzji.

Mimo niezbyt dużego doświadczenia na gruncie literackim, Ramez Naam stworzył tekst niezwykle porywający i intrygujący. Wykorzystując swoje doświadczenie na gruncie informatycznym, roztacza przed nami wizję świata o dość specyficznie rozbudowanej sieci komputerowej i w oryginalny sposób sprzęgającego naszą wiedzę z technologią. Prócz zaskakującej treści, jest to ewidentna zaleta prozy Naama, która będzie stanowiła spory plus nie tylko dla informatycznych zapaleńców.

Jeśli zatem interesuje Was niezwykła, acz logiczna wizja niedalekiej przyszłości, ciekawią Was spiski o globalnym zasięgu i lubicie, kiedy tego typu treści okraszone są sporą dozą szybkiej akcji, „Nexus” jest książką dla Was! Minęły już czasy ducha w maszynie, teraz czas na maszynę w duchu!

Ocena: 4.5/5

Dyskusja