Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Dariusz Domagalski: „Osobliwość” – recenzja

Odkąd ludzkość opanowała technologię służącą do otwierania tuneli czasoprzestrzennych, Ziemianie niczym szarańcza rozplenili się po kosmosie. Żadna planeta, asteroida czy satelita wykazująca się warunkami do życia albo – co najważniejsze – bogatymi złożami naturalnymi, nie umknie uwadze chciwej rasy. Wszystko to kontrolowane jest przez Federację Solarną, która brutalnie tłumi wszelkie ruchy niepodległościowe w swoich koloniach. Statki zwiadowcze, należące do straceńców szukających sławy i bogactwa, wędrują setki lat świetlnych, by odnaleźć kolejne ciała niebieskie, które ludzkość mogłaby przeżuć i wykorzystać dla własnych potrzeb.

Takim właśnie statkiem jest „Selene”, mały, aczkolwiek nowoczesny pojazd z siedmioma członkami załogi na pokładzie. Cel ich misji znajduje się w niezbadanej części galaktyki, w gromadzie kulistej 47 Tucanae. Znana jest ona z tego, że mimo niezbyt wielkich rozmiarów, składa się z ogromnej ilość gwiazd. Jednak to nie mnogość ognistych gigantów stanowi unikalną cechę tego regionu wszechświata. Znajduje się tutaj skupisko błękitnych maruderów, niezwykłych gwiazd, które ewoluują zupełnie inaczej niż wszystkie inne ich siostry. Być może załoga „Selene” jako pierwsza pozna tajemnice tych wyjątkowych ciał niebieskich i sprzeda uzyskane informacje za ogromną kwotę. Do przebycia mają jednak miliardy kilometrów groźnej, zimnej przestrzeni, która zabiła już niejednego śmiałka.

Zanim podróż rozpocznie się na dobre, ku niezadowoleniu kapitana Thorssena i jego podkomendnych, z rozkazu Federacji na pokładzie pojawia się oficer naukowy, który korzystając z wyjątkowej wyprawy do 47 Tucanae, ma dokonać tam pomiarów i badań na rzecz rządu. Załoganci jeszcze nie wiedzą, że będzie to najtrudniejsza przygoda w ich życiu, a na ich barkach spoczną nie tylko ich własne losy, ale całej ludzkości.

Dariusz Domagalski to autor, który pomimo niewielkiego dorobku zyskał już sobie wierne grono fanów. Jego ciekawa, nasączona wątkami fantasy interpretacja wielkiej wojny z Krzyżakami czy powieść science fiction „Silentium Universi” zabarwiona mistyczną tematyką, zyskały uznanie i, wraz z „Cheremem” oraz „Vladem Draculą”, pokazały, że pisarz nie boi się żadnej tematyki i trudno uznać go za twórcę schematycznego. Jego najnowsza książka „Osobliwość” w dość oczywisty sposób łączy się tematycznie z „Silentium Universi” – mamy załogę statku oddalonego od swojej rodzimej planety na niewyobrażalną odległość, klimatyczną zagadkę niczym z kryminału, której dramatyczne wydarzenia rozegrają się na pokładzie, oraz pewną dozę mistyki i sporów natury filozoficzno-teologicznej. Wszystko to wymieszane z różnymi postawami bohaterów i podane na tacy nowego, nieznanego świata. Czego więcej może oczekiwać fan prawdziwych opowieści fantastyczno naukowych?

„Osobliwość” czyta się niesamowicie szybko, a wartka akcja z prędkością światła prowadzi czytelnika do ostatecznych konkluzji. Czasami nawet z prędkością nadświetlną, gdyż mniej więcej od połowy książki można domyślić się zakończenia. Autor daje czytelnikowi zbyt oczywiste wskazówki odnośnie prawdziwych osobowości bohaterów, dzięki czemu zagadka jest troszkę zbyt prosta do rozwiązania. Co prawda nie ujmuje to wiele z treści, gdyż nawet jeśli łatwo przewidzieć kto jest kim, akcja nadal wciąga i frapuje aż do ostatnich stron. Zakończenie jest bowiem przedstawione w niespodziewany sposób i ma trochę inny charakter niż reszta książki. Nie powinno to jednak zniechęcić miłośników twórczości Domagalskiego, ponieważ jest to cecha bodaj wszystkich jego książek.

Mimo pewnych powtórzeń i zbyt oczywistych dygresji, trudno zarzucić autorowi jakieś szczególne potknięcia stylistyczne. Jedynym, co może razić w konwencji opowieści jest fakt, że narrator często przedstawia czytelnikowi teorie astronomiczne lub fizyczne poprzez rozmowę postaci. Pytania dotyczące podstaw tych dziedzin, niekiedy zadawane przez ludzi spędzających większość życia w przestrzeni kosmicznej, brzmią dość dziwnie. Całe szczęście większość tego typu opisów została zgrabnie umieszczona we wprowadzeniu i przemyśleniach głównego bohatera. Na uwagę zasługuje pierwszy rozdział – rzadko która książka tego gatunku rozpoczyna się tak klimatycznym i przemyślanym wstępem. Autor bez skrupułów wykorzystał zasadę Alfreda Hitchcocka, mówiącą o tym, że fabuła powinna zacząć się od trzęsienia ziemi, a potem akcja powinna stopniowo przyspieszać.

Wydawnictwo Rebis również stanęło na wysokości zadania i brak literówek, dobra jakość wydania (lekko usztywniona okładka ze skrzydełkami) oraz estetyczna i przyciągająca oko ilustracja sprawiają, że „Osobliwość” chętnie bierze się do ręki. Jedynym odstępstwem względem większości książek tej oficyny jest trochę większa czcionka, przez którą powieść wydaje się obszerniejsza. Nie jest to zabieg często stosowany przez poznańskiego wydawcę, wiec może zaskoczyć wiernych czytelników.

Wszystko to sprawia, że „Osobliwość” jest interesującą opowieścią science fiction, którą można polecić wszystkim fanom tego gatunku. Co prawda jest to danie, które nie wystarczy na długo, jednak będzie smakowało całkiem przyzwoicie i pozostawi po sobie miłe wspomnienie. Jeśli lubicie opowieści z dreszczykiem, których tłem akcji jest kosmiczna pustka, nie boicie się oryginalnych zakończeń i nie przeszkadza Wam przewidywalność treści, powinniście być usatysfakcjonowani najnowszą powieścią Dariusza Domagalskiego.

Ocena: 4.5/5

Dyskusja