Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

„Na szczycie” – recenzja

„»Na szczycie« to pełna erotycznych niespodzianek i romantycznej miłości powieść o tym, że warto mieć marzenia i nie ulegać przesądom, ponieważ nigdy nie wiadomo, jak skończy się to, co wcale dobrze się nie zaczęło”.

Oto fragment opisu, który znajdziemy z tyłu książki napisanej przez K.N. Haner. Autorka opisuje losy młodej dziewczyny, Rebeki Staton, która z powodu trudnej sytuacji finansowej jest zmuszona zarabiać jako striptizerka w nocnym klubie. Mieszka ona w wynajętym mieszkaniu, razem ze swoim najlepszym przyjacielem Trey’em. Pewnego wieczoru główna bohaterka występuje w stroju anioła, tańcząc na rurze, a jej pokaz ogląda przystojny menedżer najlepszego zespołu rockowego w całym USA – Sedrick Mills. Akcja toczy się w Los Angeles. Rebeka jest postacią, która potrafi zdenerwować czytelnika swoim zachowaniem, ale również rozbawić do łez. Natomiast Sedrick jest człowiekiem o specyficznych upodobaniach seksualnych.

Jak na erotyk przystało, wiele scen tyczy się seksu. Książka rozwinie jeszcze bardziej wyobraźnię i pobudzi zmysły prawdziwych pasjonatów mocnych scen łóżkowych, ponieważ poza miłością między mężczyzną a kobietą, znalazło się w niej również miejsce dla miłosnych trójkątów, czworokątów czy też homoseksualnych zagrywek. Sceny opisane są w sposób smaczny, ale również odważny.

Jednak fani popularnej ostatnio powieści „Pięćdziesiąt twarzy Greya” mogą się ucieszyć. Książka jest napisana w sposób prosty, z łatwym przekazem. Wiele aspektów zostało zaczerpniętych ze światowego bestselleru, chociażby to, że główna bohaterka jest wprowadzana w świat seksu, zostaje rozdziewiczona przez bardzo bogatego przystojniaka, który tak, jak tytułowy Grey posiada willę w Aspen i w wielu innych miastach Stanów Zjednoczonych. Mills ma również swoje upodobania względem kobiety, które oczywiście nieco różnią się od wymagań porównywanego do niego mężczyzny. Również Rebekę można śmiało skonfrontować z Anastasią Steele – bohaterką „Greya”. Obydwie kobiety są uległe, choć bohaterka recenzowanej pozycji ma bardziej cięty język. Dwie szare myszki, którym często zdarza się nie jeść, za co są karcone słownie przez swoich kochanków. Oszałamia je świat pełen pieniędzy oraz sławy. Jak widać, można znaleźć wiele podobieństw między tymi dwiema książkami.

Siedemset dziewięćdziesiąt sześć stron i brak podziału na rozdziały sprawiają, że tekst czyta się szybko, sprawnie i wygodnie. Czytelnik nie czeka do końca rozdziału, by móc zrobić sobie przerwę – wręcz przeciwnie! Kontynuuje, aby dowiedzieć się, co zaraz się wydarzy. Ciągła akcja potrafi naprawdę nieźle wciągnąć, nieustające wrażenia głównej bohaterki powodują chęć „łyknięcia” książki na raz. Do plusów można także zaliczyć wielką ilość dialogów, które powodują szybkie czytanie, a opisy miejsc są krótkie, ale treściwe.

Przy tej powieści czytelnik absolutnie się nie zanudzi. Akcja jest dynamiczna, ciągle coś się dzieje, a przeszkody na drodze życiowej bohaterki nadają tej książce dodatkowy smak i likwidują monotonię. Z pewnością nie ma tutaj miejsca dla tematów tabu – autorka przelewa wszystkie swoje myśli oraz fantazje na papier. Jednak, jak wspomniałam, czasami zachowanie głównej bohaterki potrafi nieźle zdenerwować czytającego. Dziewczyna jest miła, sympatyczna, a za chwilę wybucha złością, jej wahania emocjonalne są momentami nie do zniesienia, dlatego dobrze, że chociaż Sedrick jest osobą, którą da się lubić w całej tej powieści.

Literatura erotyczna w ostatnim czasie znajduje wielu zwolenników, jest bardziej promowana i sięga po nią coraz więcej nie tylko kobiet, ale i mężczyzn. Na pewno pisanie tego typu powieści nie jest łatwą sztuką, ale młoda polska autorka, K.N. Haner, dobrze poradziła sobie z wyzwaniem. Bez wątpienia nie jest to typowy romans, w którym wszystko idzie w spokojnym tempie, a nic złego nie może się wydarzyć, jednakże książka jest kierowana raczej do niewybrednych fanów erotyki. Ci, którzy mają dużo anielskiej cierpliwości, by zmagać się z humorami Rebeki, chętnie sięgną na półkę po „Na szczycie”, jednak czytelnicy, którzy wolą delektować się scenami erotycznymi napisanymi w bardziej wykwinty sposób, na pewno ominą książkę szerokim łukiem.

Ocena: 3.5/5

Dyskusja