Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Nowa Fantastyka 5/2015 – omówienie numeru

Tuż za progiem czeka czerwcowy numer „Nowej fantastyki”, ale wróćmy jeszcze do majowego.

Piąta w tym roku odsłona popularnego miesięcznika jak zwykle obfituje w wiele ciekawych tekstów. Wielbiciele przygód Muldera i Scully na pewno ucieszą się z artykułu Radosława Pisuli, w którym autor przypomina o fenomenie serialu „Z archiwum X”. Kulisy serii przybliża również wywiad ze scenarzystą Frankiem Spotnitzem.

Niedawno zmarł jeden z najważniejszych pisarzy fantastycznych. Piotr W. Cholewa pokusił się o wspominkowy tekst o sir Terrym Pratchetcie w bardzo osobistym „Sir Terry i ja”.

Agnieszka Haska i Jerzy Stachowicz zabierają czytelnika w czasy schyłku dziewiętnastego wieku, gdy na salonach stała się popularna hipnoza. Przybliżają początki praktykowania tej metody, która w tamtych czasach była niczym więcej jak rozrywką.

Z okazji premiery drugiej odsłony „Avengersów” nie mogło zabraknąć artykułu o superbohaterach Marvela. Tym razem na tapetę wzięto nowe twarze, które już niebawem zagoszczą na dużym ekranie.

W numerze znalazł się także wywiad z Michałem Gołkowskim. Autor „Sztywnego” ujawnia Michałowi Cetnarowskiemu swoje plany pisarskie oraz postacie i gry, które zainspirowały go do stworzenia nowych powieści.
W majowej NF nie zabrakło również ciekawych felietonów. Peter Watts w „Powstaniu maszyn” zastanawia się nad konsekwencjami płynącymi z wdrożenia systemu, który na podstawie analizy sygnałów fizjologicznych i behawioralnych będzie sprawdzał podróżnych na amerykańskich lotniskach. Maciej Parowski pisze o wcale nie rzadkich pomyłkach selekcjonerów zatrudnionych w wydawnictwach. Tekst o tyle ciekawy, że napisany z perspektywy jednego z redaktorów. Z kolei Robert Ziębiński zastanawia się nad zasadnością wszelkich kontynuacji serii (czy to telewizyjnych, czy książkowych), a robi to w oparciu o niedawną informację o reaktywacji serialu „Twin Peaks”. Na koniec Łukasz Orbitowski rozkłada na czynniki pierwsze film „Kill List” Bena Weathley’a.

Ale nie ma „Nowej Fantastyki” bez opowiadań. Pierwsze z nich to „Świadectwo istnienia” Istvana Vizvarego. Utrzymane w tonie klasycznego cyberpunku opowiada o czasach nieodległej przyszłości. Jednak to tylko pozory, bo to uniwersum rodem z science fiction w znacznej mierze jest już naszym światem.

Jacek Komuda w „Wizgunie” zachwyca szczegółowością opisywanych realiów parahistorycznych. Szczypta historii alternatywnej, którą uważny czytelnik znajdzie w tym opowiadaniu, sprawia, że chce się więcej. Oby Komuda wrócił w te rejony.

„Wiedźma” Barbary Pławskiej to historia snuta przez starą kobietę, której wnuk ożenił się z tytułową czarownicą. Krótka opowieść niesie wielki ładunek emocjonalny i kończy się nietuzinkowo.

Sunny Moraine zaskakuje czytelników „Księżycowym chłodem”, tajemniczą i niejednoznaczną opowieścią, po której przeczytaniu otwierają się liczne interpretacyjne możliwości.

Peter Watts „Bilansem zysków i strat” pokazuje, że nadal jest w formie i ma do zaoferowanie swoim wielbicielom to, za co go pokochali – mocny cyberpunkowy tekst napisany typowym dla autora stylem.

Część z opowiadaniami zamyka tekst Neila Gaimana „O tym, jak markiz odzyskał swój płaszcz”. Autor zabiera czytelników w świat wykreowany w powieści „Nigdziebądź”, a więc jest to nie lada gratka dla fanów jego twórczości. Lekki, podszyty niesamowitością styl i narracja osadzona w nieco surrealistycznym świecie magicznego Londynu sprawiają, że jest to bardzo przyjemna lektura.

Majowy numer „Nowej fantastyki” to także recenzje premier książkowych, komiksowych i filmowych. Każdy wielbiciel fantastyki z pewnością znajdzie tu coś dla siebie.

Dyskusja