Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Zresetować wojnę – recenzja książki „Na skraju jutra”

Keiji Kiriya jest rekrutem jakich wielu. I, jak wielu poprzedników, jest skazany na bycie mięsem armatnim w bezpardonowej wojnie, która wybuchła pomiędzy ludzkością a Mimami – obcymi niszczącymi ziemskie środowisko i przystosowującymi je do swoich wymagań. Młody chłopak wysłany na front po zaledwie półrocznym treningu, przepełniony strachem i niedowierzaniem ginie już w czasie pierwszej bitwy.

Jakie jest jego zdziwienie, kiedy w momencie śmierci budzi się na swojej własnej koi w koszarowych barakach na dzień przed starciem. Ku swojemu zdumieniu ponownie przeżywa ostatnią dobę przed batalią, a każda rozmowa i każde wydarzenie, których był świadkiem wcześniej, z uporczywą konsekwencją odbywają się po raz drugi. Przynajmniej do chwili ponownej śmierci zadanej przez Mima kolejnego dnia. Okazuje się, że nie ma ucieczki z tej pętli czasowej i po każdym zejściu śmiertelnym Keiji budzi się w tym samym punkcie w czasie, zmuszony po wielokroć doświadczać tych samych zdarzeń. Jedyne zmiany, jakie zachodzą w tym ograniczonym wycinku czasu wynikają z tego, że chłopak podejmuje różne działania, które mogą wprowadzać drobne modyfikacje w rzeczywistości. Szybko dochodzi do wniosku, że jedynym sposobem, żeby wyrwać się z pęt kolejnych śmierci i odrodzeń jest wygrać bitwę i w niej nie zginąć. Jednak żeby tego dokonać musiałby być tak zdolnym żołnierzem, żeby samemu przechylić szalę zwycięstwa na korzyść ziemskiej koalicji. Zadanie wydaje się trudne, jednak młodzieniec ma do dyspozycji nieskończoną ilość czasu i możliwość dopracowania każdego szczegółu aż do perfekcji.

„Na skraju jutra” to książka, którą napisał Hiroshi Sakurazaka, początkujący autor fantastyki z Kraju Kwitnącej Wiśni. Opowieść pełna bohaterstwa i akcji, niepozbawiona jednak niezwykle ciekawych wątków psychologicznych, okazała się tak popularna, że w krótkim czasie doczekała się adaptacji komiksowej, jak również wersji kinowej wyprodukowanej przez Warner Bros. O spodziewanym przez producenta sukcesie świadczy fakt, że główną rolę powierzono początkowo Bradowi Pittowi, którego ostatecznie zastąpił Tom Cruise.

Wielką zaletę książki Sakurazakiego stanowi fakt, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Miłośnicy historii wojennych odnajdą tu widowiskowe starcia, wojnę z niezwykle silną obcą rasą i charyzmatycznych bohaterów, natomiast fani inteligentnych fabuł – bohatera uwikłanego w konflikt, który w głównej mierze zagraża jego psychice i poczuciu własnego jestestwa. Autor zadaje czytelnikowi pytanie, jak ten czułby się w momencie, kiedy całe jego życie ograniczałoby się do koszmaru dwóch, powtarzających się w nieskończoność dni. Z jednej strony bohater może doprowadzić swoje umiejętności do perfekcji, przy okazji poznając i przekraczając swoje ograniczenia, z drugiej jednak pogrąża się w coraz większej samotności. Bo, czy ma sens poznanie innych ludzi, skoro przy kolejnej pętli czasowej tylko on będzie miał jakiekolwiek wspomnienia z ich wcześniejszych kontaktów?

To, że autor nasycił książkę takimi właśnie przemyśleniami daje jej ogromną siłę wyróżniającą ją na tle wielu innych, podobnych pozycji. Co prawda Amerykanie w swojej wersji kinowej dość drastycznie ograniczyli wątki psychologiczne i dobitnie zmienili zakończenie, dostosowując je do własnego rynku, jednak książka oraz komiks trzymają czytelnika w napięciu od pierwszych do ostatnich stron. Umiejętnie używany przez pisarza język szybko prowadzi czytelnika przez kolejne rozdziały, a krótkie, urywane zdania powoduj, że zdawkowe informacje i wypowiedzi prezentowane na kartach idealnie pasują do świata przedstawianego z punktu widzenia prostego żołnierza. Ta konsekwencja w dopasowaniu formy do treści stanowi idealne połączenie, czyniące z „Na skraju jutra” skończoną całość.

Dodatkowym atutem książki jest dobre polskie wydanie, dzięki czemu jedyną wadą pozostaje to, że czyta się ją trochę zbyt szybko i po niezwykle wciągającej lekturze czytelnik może czuć niedosyt. Z drugiej strony można się również zastanowić, czy zwartość tekstu nie stanowi zalety, gdyż autor w przemyślany sposób poprowadził fabułę od intrygującego początku, aż do konsekwentnego zakończenia. Zatem niedosyt po lekturze można zrzucić na karb tego, że książka jest na tyle interesująca, że chciałoby się więcej.

Cóż jeszcze można powiedzieć o utworze Hiroshiego Sakurazakiego? Jest to ewidentnie jedna z ciekawszych pozycji science fiction, jakie ukazały się ostatnimi czasy na polskim rynku wydawniczym. Jeśli lubicie ciekawą fabułę ukazaną w inteligentny sposób, która poza dużą dozą akcji skupi się również na psychice bohaterów, serdecznie zachęcam do zapoznania się z powieścią japońskiego pisarza!

Ocena: 4/5

Dyskusja