Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Steampunk w wersji light – recenzja książki „Mechaniczne pająki”

Zestawienie wiktoriańskiej Anglii z rozwijającą się techniką opartą na mechanice zawsze zapowiada niezapomnianą i interesującą lekturę. Wiek pary, tryby, zębatki i przekładnie, niezwykłe i nieraz szalone wynalazki połączone z historią kolonialnej Wielkiej Brytanii i tradycjami skostniałej arystokracji nieraz już zmieniły losy świata (wystarczy tu wspomnieć o cyklu „Burton i Swinburne” Marka Hoddera), a równie szaleni co genialni i ambitni naukowcy często zagrażali stabilnej monarchii. Wszystkie te elementy tak charakterystyczne dla coraz popularniejszego steampunku można znaleźć również w „Mechanicznych pająkach” Coriny Bomann.

Główną bohaterką powieści jest nastoletnia Violet Adair, córka arystokraty przygotowująca się właśnie do jednego z najważniejszych dni w życiu – debiutu w kręgach towarzyskich i na królewskim dworze. Na pierwszy rzut oka dziewczyna wydaje się kolejną dobrze wychowaną i niezwykle nudną panną z szacownego domu, jednak to tylko pozory. Violet w zaciszu swego pokoju oraz w wynajętym w szemranej dzielnicy laboratorium oddaje się swojej największej pasji – mechanice. W konstruowaniu kolejnych maszyn, które mają podbić świat i serca znanych wynalazców, pomaga jej kamerdyner Alfred, którego przeszłość skrywa niejedna tajemnica.

,

Fabuła od początku nabiera tempa. W trakcie balu w domu Adairów nieoczekiwanie umiera jeden z gości, lord Stanton. Niefortunne wydarzenie dość szybko okazuje się zaplanowanym morderstwem, a niebezpieczeństwo wisi również nad innymi członkami parlamentu. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi otoczona złą sławą szefowa Secret Servie, jednak Violet pragnie na własną rękę rozwiązać zagadkę i oczyścić imię rodziny z wszelkich podejrzeń. Okazuje się, że to dopiero wierzchołek góry lodowej, która prowadzi do prawdziwej rewolucji.

„Mechaniczne pająki” to przede wszystkim dobra historia detektywistyczna osadzona w oryginalnym steampunkowym świecie dziewiętnastowiecznego Londynu. Bohaterowie mają do czynienia nie tylko z parowymi dorożkami, mechanicznymi ludźmi czy maszynami pomagającymi w zmywaniu naczyń, ale także z tradycyjnymi dla ówczesnej arystokracji wydarzeniami – balami debiutantów czy spotkaniami towarzyskimi przy przysłowiowej herbatce. Wszystko zostało zgrabnie połączone, a dodatkowo autorka operuje charakterystycznymi dla tamtych czasów zwrotami grzecznościowymi, dzięki czemu udało jej się zachować pozory historyczności.

Postacie występujące w książce są już nieco mniej oryginalne. Alfred jest nie tylko świetnym kamerdynerem, ale także niezłym zabijaką, ale informacje o tym, gdzie i w jakich okolicznościach nabył niespotykane umiejętności są nieliczne. Tajemniczy nieznajomy z opaską na oku jest tak… tajemniczy, że w pewnym momencie staje się to nieco irytujące. Odkrycie jego tożsamości wcale tej postaci nie pomaga, a sprawę pogarsza fakt uczucia, jakim mężczyznę darzy Violet. O czarnym charakterze trudno napisać cokolwiek innego ponad to, że jest po prostu typowy, a jego dążenia przewidywalne.

Oczywiście pierwsze skrzypce gra sama lady Adair. Violet jest pełna młodzieńczego zapału i chęci udowodnienia światu (szczególnie jego dominującej męskiej części), że może dorównać nie tylko szefowej Secret Service, ale również członkom Towarzystwa Naukowego. W swym nastoletnim życiu nie wyobraża sobie przyszłości takiej, jaką przeznaczyli jej rodzice i jaki jest udziałem wielu innych panien z dobrych domów – jako klejnotu u boku wysoko urodzonego i majętnego męża. Mądra, błyskotliwa i pomysłowa chce żyć po swojemu, a pierwszym krokiem do samodzielności ma być rozwiązanie zagadki dziwnych ośmionogów.

Pomimo nieco sztampowych bohaterów, „Mechaniczne pająki” posiadają niezaprzeczalny urok lekkiej i miejscami naprawdę zabawnej lektury na góra dwa wieczory. Jest to powieść, która zachwyci przede wszystkim żeńską (i nastoletnią) część wielbicieli gatunku, jednak i doświadczeni steampunkowcy mogą odnaleźć przy niej nieco wytchnienia od cięższych książek o bardziej skomplikowanej fabule. A już na pewno „Mechaniczne pająki” dla osób, które chcą zacząć przygodę z tym podgatunkiem fantastyki, mogą stać się doskonałym biletem wstępu do świata pełnego mechanicznych wynalazków wieku pary.

Ocena: 4.5/5

Dyskusja