Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Nowa Fantastyka – omówienie numeru 8/2015

Sierpniowa „Nowa Fantastyka” stoi pod znakiem „Fantastycznej Czwórki” – tak może sugerować ilustracja na okładce, lecz fani Japonii oraz tekstów o niezwykłej formie lub o niebywałej treści będą bardziej ucieszeni niż ci, którzy lubują się w superbohaterach.

Otwierający najnowszy numer tekst redaktora naczelnego nie jest zbyt optymistyczny, a przede wszystkim powoduje, że na chwilę wstrzymujemy czytanie, gdyż warto zastanowić się nad jego przekazem. Do refleksji z pewnością zachęci także Mateusz Wielgosz, piszący o komputerach, które potrafią diagnozować choroby. W dziale publicystki można także zapoznać się ze zdaniem Rafała Kosika na temat zabezpieczeń w razie różnorakich awarii. A nie porusza on jedynie tematu związanego z zapisywaniem dokumentów czy gier – rozszerza to do takich spraw, jak np. auta na benzynę. Co bez nich zrobimy? Peter Watts próbuje być optymistą, a Robert Ziębiński przedstawia swoje doświadczenia z horrorami. Czy mając wieloletnią eksperiencję ze strasznymi historiami przedstawionymi na ekranie, można się jeszcze bać? Także Łukasz Orbitowski nie odbiega daleko od tematu, gdyż wzięło go na wspomnienia i przypomina sobie, kiedy w młodzieńczych czasach, po obejrzeniu „Przepowiedni” był ukontentowany. Publicysta bez ogródek wyjaśnia czemu warto obejrzeć to dzieło.

Wśród artykułów znajdziemy, także taki który wzrusza, gdyż opowiada o zmarłym niedawno Christopherze Lee. Warto poznać więcej szczegółów z życia aktora znanego z roli Sarumana czy Hrabiego Dooku. A przede wszystkim należy zaznajomić się z innymi filmami, w których wśród napisów znalazło się także jego nazwisko. Natomiast Radosław Pisula w swym tekście zaprezentował historię „Fantastycznej Czwórki” – jak wyglądały ich losy, a jak przedstawiają się one teraz?

W lipcowym wydaniu „NF” ukazała się pierwsza część tekstu pt. „W świecie yokai”. Tomasz Zliczewski kontynuuje zagłębianie czytelników w świat japońskich duchów i zjaw. Pozostając w temacie Kraju Kwitnącej Wiśni, warto przeczytać artykuł Marty Sobieckiej o strasznych historiach, które opowiadano sobie niegdyś w ojczyźnie shogunów.
W dziale „Niesamowici klasycy” przybliżono postać Josepha Sheridana Le Fanu – pisarza lubującego się w tworzeniu historii niesamowitych i mrocznych. Jeśli nie słyszało się o tym autorze, to zaległości trzeba nadrobić czym prędzej.

Dział „Prozy” otwiera opowiadanie debiutującego Marcina Staszaka. „Krytpy Neoazji” to opowiadanie, które z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom science fiction. Niezwykły świat ukazany w tekście na pewno wielu zafascynuje.

„Ogród walk” to krótkie opowiadanie osadzone w szczególnym krajobrazie. Marcin Luściński z perspektywy niepospolitego bohatera stara się uzmysłowić czym jest radość z życia i kiedy ona się pojawia.

„Bóg miasta” jest dziełem osadzonym w okupowanej Warszawie. Niesie ze sobą sporo emocji, nie tylko ze względu na rocznicę, którą nie tak dawno obchodziliśmy. Liczne metafory i niedopowiedzenia sprawiają, że to od czytelnika zależy przekaz tekstu i kim tak naprawdę jest główny bohater.

„Fragmenty biografii Juliana Prince’a” stworzone zostały w rzadko spotykanej formie. Tekst stworzono w formie Wikipedii, a kolejne hasła opisują świat, a przede wszystkim głównego bohatera. Zadbano o odnośniki, komentarze – wszystko wygląda jakby było wycięte z Internetu i już na tym etapie twór Jake’a Kerrego fascynuje. Krajobraz kreślony w ten sposób jest dwojaki – z jednej strony mamy Amerykę zniszczoną przez asteroidę Meyera, z drugiej – Afrykę, która zgodziła się na przyjęcie uchodźców z USA. Gdzieś pomiędzy jest główny bohater, próbujący odnaleźć się w tych wydarzeniach.

Jeśli opowiadanie pt. „Jason Zerrillo to straszny kutas” nie zaszokuje i nie zachęci do czytania samą nazwą, to z pewnością zrobi to zawartością. Kontrowersyjny tekst, mogący urazić uczucia religijne, opowiada o losach Jezusa, którego strasznie bawił pewien mim. Nic więcej nie trzeba mówić. Z tym należy się zapoznać.

Science-fiction w połączeniu z biologią, to „Wędrówka ziemi”. Michael Swanwick rękami głównego bohatera przeprowadza sekcję wielkiego czerwia, przybyłego z kosmosu. W obliczu inwazji obcych istot niestety indywidualne problemy nie zawsze schodzą na dalszy plan.

Ponadto w sierpniowej „Nowej Fantastyce” znaleźć można artykuł o Tolkienie, recenzję „Wieży asów” George’a R. R. Martina oraz innych książek, filmów czy komiksów. Trzeba się spieszyć, aby zdążyć przed kolejnym numerem!

Dyskusja