Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Co znaczy być człowiekiem? – recenzja książki „Drugie odkrycie ludzkości. Nostrilia”

Kosmos zawsze stanowił dla człowieka trudną do pokonania barierę. Czające się w pozornej pustce niebezpieczeństwa, nieznane prawa fizyki, a przede wszystkim gigantyczne odległości pomiędzy światami czyniły go niezwykle trudnym do ujarzmienia. Homo sapiens sapiens nie wygrał jednak wyścigu ewolucyjnego pięknym wyglądem, ale umiejętnością dostosowania się nawet do najtrudniejszych warunków. Na przestrzeni wieków rządząca Ziemią Instrumentalność wprowadza kolejne rozwiązania, pozwalające na pokonanie wielkiego bólu kosmosu, czyli czynnika, który uniemożliwia normalne, świadome funkcjonowanie człowieka w galaktycznej próżni. Nikt nie jest w stanie zachować zdrowia psychicznego, a co za tym idzie również życia, będąc pozbawionym zbawczego działania pola magnetycznego gwiazdy. Rozwiązaniem okazują się ludzie, których mózgi zostają umyślnie uszkodzone w sposób uniemożliwiający zawiadywanie przez nich motoryką ciała, nad którą władzę przejmuje cybernetyczna maszyna. Tylko tak sprokurowani piloci są w stanie przeżyć podróż, dowożąc zahibernowanych pasażerów do celu. Czy badania mające na celu wynalezienie pojazdów chroniących podróżnych przed zagrożeniem, bez potrzeby korzystania z usług tak stworzonych pilotów, mogą zmienić bieg dziejów?

Cordwainer Smith (a właściwie Paul Myron Anthony Linebarger) nie był szczególnie płodnym autorem, jeśli chodzi o stworzone utwory fantastyczne, jednak ich niewielka liczba ma się nijak do ich jakości fabularnej oraz wartości literackiej. Sporą część swoich tekstów pisarz umieścił w wymyślonej przez siebie wizji przyszłości, gdzie ludzkością rządzi Instrumentalność. Nie jest to kreacja, w której bohaterowie muszą sprostać niesprawiedliwym władcom. Tutaj największym zagrożeniem jest dojmujący ból przebywania w przestrzeni międzygwiezdnej i wynikające z tego problemy utrzymania ludzkości jako jednego tworu. Kolejne opowiadania znajdujące się w zbiorze „Drugie odkrycie ludzkości. Norstrilia” opisują następujące po sobie etapy rozwoju i wybuchające w ich efekcie konflikty. Poznając losy postaci żyjących w odległości setek lat od siebie, poznaje się jednocześnie historię Instrumentalności. Niezwykle klimatyczne, otwierające antologię opowiadanie „Na próżno żyją skanerzy” wprowadza czytelnika w świat skanerów oraz habermanów, którzy będąc najpodlejszymi z ludzi, zapewniają przetrwanie całemu społeczeństwu. Kolejne teksty opisują życie mieszkańców różnych planet, którzy zostali postawieni w trudnych sytuacjach życiowych. Losy kobiety pilota, która poświęca kilkadziesiąt lat swojego sztucznie przedłużonego życia, by wykonać jeden lot międzygwiezdny, łączą i przeplatają się z perypetiami podludzi wyhodowanych ze zwierzęcego genotypu, zapewniającego im niezwykłe zdolności, jednak wedle prawa stawiającego ich na równi ze zwykłymi zwierzętami. W społeczeństwie, gdzie z biegiem lat narastają różnice klasowe i rasowe, emocje gotują się jak w tyglu, który tylko czeka na wybuch.

Drugą część zbioru stanowi powieść „Norstrilia”. Jej bohaterem jest Roderick Frederick Ronald Arnold William MacArthur McBan sto pięćdziesiąty pierwszy, mieszkaniec Starej Australii Północnej, zwanej potocznie Norstrilią. Jest to niezwykle surowy świat, który jednak dla kolonistów jest kopalnią złota. Okazało się bowiem, że tylko tutaj możliwe jest wytwarzanie środka zwanego santaclarą umożliwiającego, przy odpowiednim dawkowaniu, przedłużanie ludzkiego życia niemal w nieskończoność. Cena jednego grama substancji jest wielokrotnie wyższa niż jej odpowiednik w złocie, to natomiast spowodowało, że nawet najbiedniejszy z mieszkańców Norstrilii jest większym bogaczem niż ogromna część potentatów gospodarczych ze wszystkich innych światów. Jednak surowe prawa rządzące tą najbogatszą planetą czynią z Roda McBana wyrzutka, pogardzanego przez innych mieszkańców za bardzo ograniczone zdolności telepatyczne. Los sprawia, że chłopak dziedziczy rodowy komputer, niegdyś będący jednym z najważniejszych urządzeń na globie. Maszyna umożliwia mu odpowiednie wykorzystanie majątku i po wielu ryzykownych operacjach finansowych – wykupienie Ziemi, legendarnej kolebki ludzkości. Co zrobi nowy właściciel Zielonej Planety? Czy będzie mu dane cieszyć się sławą najbogatszego człowieka, który kiedykolwiek istniał?

Teksty Cordwainera Smitha pełne są przewrotności oraz nieprzewidywalności. Czytelnik, poznając kolejne postacie oraz światy, nigdy nie może być pewny, co go czeka na następnej stronie. Autor, opisując zmieniające się dzieje ludzkości, pokazuje również zmiany w psychice człowieka oraz jego spojrzeniu na świat. Bo czy nie jest naturalne, że ludzie, mogąc cieszyć się długim życiem oraz nie zaznając nigdy głodu ani braku jakichkolwiek potrzebnych do życia czynników, popadną w dekadencję? Czy dobrobyt i szczęście mogą stanowić czynnik degrengolady i upadku? Te pytania zadaje w swojej prozie autor, którego specjalizacją zawodową była psychologia i jej wpływ na społeczeństwo.

Jedyne, czego nie można powiedzieć o „Drugim odkryciu ludzkości. Norstrilii” to tego, że jest to książka zwykła i przeciętna. Niesamowita i pomysłowa kreacja świata, zróżnicowani bohaterowie oraz nieprzewidywalność zdarzeń, opisanych w klimatyczny sposób, dają mieszankę, która powinna przypaść do gustu wszystkim wielbicielom inteligentnej fantastyki. Dzięki temu można wybaczyć autorowi drobne nutki moralizatorstwa, które gdzieniegdzie pobrzmiewają między wierszami.

Ocena: 4.5/5

Dyskusja