Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Galowie kontra sestercje – recenzja wydania DVD „Asteriks i Obeliks. Osiedle bogów”

Kto z fanów komiksów Goscinnego i Uderzo nie chciałby po raz kolejny wrócić do przygód swoich ulubieńców? Na pewno niejeden, ale czeka go małe zaskoczenie, żeby nie powiedzieć – zawód. Młodsi nie dostrzegą w tej bajce nic dziwnego, zaś starszym może się wymsknąć: „Jak to, Asteriks w 3D? To nie może się udać!”

Książka, komiks czy może film?

Pierwszym, co rzuca się w oczy po wzięciu do rąk pudełka z „Osiedlem bogów”, są właśnie trójwymiarowe modele postaci. Dla dzieci – nic nowego. Dla fanów „płaskiego” Asteriksa – tu zaczynają się wątpliwości… Ale porzućmy je na razie i przejdźmy do wydania samego w sobie, bo ono zaskakuje bardzo pozytywnie. DVD otrzymało opakowanie w formie książki. Znajduje się w niej opis filmu, postaci oraz dodatkowe informacje o komiksie, dzięki czemu bajka będzie bardziej przystępna dla tych, którzy dopiero zaczynają zabawę z niesfornymi Galami. Na płycie, oprócz filmu, otrzymujemy dodatki w postaci zwiastuna, spotu noworocznego i nagrań z dubbingowania z wypowiedziami aktorów.

Ogień zwalczaj… architekturą?!

Czas rozwiać wszelkie wątpliwości! Naciskamy „start”, siadamy wygodnie i rozpoczynamy przygodę. „Osiedle bogów” przedstawia historię zawartą w komiksie o tym samym tytule wydanym w 1971 roku (w Polsce – w 2000). Rzymianie pod wodzą Cezara podbili kawał świata, w tym całą Galię. Całą? Nie! Jedna osada wciąż stawia opór i tym samym nieziemsko irytuje imperatora. Tym razem władca postanawia spróbować innej taktyki niż walka. Każe wybudować w sąsiedztwie wioski nowoczesne osiedle przeznaczone dla Rzymian.

Napływ kultury ma zmiękczyć Galów i sprawić, że wioska będzie łatwiejsza do podbicia. Większa część fabuły dobrze oddaje to, co zostało przedstawione w komiksie, jednak dodano dużo nowych wątków i scen, gdyż sama adaptacja rysunkowej historii mogłaby okazać się za krótka. Po stronie rzymskiej pojawia się pozytywny bohater w postaci Miniminusa i jego rodziny. Pechowi przybysze nie życzą Galom źle, a nawet zaprzyjaźniają się z nimi i wspólnie próbują uwolnić się od przeklętego osiedla. Dodano także kilka scen, których nie mogło zabraknąć w filmie – ckliwe zakończenie z przekazywaniem sobie upominków czy wspinaczka Obeliksa i rozlewanie przez niego magicznego napoju, będące elementem typowym dla filmu 3D. Każdy, kto czytał komiks na pewno doskonale pamięta komiczną reakcję Galów po wypiciu magicznego napoju. Tutaj zmienia się ona na nieco bardziej „filmową”, a oryginalną próbuje odtworzyć Asteriks, chcąc oszukać Rzymian.

Bawi, uczy, wyplata kosze z wikliny

Historia sama w sobie jest dosyć prosta i będzie zrozumiała dla najmłodszych, lecz nie można tego samego powiedzieć o humorze. Jest on nieco bardziej dojrzały niż w typowych bajkach i wiele gagów wyda się dzieciom dziwnych i niezrozumiałych. W przygody Galów i Rzymian wplecione zostały nawiązania do dorosłego życia, na przykład wychowania dzieci czy wzrostu cen. Z drugiej strony takie motywy mają sporą wartość moralizatorską i edukacyjną. Warto zaznaczyć też, że nie uświadczymy tu żartów niesmacznych czy głupich, choć (wzorem komiksu) sceny walk czy kłótni są przedstawiane karykaturalnie i mają za zadanie śmieszyć.

A może jednak komiks?

Przejdźmy do animacji. Na uwagę zasługuje dwuwymiarowe animowane intro oraz napisy końcowe, przy których pojawiają się piękne mozaiki. Ale nie ukrywajmy – najważniejsze jest to, co pośrodku. Świat i postacie, jak już wspomniano, są trójwymiarowe. Tło akcji w postaci lasu i budynków cieszy oko i nieco przypomina grafikę gry komputerowej. Wszystko jest proste, lecz ładne.

Bohaterowie zaś, choć nieco „zaokrągleni”, są bardzo wiernym odwzorowaniem ich komiksowych odpowiedników. Już po kilku minutach seansu można zapomnieć, że technologia jest zupełnie inna niż w przypadku poprzednich animacji o walecznych Galach. Lustrzane podobieństwo daje się dostrzec nie tylko w przypadku głównych bohaterów, ale też zwierząt (dzików i Idefiksa), niewolników różnych nacji czy rzymskich legionistów. Nie sposób porównać jedynie Miniminusa, Dulcii i małego Apeldiusa, lecz zostali oni zaprojektowani tak, by idealnie pasować do pozostałych. Po spojrzeniu na całość otrzymujemy połączenie prostoty komiksu i szczegółowości animacji komputerowej, dzięki czemu nic nie wygląda sztucznie, a zarazem zachowany jest bajkowy klimat.

Warto dodać, że polski dubbing jest bardzo dobrej jakości. Głosy podkłada wielu znanych aktorów lub innych sław, takich jak Mariusz Pudzianowski! Jeśli Cezar-Fronczewski nie przekona do obejrzenia filmu w polskiej wersji, to chyba nic innego nie zdoła!

Nie czarujmy się. Nie jest to wierne odwzorowanie komiksu, bo nie może nim być. „Osiedle bogów” zostało przystosowane do pokazania na dużym ekranie i oprawione w nowoczesną grafikę, która na pewno spodoba się dzieciom do takiej przywykłym. Mimo to seans tej wersji przygód Asteriksa i Obeliksa będzie niemałą frajdą dla ich starszych fanów, głównie ze względu na liczne podobieństwa do komiksu oraz dosyć dojrzały humor. Dzięki książeczce jest to też dobra pozycja dla kogoś chcącego dopiero poznać świat Galów i Rzymian – powinien ją przejrzeć, jeśli zalicza się do tej grupy. Ponadto wersja DVD jest bardzo ładnym i porządnym wydaniem, które warto mieć na półce.

Ocena: 4.5/5

Dyskusja