Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

„Dusze na sprzedaż” – recenzja książki „Niebiańskie pastwiska”

Ludzkość sięgnęła gwiazd. W pogoni za odkryciami i naukowym postępem zapomniała o tym, że nie wszystko da się ogarnąć rozumem i opisać wedle praw fizyki. Jednak to, co czyhało na badaczy po ciemnej stronie wszechświata, sprawiło, że powróciły zabobony i wierzenia z dawnych wieków.

Ludzie przez cały okres swojego rozwoju tworzyli teorie na temat istnienia światów równoległych, ale nawet najśmielsze z nich nie były w stanie przewidzieć, jak wyglądają inne wersje rzeczywistości. Okazuje się bowiem, że obok ludzkiego postrzegania znajduje się wymiar, w którym terminy „energia” czy „materia” to niezrozumiałe idee, gdyż są zjawiskami w pełni zależnymi od woli myślących istot, rządzących tą niesamowitą domeną. Te pozostają w stanie przypominającym uśpienie, dysponując tylko skrawkami samoświadomości. Dopiero kontakt z Ziemianami i próby zrozumienia ich cywilizacji spowodowały ewolucję tych niesamowitych, innergetycznych bytów. Ich wpływ na dalszy rozwój ziemskiego społeczeństwa okazał się dominujący i w niedługim czasie jego oblicze zmieniło się diametralnie. Istoty zyskały rangę bogów i liczne grono wiernych. Każdy, kto podpisuje kontrakt z danym bóstwem, zostaje przez nie naznaczony, a po śmierci sygnatura innergetyczna danej osoby trafia do odpowiedniej domeny, gdzie wzmacnia siły swojego nowego protektora. W zamian, w zależności od tego, jak zasłużył się w czasie doczesnego życia, będzie pławił się w luksusach przez eony, lub też przez taki sam okres pozostanie sługą. To drugie nie brzmi może zachęcająco, ale nawet taka opcja jest korzystna, gdyż zapewnia życie po śmierci.

W momencie, kiedy człowiek otrzymuje tego typu pewność, fanatyzm i poświecenie dla celu zyskują zupełnie nowe zabarwienie. Knowania w celu wywołania międzygalaktycznego konfliktu, kosztującego miliony, czy nawet miliardy ludzkich żyć, by dokonać przewrotu u szczytu władzy, przestają brzmieć absurdalnie. Gdy ścierają się stronnictwa głoszące, że ludzkość powinna bezgranicznie oddać się we władanie bóstw, z tymi, które uważają je za zło wcielone, nie obędzie się bez wojny, jakiej jeszcze Droga Mleczna nie widziała. Jeśli do walki włączą się same zainteresowane, niemal wszechmocne istoty, okaże się, że ludzka rasa jest tylko pionkiem na szachownicy kogoś, kto stoi na widocznie wyższym stopniu rozwoju. Kogoś, kto mimo swej potęgi jest ułomny. I bardzo, bardzo zagubiony we własnych działaniach.

Czytelnik poznaje wszechświat, oddalony od obecnych czasów o wiele wieków, z kilku punktów widzenia. Obserwuje go oczami żołnierzy uczestniczących w krwawych bitwach, możnych, rządzących walczącą tłuszczą, ale również ludzi zmarłych. Nie będzie mu dane tylko zapoznanie się z perspektywą innergetycznych stworzeń; nie jest to nic dziwnego, bo przecież w tym cały szkopuł, że dwie tak odmienne cywilizacje nie mogą się wzajemnie zrozumieć.

Paweł Majka, znany z powieści „Dzielnica obiecana” z „Uniwersum Metro 2033” oraz „Pokoju światów”, sięgnął po sprawdzone (w drugim z wymienionych tytułów) wątki i stworzył nową opowieść z wielkim rozmachem oraz wyobraźnią. Mimo że ogólny zarys przypomina jego debiutancką opowieść, „Niebiańskie pastwiska” mimo nielicznych dłużyzn fabularnych, pozostają historią świeżą i wciągającą. Mnogość wątków i miejsc, w których dzieje się akcja, może sugerować skomplikowaną intrygę, jednak jest ona dość prostolinijna. Autor skupia się bowiem na stworzeniu klimatu i kreacji oryginalnej wizji innoświata, w którym zmarli toczą swoje boje nie inaczej niż przed śmiercią. Wizja ułomnych istot wyższych może poruszyć wyobraźnię, szczególnie że informacje są przez autora dawkowane niespiesznie i z wyczuciem. Mimo szybkiej akcji czytelnik stosunkowo powoli poznaje kolejne elementy układanki. I mimo że zakończenie nie jest szczególnie zaskakujące, powieść potrafi zainteresować nawet wybredniejszych fanów fantastyki naukowej.

Wydawnictwo Rebis jak zwykle stanęło na wysokości zadania i zadbało zarówno o estetyczną oprawę graficzną, cechującą całą linię wydawniczą „Horyzontów zdarzeń”, jak również o przyzwoitą redakcję oraz korektę. Zdarzające się sporadycznie niedociągnięcia są tak nieistotne i nieliczne, że w żadnym stopniu nie psują poziomu całości.

„Niebiańskie pastwiska” to powieść, która aspiruje do grona inteligentniejszej fantastyki i choć skomplikowaniem ustępuje dziełom innych, jeszcze niezbyt znanych polskich twórców (choćby „Chórowi zapomnianych głosów” Remigiusza Mroza), to niewątpliwie można ją zaliczyć do ciekawszych opowieści wydanych w Polsce w ostatnim czasie. Jeśli zatem lubicie historie z pogranicza, zawierające dużo akcji, wielu bohaterów i inteligentne wątki, najnowszy tytuł Pawła Majki powinien przypaść wam do gustu.

Ocena: 4/5

Dyskusja