Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Ludzka rzecz – recenzja książki „Wariant drugi”

Philip K. Dick wielkim pisarzem był! Wielkim pisarzem! Zapamiętajcie to sobie, bo ważne! Dlaczego go kochamy? Bo był wielkim pisarzem. Wielkim pisarzem był!

Philip K. Dick zapisał się w kulturze jako szalony geniusz, którego twórczość literacka wpłynęła znacząco na rozwój kinematografii z gatunku science fiction i fantastyki. Na podstawie jego powieści powstały takie filmy jak „Blade runner”, „Pamięć absolutna” czy „Raport mniejszości”. Bez wątpienia jego pomysły zainspirowały także reżyserów „Terminatora” i „Powrotu do przyszłości”.

Powszechnie uchodził za dziwaka, a większość jego prac powstała pod wpływem środków odurzających. Sięgnięcie po liczący ponad sześćset stron potężny tom, w którym zebrano 27 opowiadań, może przyprawić czytelnika, który ma takie wyobrażenie o autorze, o zawrót głowy. Niesłusznie, ponieważ – jak się szybko okazuje – Dicka czyta się jednym tchem, a jego teksty zostają z odbiorcą jeszcze na długo po zakończeniu lektury.

Portal do innego continuum

W „Wariancie drugim” znajdziemy opowiadania napisane w pierwszej połowie lat 50. XX wieku. Z przedmowy dowiadujemy się, że wiele nowelek nie ma w sobie znamion „genialności”. Nie da się ukryć, że część tekstów to po prostu kawał poprawnej fantastyki, przyjemnej, ale nic ponadto. Na początku książki znajdziemy także artykuł autorstwa Macieja Parowskiego, zatytułowany „Niefilmowy pisarz filmowców”, w którym szczegółowo opisano, jak wyobraźnia Dicka odbiła się echem w przemyśle filmowym. Wielu współczesnych reżyserów wciąż sięga po teksty pisarza, czego przykładem jest obraz „Władcy umysłów” z 2010 roku, oparty na zawartym w Wariancie opowiadaniu pt. „Regulatorzy”.

Nowele są różnej długości, jedne zajmują kilka stron, inne kilkadziesiąt. Ułożono je chronologicznie – w kolejności publikacji na łamach magazynów fantastycznych. Teksty otwierające tom można zaliczyć do przeciętnych, jednakże lektura zaczyna angażować czytelnika wraz z opowiadaniem, od którego zbiór wziął swój tytuł.

„Wariant drugi” zabiera nas w świat przyszłości, gdzie planetę wyniszcza wojna nuklearna toczona pomiędzy USA i Rosją. Szala zwycięstwa przechyla się na korzyść Amerykanów, gdy wprowadzają oni na front maszyny zwane Szponami. Zabójcze roboty sieją spustoszenie wśród wrogich żołnierzy oraz mordują każdego napotkanego człowieka nieposiadającego specjalnej bransolety potwierdzającej przynależność do kraju Wujka Sama. Jednakże pozostawiona bez nadzoru sztuczna inteligencja Szponów uzyskała samoświadomość i uznała homo sapiens za swojego głównego wroga. Osłabione po wojnie niedobitki ludzkości zostają zmuszone do walki z nowym przeciwnikiem. Co gorsza, roboty zaczęły produkować infiltrujące modele w człowieczej skórze, których celem jest totalna eksterminacja rodzaju ludzkiego. Skojarzenia z kultowym filmem z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej są tutaj jak najbardziej na miejscu.

Motyw sztucznej inteligencji buntującej się przeciwko swoim twórcom jest w opowiadaniach Dicka bardzo popularny. Autor rysuje przed nami obraz próżnej ludzkości, która w pogoni za ślepą żądzą zysku ściąga na siebie Armagedon. Utwory stawiają także pytanie, co to znaczy być prawdziwym człowiekiem w świecie, w którym społeczeństwo wyzbyło się uczuć na rzecz postępu. Mimo, że teksty liczą sobie przeszło pół wieku, ich wydźwięk jest dziś aktualny jak nigdy wcześniej. Podejmują wiele znanych obecnie problemów i zapewniają czytelnikowi szerokie pole do refleksji.

Napisane w filmowym, pobudzającym wyobraźnię stylu, nowele zabierają czytelników w podróż między wymiarami i continuum czasu. Zapuścimy się w odległe zakamarki kosmosu, zgłębimy historię ewolucji, będziemy świadkami narodzin i upadków cywilizacji oraz zawalczymy o przetrwanie na postapokaliptycznej Ziemi.

I’ll be back

Zbiór ukazał się nakładem Domu Wydawniczego Rebis. Klimatyczną, psychodeliczną okładkę oraz grafiki stworzył Wojciech Siudmak. Pozycja dobrze prezentuje się na półce. „Wariant drugi” można polecić wszystkim entuzjastom fantastyki, zarówno czytelnikom chcącym dopiero zacząć swoją przygodę z Dickiem, jak i jego wieloletnim, zagorzałym fanom. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Napisane przystępnym językiem opowiadania cechują się wartką akcją, niewymuszonym morałem i obowiązkowo zaskakującym zakończeniem. Nie oznacza to, że mamy do czynienia z dziełem wybitnym. Styl pisarza i poruszane przez niego problemy nie trafią do wszystkich odbiorców. Co bardziej snobistyczni czytelnicy mogą zapytać „O co tyle krzyku?”, uznając poszczególne nowele za banalne.

Nie zmienia to faktu, że teksty Dicka dostarczają rozrywki i silnych emocji. Pisarz kwestionuje rzeczywistość, pokazuje paradoksy rządzące losem oraz obnaża brutalną prawdę o ludzkiej naturze. Nasze największe przywary pozostają niezmienne od początku istnienia, a próba ich wyeliminowania może doprowadzić do utraty człowieczeństwa.

Duch Philipa K. Dicka żyje w kulturze po dziś dzień. Historia autora i jego dzieł intryguje, a otaczająca go renoma nie jest przypadkowa. Bez wątpienia lektura „Wariantu drugiego” sprawi, że wielu czytelników zapragnie sięgnąć po inne utwory z dorobku pisarza. Ja zrobię to na pewno.

Ocena: 5/5

Dyskusja