Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Boski film – recenzja wydania DVD „Bogowie”

Coraz częściej mówi się o progresie polskiego kina względem kilku ostatnich dekad. Na szczęście okres miałkich komedii romantycznych, których swojego czasu produkowano naprawdę sporo, minął. Nadeszła pora na poważne filmy o wielkich autorytetach, okraszone wspaniałą grą aktorską, muzyką i – przede wszystkim – fabułą.

„Bogowie” są autentycznym obrazem z bardzo dobrym scenariuszem. W filmie na przykład nie brakuje wulgaryzmów. Twórcy nie starają się zaopatrywać bohaterów w delikatniejsze słowa. Wszystko zostało

przedstawione dosadnie, bez żadnego zakłamania czy przymrużenia oka. Co prawda obraz przedstawia jedynie wycinek z życia wybitnego kardiochirurga prof. Zbigniewa Religi (wydarzenia z lat 1983-1986), ale nawet jeśli twórcy okroili historię, to z korzyścią dla niej, bo następstwem tego jest szczegółowość przedstawionych scen. Równie dobrze mogliby przedstawić dzieje lekarza zarówno z okresu jego pracy medycznej oraz politycznej, a może i nawet zahaczyć jeszcze o jego dzieciństwo i lata młodzieńcze, ale po co? Co jest o wszystkim, to jest o niczym. Stąd taka kondensacja, koncentrująca się na momencie dokonania pierwszego w Polsce przeszczepu serca oraz wydarzeniach okalających tę wiekopomną operację.

Nie obejdzie się oczywiście bez uznania i pochwał dla pracy aktorskiej Tomasza Kota, który wcielił się w rolę Zbigniewa Religi. Niejedna osoba przyznaje, że zagrał fenomenalnie i zasługuje wręcz na Oskara. Każdy detal w kreacji głównego bohatera jest dopieszczony. Aktor porusza się, mówi oraz zachowuje jak profesor. Do tego dochodzi jeszcze cała pozostała specyfika kardiochirurga, którą ciężko zdefiniować i opisać słowami. Pomimo ujęcia wspomnianego wcześniej jedynie wycinka z życia Religi, twórcy dokonują zamachu na psychikę widzów. Widzimy wady lekarza, jego zmagania z trudnościami losu, problemy w życiu prywatnym i zawodowym. Jaki jest efekt? Masowa refleksja siedzących przed ekranami i oglądających film. Jakie podstawowe pytania nasuwają się podczas seansu? Naturalnie, że zastanawiamy się głównie nad tym, jak my byśmy postąpili, gdybyśmy byli wtedy w butach Religi.

Tomasz Kot w filmie nie gra sam, jednak należy zauważyć, że pozostałe postacie są raczej tłem dla protagonisty. Wszyscy skupiają się na profesorze. Od czasu do czasu może i przyjrzymy się na grze aktorskiej innej osoby, ale jest to bardzo krótkotrwały stan, po którym momentalnie wracamy do śledzenia z zainteresowaniem kreacji głównego bohatera.

W filmie nie zabrakło też tego, z czego – poza pierwszym udanym przeszczepem serca w Polsce – był znany Prof. Zbigniew Religa. Mowa o kawie, papierosach i alkoholu.W wielu scenach pojawiają się kubki po kawie, w których połowa zawartości to same fusy. Problemy natury zawodowej oraz życia codziennego wpędziły go w nałogi. Przez sukcesy w pracy odnosił porażki w życiu prywatnym – zaniedbywał żonę, dla której najzwyczajniej nie miał czasu. Nie było dnia, kiedy by nie podejmował ważnych decyzji. Niestety, nie było także godziny, w której nie wypaliłby papierosa oraz tygodnia nie zakrapianego alkoholem.

Co do samej realizacji filmu – brawa należą się osobom odpowiedzialnym za muzykę, oświetlenie oraz scenografię. Postawiono

na ścieżkę dźwiękową typową dla dramatu, czyli taką, która jeszcze bardziej skłania widzów do refleksji i wielogodzinnych rozważań. Ze strony marketingowej „Bogowie” przypominają poniekąd „Dr House’a”, chociażby ze względu na wykorzystane w grafice motywy. Na temat scenografii można powiedzieć, że twórcy świetnie wykreowali wizerunek socjalistycznej Polski lat 80.. Na pewno każdy zwróci uwagę na samochody charakterystyczne dla tamtego okresu historycznego. Delikatny akcent pada także na umundurowanych milicjantów. Twórcy przedstawiają nagminną kontrolę ze strony władz. „Bogowie” są obrazem szarej polskiej rzeczywistości, w której stało się coś odbiegającego od codziennej socjalistycznej rutyny – pierwszy w historii przeszczep serca wykonywany przez prof. Zbigniewa Religę.

Często idąc do kina na polski film, można mieć obawy czy świetnie zapowiadająca się fabuła i jej realizacja może zostać bezlitośnie zdewastowana i zrealizowana w niewłaściwy sposób. Przecież dobrze wiemy, że Polak potrafi. Na szczęście Łukasz Palkowski stanął na wysokości zadania, jako reżyser. Nie wspominając już o Tomaszu Kocie. „Bogowie” to pozycja, którą trzeba obejrzeć, ponieważ to jeden z najlepszych polskich filmów 2014 roku.

Ocena: 4/5

Dyskusja