Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Da Vinci’s Creed – recenzja wydania DVD „Demony da Vinci” sezon 2

Nakładem dystrybutora Best Film na polski rynek trafiło kompletne wydanie kontynuacji popularnego serialu „Demony da Vinci”. Produkcja, autorstwa amerykańskiego koncernu telewizyjnego Starz (stojącego między innymi za hitową serią o Spartakusie), po bardzo przeciętnym pierwszym sezonie odnalazła wreszcie własną tożsamość, serwując widzom dziesięć przepełnionych akcją i humorem odcinków o przygodach awanturniczego artysty.

Leonardo da Vinci i świątynia zagłady

Historia rozpoczyna się w momencie, w którym zakończyła się seria pierwsza. Na skutek spisku rodziny Pazzich we Florencji doszło do zamachu stanu. Uwięziony w katedrze, razem z konającym Wawrzyńcem Medyceuszem, Leonardo ratuje się ucieczką kanałami, czując na plecach nienawistny oddech wrogich żołnierzy pod przywództwem emisariusza Watykanu, hrabiego Riario.

Pierwsze dwa odcinki, opowiadające o wydarzeniach we Florencji, zrealizowano perfekcyjnie. Czuć rozmach opowiadanej historii – tempo akcji nieustannie rośnie, szabrownicy plądrują ogarnięte chaosem miasto, dochodzi do starć między oddziałami lojalistów i buntowników, a wielotysięczny tłum szturmuje posiadłość rodową Medyceuszy. W produkcję zainwestowano konkretne pieniądze a serial nie odstaje od wielu widowiskowych, kinowych obrazów. Jak na warunki telewizyjne – jest naprawdę bardzo dobrze.

Następnie fabuła zabiera nas na przeciwną stronę globu: Leonardo, u boku Amerigo Vespucciego, podróżuje do Nowego Świata w poszukiwaniu mistycznej „Księgi Liści”, starożytnego kompendium wiedzy, która może poprowadzić ludzkość w erę oświecenia i postępu. Trzeba zaznaczyć, że „Demony da Vinci” w żadnym wypadku nie są serialem historycznym. Autentyczne wydarzenia stanowią tutaj bazę wyjściową dla historii przygodowej, głęboko podszytej fantastyką. Dobrym porównaniem do stylu i klimatu serialu są tutaj „Piraci z Karaibów”.

Wyprawa Leonardo dociera do samej stolicy Inków, Machu Picchu, gdzie ekscentryczny geniusz będzie musiał poddać się serii wycieńczających rytuałów, aby dostąpić zaszczytu wejścia do starożytnego grobowca, w którym znajduje się „Księga Liści”. Jakby tego było mało, okazuje się, że tropem wynalazcy podąża konkurencyjna ekspedycja, prowadzona przez Hrabiego Riario. Rozpoczyna się rywalizacja, a do zagorzałych wrogów dociera świadomość, że cel mogą osiągnąć tylko poprzez… współpracę.

Grzechy Dedala

Powyższy opis fabuły może przedstawić telewizyjne show w negatywnym świetle i sugerować przerost formy nad treścią. Nie da się ukryć, że produkcja Starz stanowi udaną próbę sprzedania współczesnej widowni serialu na modłę „Herkulesa” z Kevinem Sorbo w roli głównej. Pod względem fabularnym „Demony” nie odbiegają zbytnio od standardów znanych z hollywoodzkich blockbusterów. Na wiele nielogiczności i naiwności trzeba zwyczajnie przymknąć oko. Leonardo dokonuje transfuzji krwi, pod presją czasu konstruuje łódź podwodną oraz spadochron, a w wolnej chwili korzysta z pomocy Inków przy tworzeniu… kół zębatych (państwo Inków nigdy nie wynalazło koła).

Na szczęście w obecnym sezonie nie uświadczymy żadnych kwiatków znanych z poprzedniego (podobnych do potyczki wynalazcy z Drakulą, chociaż powrót tego ostatniego zapowiadany jest w finalnej, trzeciej serii). Tym razem wszystkie, nawet te najbardziej wymyślne i cudaczne elementy produkcji współgrają ze sobą.

Jednakże druga seria potęguje wrażenie, że historia da Vinciego to przepisany na nowo scenariusz gry „Assassin’s Creed 2”. Obie fabuły mają wiele wspólnego. Dzieją się we Florencji doby renesansu, główny bohater staje się członkiem sekretnego bractwa (Leonardo dalej ma kontakt z Synami Mithry), antagonistą jest rządzący zza murów złowrogiego Watykanu papież, a historia krąży wokół poszukiwań starożytnych artefaktów, mogących odmienić oblicze świata. Żeby było śmieszniej, bohaterowie „Demonów” mają duże upodobanie do biegania po dachach, a w jednym z odcinków omawianego sezonu pojawia się postać zakapturzonego skrytobójcy, powodującego jednoznaczne skojarzenia z serią o asasynach. Oba dzieła bronią się jako twory niezależne, jednakże jak na dłoni widać, skąd David S. Goyer (twórca serialu) czerpał inspirację.

Ludzie witruwiańscy

W drugim sezonie duży nacisk położono na rozwój bohaterów. Otrzymujemy wgląd w wydarzenia z przeszłości wielu postaci, co często skutkuje rozmyciem granicy pomiędzy antagonistami i protagonistami. Podczas gdy Leonardo i Riario toczą bój o „Księgę Liści”, Italia staje się polem politycznych rozgrywek pomiędzy wielkimi rodami i Watykanem. Wawrzyniec Medyceusz udaje się z misję dyplomatyczną do Neapolu, aby zawrzeć sojusz militarny, i zostawia żonę Klarysę w fotelu regenta Florencji. Otoczona przez niechętną sobie arystokrację kobieta będzie musiała walczyć o pozycję w skorumpowanym mieście. Niespodziewanie zyskuje sprzymierzeńca w bękarcie Cosmy Medyceusza, Karolu. W międzyczasie Lukrecja Donati podejmuje odpowiednie kroki, aby wyzwolić swojego ojca, przetrzymywanego w zamku Świętego Anioła, zdradzając przed widzami szokującą prawdę o jego tożsamości. Bohaterowie będę musieli przezwyciężyć własne słabości i zmierzyć się (często dosłownie) z demonami przeszłości. Kreacja i prowadzenie postaci to ewidentnie duża zaleta serialu. Zaprezentowane w nowym sezonie indywidua tylko potwierdzają tę tezę. Scenarzyści serialu mają talent do tworzenia niejednoznacznych i charakternych bohaterów.

Wydanie DVD

Serial wydano w eleganckim rozkładanym pudełku. Okładkę zdobi grafika przedstawiająca spadającego w otchłań Leonarda w uprzęży zaprojektowanych przez siebie skrzydeł. Nad wizerunkiem bohatera umieszczono dumnie brzmiący napis „Serial twórcy »Batman początek« i »Mroczny rycerz«” (pomysłodawca serii i główny scenarzysta jest autorem scenariuszy do tychże filmów). Wewnętrzną stronę wydania ozdobiono galerią postaci z produkcji. W skład zestawu wchodzą 3 płyty, na których znajdziemy dziesięć odcinków serialu. Film możemy obejrzeć w wersji oryginalnej z napisami albo z polskim lektorem. Niestety, na dyskach nie znajdziemy żadnych dodatków specjalnych. Wydanie sprawia jednak pozytywne wrażenie: jest estetyczne, płyty pokryto nadrukiem wysokiej jakości, a do tego – ułożone w kolejności – tworzą obraz przedstawiający głównego bohatera.

W oczekiwaniu na finał

„Demony da Vinci” to poprawnie skrojony i wypchany po brzegi akcją serial przygodowy z bogatą scenografią, gamą intrygujących bohaterów, podlany piękną muzyką autorstwa Beara McCreary’ego. Poprawia wszystkie grzechy poprzednika i oferuje nową jakość. Mimo wielu nielogiczności, śledzenie przygód Leonarda wciąga i dostarcza niezobowiązującej rozrywki. Sezon rozpoczął się od bitwy, a jego zakończenie zwiastuje wybuch ogromnego konfliktu zbrojnego, którego rozstrzygnięcie poznamy w serii trzeciej. „Demony” to produkcja niewątpliwie warta uwagi – klimatyczna, odprężająca i widowiskowa. Przystępna cena wydania zachęca do zapoznania się z dziełem autorstwa Davida S. Goyera.

Ocena: 4.5/5

Dyskusja