Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Mali detektywi – recenzja „Srebrnego Chłopca”

Billie poradziła sobie już z duchami szklanych dzieci w swoim domu. Jak się później okazuje, mała szwedzka miejscowość kryje wiele ciekawych historii, a do nich należy także legenda o Srebrnym Chłopcu. Paczka trojga przyjaciół nie poprzestanie na rozwiązaniu jednej zagadki, a więc pojawia się świetna okazja na przeżycie kolejnych niesamowitych przygód.

Kristina Ohlsson ponownie zabiera nas do Åhus, jednak tym razem historię poznamy z perspektywy Aladdina. Jego rodzice mają kłopoty finansowe, dlatego muszą zamieszkać w wieży ciśnień, tam gdzie znajduje się ich restauracja „Turek w Wieży”. Z kuchni ich lokalu znika jedzenie, co bardzo martwi ich syna. Ponadto widuje on małego chłopca, mimo zimowej pory noszącego krótkie spodenki. Zanim uda się go dogonić, on znika, a na śniegu nie zostają żadne ślady. Czy jest to Srebrny Chłopiec z legendy związanej z warsztatem złotnika, mieszczącym się niegdyś tam, gdzie obecnie mieszka turecka rodzina?

„Srebrny Chłopiec” jest kontynuacją przygód szwedzkich przyjaciół – Billie, Aladdina oraz Simony, ale bez problemu można przeczytać ją, nie znając wydarzeń z poprzedniej książki pt. „Szklane dzieci”. Pisarka stworzyła osobne historie, które wprawdzie lekko się łączą, jednak wszelkie powiązania są wytłumaczone w kolejnej części, podczas przedstawiania zdarzeń. Tak więc, poznając przeżycia bohaterów związane z warsztatem złotnika i złodziejem jedzenia z restauracji, dowiadujemy się, z jakimi zdarzeniami w poprzedniej części zmagała się Billie. W Polsce ukazały się na razie dwa tomy, ale znamy już opis trzeciej odsłony serii: „Kamienne anioły”. W niej opowieści doświadczymy okiem Simony – jest to bardzo fajny zabieg, ponieważ w każdej kolejnej książce przygody przeżywamy z perspektywy innej osoby.

Jeśli pierwszy tom przypadł czytelnikom do gustu, to z drugim musi być tak samo. Można zauważyć, że autorka posiada pewien szablon budowania fabuły. Pojawia się problem, jest duch, przyjaciele chcą rozwiązać zagwozdkę, a na koniec prawda zaskakuje każdego. Niczym kolejny odcinek serialu „Scooby Doo”. Czy to źle? Przypomniawszy sobie, że obejrzałem dziesiątki odcinków z głównym bohaterem kochającym Scooby-chrupki, a i tak dobrze się bawiłem, odpowiadam: dla młodego czytelnika to nie stanowi problemu. Dorosła osoba na pewno nie będzie mocno zaskoczona zakończeniem, ale nie jest to docelowy odbiorca tego dzieła. Kristina Ohlsson stworzyła pozycję dla dzieci, które dopiero zdobyły „naście” lat, a one będą bawić się świetnie.

„Srebrny Chłopiec” serwuje niezwykłe wydarzenia, które chciałby przeżyć każdy dzieciak. Brakuje tylko budowania bazy! To jest ogromnym plusem książki. Każdy zaprzyjaźni się z co najmniej jednym bohaterem oraz bez problemu wczuje w klimat. Historia podawana jest w krótkich rozdziałach, dlatego czyta się ją szybko i wygodnie. Z tego samego powodu „Jeszcze jeden rozdział przed snem” może przerodzić się w kilka. No ok, nawet kilkanaście. Ponadto wydawnictwo Media Rodzina użyło dużej czcionki, a więc 239 stron nie stanowi wyzwania, a co najważniejsze – nie zniechęca. To dobrze, bo mało które dziecko chętnie sięgnie po 600 stron wypełnionych małym drukiem.

Kolejnym pozytywem jest oprawa graficzna. Na twardej okładce znalazła się ilustracja wykonana w minimalistycznym stylu, jednak przykuwająca uwagę. Małgorzata Lichota spisała się na medal, tak samo jak w przypadku „Szklanych dzieci”. Jest to ważne, ponieważ młody czytelnik na pewno chce mieć w rękach rzecz nie tylko ciekawą, ale także ładną, a tutaj mamy do czynienia z czymś, co z powodzeniem ozdobi regał.

Najważniejszym aspektem przedstawionej historii jest jej walor edukacyjny. Bohaterowie często są uczciwi, empatyczni oraz miewają wyrzuty sumienia, gdy zrobią coś niewłaściwego. Odbiorcy powieści powinni brać ich za wzór. Na przykład, rodzice Aladdina mają problemy finansowe, lecz mimo to dają jedzenie uchodźcom. Ilu z nas by tak postąpiło? Naukę z tego mogą czerpać również dorośli.

„Srebrny Chłopiec” jest książką dla młodzieży, która uwielbia ciekawe zagadki oraz niesamowite przygody. Nie dość, że zapewnia rozrywkę, to jeszcze uczy! Każdy czytelnik bez wątpienia wczuje się w rolę detektywa, a po mile spędzonych wieczorach nastąpi oczekiwanie na „Kamienne anioły”.

Ocena: 4.5/5

Dyskusja