Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Dick w pigułce – recenzja książki „Kopia ojca”

Problemem zbiorów niezależnych opowiadań jest przede wszystkim to, że często każde z nich skupia się na innym motywie przewodnim, napisane jest w odmiennej konwencji oraz poetyce, a nierzadko też subgatunku. Philip K. Dick, zanim wydał pierwszą powieść, na swoim koncie zgromadził całkiem ciekawy dorobek krótszych form. Za czytelnikami już dwa pokaźne tomiszcza tego typu utworów autora, teraz przyszedł czas na trzeci.

„Kopia ojca” zawiera dwadzieścia trzy opowiadania, a większość z nich to twórczość Dicka po raz pierwszy ukazująca się w książkowej wersji. Należy na wstępie podkreślić, że w środku na odbiorcę czekają teksty napisane przez amerykańskiego pisarza przed powieściowym debiutem. Oficyna Rebis z kolei ponownie – tak samo jak w przypadku poprzednich książek z serii – wydała wolumin w przyzwoitej twardej oprawie płótnopodobnej, z obwolutą, na której widnieje surrealistyczna ilustracja Wojciecha Siudmaka, w pełni oddająca klimat multitematyczności opowiadań. Podobnie zresztą, jak znajdujące się w środku szkice tegoż autora.

Philip K. Dick z właściwą sobie manierą nakreśla w prezentowanej tu prozie rzeczywistości raczej pesymistyczne, beznadziejne, przedstawiające człowieka w dobie upadku, nierzadko globalnego i ostatecznego. Wiele utworów tego zbioru odzwierciedla wykreowany przez pisarza schemat zniszczonego świata, opakowanego w społeczną degrengoladę i czynniki ekologiczno-fizyczne prowadzące do wyniszczania środowiska. Często również obserwujemy portret ludzkości autodestrukcyjnej i skrajnie egoistycznej, dającej prowadzić się za rękę propagandzie. Odbiorca dostaje plastyczne koncepcje futurystycznej wojny czy postczłowieka, wykluczonego ze społeczeństwa przez ordynarną, cywilizacyjną ksenofobię. Dick pokazuje, że człowiek w dobie własnej zagłady staje się histerycznym, bezwzględnym bytem, walczącym instynktownie o przetrwanie. Wszystkie utwory zebrane w „Kopii ojca” wiele łączy, ale też równie dużo dzieli. Elementem wspólnym większości opowiadań jest ewidentnie charakterystyczny dla twórczości Dicka posępny, klaustrofobiczny klimat i nastrój budowany poprzez stopniowe bądź gwałtowne wplatanie do fabuły niepokojących zabiegów i scen niesprawiedliwości.

Dick z reguły pisał prostym, zrozumiałym stylem, a specjalistyczną, pseudonaukową terminologię stosował w ostateczności. Utwory z „Kopii ojca” nie są w tym względzie żadnym wyjątkiem. Dostaliśmy zgrabnie napisaną i niezwykle sugestywną perełkę literacką, wkraczającą w zawiłe tematy i przedstawiającą niełatwą w odbiorze problematykę. Znamienitym przykładem jest swoista wariacja zimnej wojny, przedstawiająca Stany Zjednoczone Ameryki ogarnięte gorączką możliwości wybuchu zbrojnego konfliktu, przez co w społeczeństwie wykwita histeryczna mentalność i mania ciągłego modernizowania gadżetów ochronnych oraz zakupu coraz bardziej innowacyjnych schronów. Opowiadanie „Już nie żyjesz, Foster” – bo o nim właśnie mowa – nie tylko stanowi inteligentną, niejednoznaczną krytykę konsumpcjonizmu, ale zwraca także uwagę na często akcentowany przez Dicka konformizm czy propagandę.

Niewątpliwie w tworzeniu mrocznych światów Dick nie miał sobie równych, epatował niejednokrotnie gładką narracją, sprawiając, że jego teksty do dziś czyta się szybko i przyjemnie, choć w wielu miejscach zmuszają do zatrzymania i zastanowienia. Jednak jeszcze jednym, niebywale istotnym w prozie „Dostojewskiego science fiction”, elementem jest portret – zarówno psychologiczny, jak i socjologiczny. Dla antropologa wizje amerykańskiego pisarza stanowić mogą prawdziwe skarbnice, porównywalne z „Rytuałami cielesnymi wśród Nacirema” Horacego Minera bądź „Ciemnym Edenem” Chrisa Becketta. Oczywiście trzeba podkreślić, że Dick zazwyczaj ilustruje postapokaliptyczne wizje świata, w których koniec ludzkości jest niemal nieunikniony.

„Kopia ojca” stanowi wyśmienitą ucztę wyobraźni oraz ukoronowanie twórczości Philipa K. Dicka w zakresie krótkich form. Zbiór zawiera prawie wszystkie warianty degrengolady społecznej i rodzajów upadku świata, przewijających się w prozie autora. Poprzez wyraziste szkice cywilizacji dążących do samozagłady, przez co napiętnował negatywne cechy ludzkich zachowań i postaw, przedstawianych na łamach książki. „Kopię ojca” trudno opisać uniwersalnymi słowami, ponieważ jest to pozycja wielowymiarowa oraz niejednolita, za to pełna charakteru, acz generalnie prezentująca umiejętności literackie Philipa K. Dicka w pigułce.

Ocena: 4/5

Dyskusja