Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Przygody polskiego maga, ciąg dalszy – recenzja książki „Order”

Warszawa – niegdyś jedyne miasto, w którym wszelka magia nie miała racji bytu. Jednakże przez ciąg niezwykłych i tajemniczych zdarzeń, sztuka ta powróciła do stolicy. Niestety, wraz z nią przybyły kłopoty. Otóż zaginął ważny dla bezpieczeństwa artefakt – order Krzyża Srebrnego Virtuti Militari. Przedmiot ten chronił miasto przed wszystkimi zamachami (tymi zwykłymi, jak również tymi magicznymi). Na szczęście istnieje nadzieja, że powróci on na swoje miejsce. Tą nadzieją jest Herbert Kruk.

„Order” autorstwa Marcina Jamiołkowskiego to kontynuacja przygód Herberta Kruka – polskiego maga, który na co dzień pracuje jako krawiec. Tym razem nasz bohater pobawi się w detektywa i poprowadzi śledztwo w sprawie kradzieży cennego obiektu. Pewnie myślicie, że druga część zapowiada się dosyć nudno? Jest całkowicie odwrotnie! Fani mogą spać spokojnie, gdyż – tak, jak w poprzedniej odsłonie – będzie dużo akcji, intryg i sarkastycznego humoru!

Konstrukcja powieści jest taka sama, jak w przypadku „Okupu krwi”. Nasz ukochany protagonista opowiada swoje przygody, jednocześnie rozmyślając nad wydarzeniami minionych miesięcy – jednym słowem występują liczne retrospekcje. Także grafika znajdująca się na okładce kontynuacji, jest niemal identyczna jak ta na oprawie pierwszego tomu (różni się jedynie trudno zauważalnymi detalami).

Jedna z cech, którymi „Order” różni się od swojego poprzednika to gatunek. W „Okupie” występowały elementy fantasy połączone z akcją, natomiast tutaj można dostrzec atrybuty książek detektywistycznych. Główny wątek fabularny związany jest ze sprawą kradzieży, a co za tym idzie – nasz bohater musi zbadać miejsce zbrodni i poszlaki, jak również dokonać konfrontacji, a wszystko po to, by odnaleźć sprawcę. Na szczęście nie koliduje to z szybkim tempem opowiadania. Fabuła od samego początku aż do końca trzyma odbiorcę w napięciu i jest urozmaicona licznymi zwrotami akcji, dzięki czemu niejednokrotnie zaskoczy czytelnika.

Kolejnym ważnym aspektem są postacie drugoplanowe. Ponownie spotkamy przyjaciół oraz wrogów głównego bohatera – tych samych, z którymi Herbert miał do czynienia w pierwszej części. Niemniej jednak ich zadania są tu znacznie ważniejsze (najlepszym przykładem będzie Zezel, który odegrał istotną rolę podczas prowadzenia śledztwa, natomiast w poprzedniej części był tylko wspomniany na początku i na końcu historii). Oczywiście nie zabraknie także miejsca dla nowych osób (zarówno tych dobrych, jak i dla czarnych charakterów).

Na największą pochwałę zasługuje wydanie – ten element został zmieniony na korzyść. Czcionka jest o wiele większa i bardziej przejrzysta w porównaniu z „Okupem krwi”, dzięki czemu o wiele łatwiej i przyjemniej się czyta, a odbiorca nie czuje po pewnym czasie zmęczenia.

Ponownie zostało zastosowane tzw. otwarte zakończenie oraz wykorzystanie słów „Koniec części”. Co tu dużo mówić? Fani mogą już zacierać ręce oraz szykować miejsce na półkach na kolejne perypetie Herberta Kruka – szczególnie, że w dziele zostały zarysowane nowe tajemnice, idealnie sprzyjające stworzeniu kontynuacji.

„Order” Marcina Jamiołkowskiego to lektura obowiązkowa dla fanów serii o polskim magu – na pewno nie będziecie zawiedzeni. Natomiast ci, którzy nie mieli jeszcze styczności z Herbertem Krukiem, muszą szybko nadrobić tę zaległość. Nie będziecie żałować!

Ocena: 5/5

Dyskusja