Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Nawet rozwój może ograniczać – recenzja książki „Osobliwość”

Wojna z Sh’daar trwa już niemal czterdzieści lat. Wyniszczający konflikt z władającą galaktycznym imperium rasą jest dla Ziemian pasmem porażek. Ludzie, nie potrafiąc przyjąć ograniczających warunków pokojowej egzystencji (czyli przyłączenia się do imperium i wstrzymania prac nad wieloma dziedzinami nauki), ponoszą ogromne straty. Gwiezdni napastnicy podbijają kolejne kolonie i zbliżają się niebezpiecznie do samej Ziemi. Czy Konfederacja narodów błękitnej planety powinna rozpocząć negocjacje pokojowe i zgodzić się na narzucone pęta? Czy to jedyna droga ratunku?

Admirał Alexander Koenig, głównodowodzący grupy uderzeniowej „Ameryka”, jest innego zdania. Uważa, że seria szybkich wypadów na terytorium wroga może zahamować postępy przeciwnika, a odpowiednie umiejscowienie ciosów może nawet wymusić na nim chęć zawarcia porozumienia ze słabszym, ale niezwykle uciążliwym wrogiem. Ludzka flota uderza więc na zgrupowania sił wroga w układach Arktura oraz Alphekki, odnosząc pierwsze spektakularne zwycięstwa i uzyskując wiele bezcennych informacji. Udaje się, między innymi, zlokalizować system, oddalony od Ziemi o sto lat świetlnych, który w bazach informatycznych Sh’daar widnieje jako ważny węzeł strategiczny. Co prawda ludzie nie rozumieją jego istoty, ale postanawiają skierować działania wojenne w miejsce, które może przeciwnika wyjątkowo mocno zaboleć.

Niestety, Sh’daar nie są jedynym nieprzyjacielem. Podzielone politycznie narody Ziemi nie zgadzają się na ryzykowne posunięcie Koeniga. W pościg za flotą uderzeniową wyrusza europejska armada, mająca na celu powstrzymanie samowolnego admirała. Czy wewnętrzne nieporozumienia zaprzepaszczą – być może jedyną – szansę na ocalenie ludzkości?

Cykl batalistycznego science fiction, stworzony przez Iana Douglasa, rozmachem dorównuje najbardziej znanym dziełom gatunku. Szybka akcja, widowiskowe bitwy i ciekawe kreacje obcych istot są niewątpliwymi zaletami „Star Carriera”. Fakt, że autor bez wahania potrafi uśmiercić część bohaterów, a podczas opisu manewrów i starć w kosmosie stara się możliwie realistycznie opisywać zjawiska i prawa fizyki, nadaje jego dziełu sporą dawkę prawdziwości i wiarygodności. Tutaj nie znajdzie się bitew kosmicznych toczonych na krótkim dystansie, uników chroniących przed strzałami z lasera i innych wszędobylskich absurdów fizycznych, obecnych w ogromnej części powieści fantastycznych. W świecie Koeniga i jego żołnierzy losy bitew najczęściej decydują się na kilka sekund przed ich rozpoczęciem. Bo czy można w znaczny sposób kontrolować przebieg zdarzeń, które dzieją się z prędkościami niemal równymi światłu?

W trzecim tomie również nie zabraknie akcji, konfliktów i nieporozumień. Wydarzenia jak zwykle zostaną pokazane nie tylko z punktu widzenia dowodzących operacją oficerów, ale również zwykłych żołnierzy. Niestety, pisarz nie ustrzegł się przed pewną powtarzalnością. Nie chodzi tu o powielanie wątków z poprzednich części, co jest niemal nie do uniknięcia w tym gatunku, lecz o kilkukrotne próby wytłumaczenia niektórych zjawisk oraz powtarzanie retrospekcji historycznych. Nie jest to jednak wielka wada i w ogromie i prędkości dziejących się wydarzeń można ją łatwo przegapić.

„Osobliwość” to udana kontynuacja poprzednich tomów, dlatego polecam ją wszystkim fanom wojennej fantastyki oraz wielbicielom widowiskowych starć kosmicznych, choć każdego, kto wcześniej nie zapoznał się z treścią wcześniejszych części, zachęcam do sięgnięcia po nie w pierwszej kolejności.

Ocena: 4/5

Dyskusja