Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Youtube dla psychopatów – recenzja mangi „Dead Tube”

Zapewne niejednokrotnie zastanawialiście się, jaki jest przepis na idealny film. Film, który zdobędzie największe uznanie… Video o największych liczbach łapek w górę, czy wyświetleń… Materiał prowokujący do żarliwych dyskusji w każdych miejscach, począwszy od szkół, placów zabaw, po kluby nocne, bądź jednostki pracy. Filmy o superbohaterach albo fantasy? Przecież one naszpikowane są efektami specjalnymi, zaś same sylwetki są fikcyjne. Komedie romantyczne? Każdy wie, że idealna miłość nie istnieje. Thrillery z elementami kryminalnymi? Hektolitry krwi, kiczowate triki i sztuczne emocje. Współczesne ekranizacje są dziełami fikcji… Obłudy… Brak im autentyczności… Nadal nie wiecie jaki jest przepis na idealny film? Więc wam powiem… To przemoc i pornografia!

„Dead Tube” autorstwa Kitakawa Touta i Yamaguchi Mikoto to mroczna, a także zaskakująca manga przedstawiająca losy osób, spełniających swe marzenia jako filmowcy. Jednakże ich dzieła nie przedstawiają kolorowego życia, czy śmiesznych krotochwil. Tylko łączą wszelakie akta przemocy z seksualnością, tworząc niepowtarzalne – na swój sposób – materiały, które zyskują sławę na tytułowym portalu „Dead Tube”. Dlaczego tworzą takie obrazy? Czyżby to sposób spełnienia swoich okrutnych i jednocześnie zboczonych fantazji? Niestety prawda jest całkiem inna. Otóż autor nagrania, posiadającego najwięcej wyświetleń otrzyma nagrodę pieniężną, natomiast osoba o najmniejszej liczbie – jest zobowiązana zapłacić należną kwotę właścicielowi popularnego materiału, jak również przejęcia wszystkich występków, jakich dokonano podczas jego tworzenia – od zwykłych kradzieży po gwałty czy nawet zabójstwa.

Tytuł opowiada losy Machiyi Tomohiro – szarego szesnastoletniego ucznia, należącego do szkolnego klubu filmowego. Chłopak od zawsze był zafascynowany kinematografią, zaś jego pasja była jego ostoją od codziennych problemów. Pewnego dnia poznaje Mashiro Mai – najpiękniejszą dziewczynę w szkole. Kobieta przychodzi do niego z niecodzienną prośbą. Otóż chce, aby przez dwie doby nagrywał ją na każdym kroku, bez względu na to, co będzie się działo. Zaskoczony nastolatek zgadza się na taką prośbę, jednakże on – jak również czytelnik – nie mają pojęcia, iż od tej chwili wplątali się w śmiertelną grę… W grę od której nie ma żadnej ucieczki.

Pierwszą rzeczą wyróżniającą mangę jest jego nieprzewidywalność. Od samego początku czytelnik nie jest do końca pewien, czego może się spodziewać po tytule – niemniej opis serii mówi wszystko, lecz to, co zobaczy przejdzie jego najśmielsze oczekiwanie. Każdy rozdział to nowe, unikalne przygody, przynoszące inne doznania, które wszystkie kręcą się wokół naszej pary uczniów.

Kolejnym aspektem jest niesamowita brutalność. Biorąc pod uwagę fakt, iż twórca najlepszego materiału zostaje oczyszczony z wszelkich zarzutów, daje mu całkowitą bezkarność, a co za tym idzie – może dokonywać wszelakich przestępstw. A jak myślicie, jakie filmy będą miały największą popularność? Oczywiście te najbardziej chore i sadystyczne. W tym tzw. półświatku obowiązuje jedna zasada: Chcesz zobaczyć strach w oczach osoby, która za chwile zginie? Zamorduj kogoś! Chcesz zobaczyć jak załamuje się zgwałcona dziewczyna? To gwałć ją, aż to zrobi! Jedyne co może ograniczać filmowców to wyobraźnia… Ich spaczona fantazja…

Na szczególną uwagę zasługują bohaterowie pojawiających się w dziele. Otóż każda osoba – czy to partnerka naszego Machiyi, bądź całkowicie obca postać – posiadają tę cząstkę psychopatycznego obłędu (oczywiście jedni mniej lub bardziej), gdyż jak można zamordować z zimną krwią człowieka, po czym następnego dnia wracają do codzienności z uśmiechem na twarzy? Oprócz sadystycznych zachowań, nasze postacie wykorzystują wszelkie nieetyczne metody, aby stworzyć swój „przepiękny” materiał video – mowa tutaj oczywiście o współżyciu czy perfidnych manipulacjach.

Ciekawym przejawem jest przemiana naszego głównego bohatera. Machiya nie popełnia tych wszystkich okropieństw – to Mashiro jest tym przysłowiowym katem. On jest tylko – jak sam siebie określa – cholernym kamerzystą. Jego zadaniem jest uchwycić „piękno” tychże makabrycznych scen. Jednak to nie wszystko. Otóż Mashiro, jak również czytelnik zauważą pewną cechę w nastoletnim uczniu. Im bardziej brutalniejsze akty, tym Machiya jest szczęśliwszy, a także napalony – i to dosłownie!

Fabuła mangi – pomimo swej wynaturzonej formy – jest naprawdę solidna i trzyma napięcie. Niejednokrotnie zaskoczy odbiorcę, niecodziennymi zwrotami akcji lub humorystycznymi scenami – serio pojawiają się czasem komediowe momenty. Główną rolę odgrywa również kreska. Tonacja czerni i bieli – w tych radosnych jak i mrocznych chwilach – jest dobrze zachowana, natomiast akty przemocy są wykonane w najbardziej realistyczny sposób – w szczególności ujęcia gwałtów, które są nadzwyczaj brutalne.

Oczywiście taki rodzaj historii nie przepadnie osobom, nie lubującym takich klimatów – zwłaszcza ludzie o słabych nerwach. Dlatego warto jest mocno zastanowić się, czy chcecie zapoznać się z tą pozycją, gdyż niektóre momenty naprawdę są drastyczne, zaś sami bohaterowie chwilami zachowują się jak niezrównoważone świry.

Jeżeli jednak znajdzie się osoba, która chciałaby poznać nieprzewidywalną i jednocześnie zrytą historię, w której wszystko kręci się wokół przemocy i pornografii, niech zapozna się z tą serią. Na pewno nie będzie żałował.

Dyskusja