Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Gniew ziemi odbierze Wam to, co kochacie najbardziej – recenzja książki „Piąta pora roku”

Ludzkość boi się jak ognia końca świata. Przewiduje się go już od tysięcy lat, jednak jeżeli dobrze pójdzie nikt z nas go nie doczeka. Jak by to było gdyby co kilka wieków nadchodził wielki kataklizm, po którym przy życiu zostawałby jedynie niewielki procent populacji? Nie brzmi zbyt optymistycznie, prawda? Tak się składa, że właśnie w takim świecie urodzili się mieszkańcy Bezruchu. Wielkie katastrofy, które od czasu do czasu przetaczają się przez ich domy noszą nazwę Piątych Pór Roku.

Matka, córka i kochanka

Essun, z pozoru zwyczajna kobieta, skrywa niebezpieczną tajemnicę – jest Górotworem. Posiada niezwykłe zdolności wyczuwania i kierowania ruchami ziemi. Niestety przyszło jej żyć w społeczności nieakceptującej tego typu mocy. Mieszkańcy Bezruchu obawiają się istot obdarzonych podobnymi zdolnościami i traktują je z pogardą, nierzadko nawet zabijają je. Sekret Essun wyszedł na jaw zupełnie przypadkowo. Jej trzyletni syn ocalił wioskę przed katastrofą pustoszącą inne części kontynentu. Przerażony ojciec zabił syna, porwał córkę, a następnie wyruszył w świat. Pomimo rozdzierającej rozpaczy oraz wszechobecnego kataklizmu Essun postanawia ocalić pierworodną i wyrusza tropem męża…

Sjen to młoda dziewczyna, która ze względu na swoje moce trafiła przed laty do Fulcrum – miejsca, gdzie podobni jej ludzie poddawani są długoletniemu szkoleniu. Cechuje ją niezwykła ambicja, niecierpliwość oraz arogancja. Nie można jej jednak za to winić, bo Roggi naprawdę nie mają łatwego życia. Traktuje się je jak żywe narzędzia. Jednak im są potężniejsze i bardziej posłuszne tym większą szansę mają na namiastkę niezależności. Symbolem mocy i należnego szacunku są przyznawane pierścienie. Aby zapracować na kolejny Sjen musi urodzić dziecko Alabastrowi – zdziwaczałemu dziesięciopierściennikowi. Ich wspólna podróż nie zakończy się jednak tak, jak to było zaplanowane…

Damaya to mała, wystraszona dziewczynka. Podobnie jak inne dzieci obdarzone talentem górotwórstwa została wyklęta ze swojej społeczności. Szanse na przeżycie miała marne, we wspólnotach takich jak jej podobne dziwolągi są zazwyczaj linczowane. Traf jednak chciał, że przybył po nią Stróż imieniem Shaffa, który od tej pory miał stać się jej opiekunem oraz nadzorcą. Dziewczynka wyrusza z nim do Yumenes, gdzie wcale nie czeka na nią szczęśliwe zakończenie. Surowi nauczyciele, zabójcza rywalizacja wśród uczniów i walka o to, aby pozostać człowiekiem to tylko część problemów, którym będzie musiała stawić czoła…

Wstrząsający koniec świata

Nora Jemisin nie cacka się z czytelnikiem. Każdy, kto lubi być wprowadzany za rączkę do nowego świata będzie rozczarowany. Autorka rzuca swoich odbiorców na głęboką wodę, a tym nie pozostaje nic innego jak nauczyć się pływać. Już od pierwszych stron powieści czekają na nas tajemnicze nazwy i zjawiska, których sens będziemy pojmowali aż do ostatniego rozdziału. Żeby uporządkować sobie wszystkie wydarzenia i zrozumieć lepiej świat przedstawiony można zajrzeć do znajdujących się na końcu książki dodatków. Pierwszy z nich zawiera opis wszystkich znanych z historii Bezruchu Piątych Pór Roku. Drugi natomiast to słowniczek wyjaśniający trudniejsze zwroty i uzupełniający informację o niektórych postaciach oraz organizacjach.

Bohaterowie, którym towarzyszymy, przynajmniej w większości wypadków, budzą naszą sympatię oraz zrozumienie. Historie Górotworów są zazwyczaj smutne i przejmujące, a ich upór i hart ducha zaskakuję na każdym kroku. W swojej powieści Jemisin pokazuje jak bardzo boimy się tego, co jest nam nieznane. Osoby obdarzone mocą górotwórstwa wyglądają i zachowują się jak zwykli ludzie. Inaczej, oni są zwykłymi ludźmi. Wyróżnia ich jedynie dar, który sprawia, że nie są akceptowani przez większość społeczeństwa. Odczłowiecza się ich i traktuje jak niewolników, którzy za nieposłuszeństwo muszą zapłacić własną głową. Mieszkańcy Bezruchu demonizują to, co jest dla nich „inne” i „obce”. Takich przypadków w historii mieliśmy naprawdę wiele i nigdy nie kończyły się dobrze.

Świat wykreowany przez N.K. Jemisin to naprawdę fascynujące uniwersum. Od razu widać, że autorka włożyła w nie bardzo dużo pracy. Nie jest to klasyczne fantasy pełne smoków i czarodziejów. Jedyne, co odróżnia świat przedstawiony od tego rzeczywistego, to pojawiające się raz na jakiś czas kataklizmy, pewna odmienność sytuacji astronomicznej oraz Górotwory – i chociaż posiadają one niezwykłe umiejętności, to ciężko nazwać je po prostu magią.

(Nie)szczęśliwe zakończenie

„Piąta Pora Roku” stanowi pierwszą część trylogii „Pęknięta ziemia”. To właśnie za tę powieść pisarka została laureatką nagrody Hugo i otrzymała nominacje do nagród Locus oraz Nebula. Czy jednak zasłużenie? Okazuje się, że tak. Cała historia została dogłębnie przemyślana, świat stworzono z rozmachem, a protagoniści to naprawdę interesujące osoby. Na pierwszy plan wysuwają się postaci kobiece, co może nam dużo powiedzieć o sposobie prowadzenia narracji. Akcja toczy się średnim w tempie, ale mimo to nie będziemy narzekać na brak napięcia i zaskakujących zwrotów akcji.

Niestety, powieść nie we wszystkich miejscach jest tak samo dobra. Im bliżej końca książki, tym więcej fragmentów, które nie stoją na zbyt wysokim poziomie. Szczególnie słabo wypadają sceny łóżkowe, które na początku są opisywane zdawkowo i bezemocjonalnie, a później zamieniają się w delikatny fanserwis dla nastolatek i niezaspokojonych gospodyń domowych. Nieco sztuczne są również relacje pomiędzy niektórymi bohaterami. Jednak jeśli przymkniemy na to oko, to bez obaw możemy sięgnąć po najnowszą powieść wydawnictwa SQN. Jest to jedna z ciekawszych listopadowych premier i czeka nas naprawdę przyjemna lektura.

Ocena: 4/5

Dyskusja