Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Plum po raz siedemnasty – recenzja książki „Płomienna siedemnastka”

Morderca czający się za rogiem, pościg za niedźwiedziem i emerytowanym wampirem, płomienne uczucie do paru gorących mężczyzn oraz rzucony urok. Janet Evanovich serwuje odbiorcy wejście smoka – czy raczej smoczycy – już siedemnasty raz.

Tworząc serię książek trzeba liczyć się z ryzykiem, że można popaść w rutynę, powtarzalność i zwyczajnie znudzić czytelnika. Evanovich znalazła klucz, by tego uniknąć i wciąż trzyma wysoki poziom. Jest przy tym niezwykle płodną autorką (przypomnijmy, że szesnasta część serii o łowczyni nagród miała swoją premierę we wrześniu, natomiast część kolejna pojawiła się 25 listopada). Widząc nowy tytuł sygnowany nazwiskiem tej pisarki można mieć pewność, iż trafiło się na porządną dawkę dobrej zabawy, która nie będzie kończyć się aż do ostatniej strony.

Ironiczna i przezabawna, ale z pazurem

Wielkim sukcesem Evanovich jest stworzenie nietuzinkowej głównej bohaterki, do której chce się powracać jak do dobrej znajomej. Pracująca w firmie poręczycielskiej Stephanie Plum zajmuje się łapaniem przestępców. Do takiej brudnej roboty trzeba mieć dryg i odrobinę szczęścia. I jednego, i drugiego czasem jej brakuje. Na placu budowy Vinniego Pluma pojawiają się martwe ciała. Nikt nie wie, kim jest zabójca i kto będzie następną ofiarą, wiadomo natomiast, że Stephanie jest na jego liście. Dodatkowo tempo wydarzeń podkręca była gwiazda footballu z czasów licealnych Stephanie, doskonały kandydat na męża i wspaniały kucharz, który ku uciesze rodziny Plum pojawił się w Trenton.

Czy to wystarczy, by łowczyni w końcu się ustatkowała? Nawet jeśli w okolicy wciąż pojawia się zabójczo przystojny Komandos bądź policjant Joe Morelli? Dodatkowo płomienne uczucia podsyca babka Joego i wszystko wskazuje na to, że życie Stephanie pójdzie z dymem… Czy to sprawia, że bohaterka się załamuje? Ależ skąd! Plum ma wiele okazji, by pokazać pazury – i robi to, do walki ze złem wykorzystując to, co akurat jest pod ręką – nawet, jeśli to suszarka do włosów.

Numer jeden

Kolejna część przygód nieustraszonej trzydziestolatki z Jersey pochłania niczym najlepszy sensacyjny serial. Zwroty akcji zaskakują, postaci są wyraziste, przygody momentami absurdalne i jakby nie z tej ziemi, a całość okraszona dobrym humorem z odpowiednią dawką pikanterii. Książkę czyta się bardzo szybko, byle tylko dowiedzieć się, kto zabił, sprzyja temu prosty, momentami sarkastyczny język. Zakończenie stanowi wisienkę na smacznym udanym torcie. Nic więc dziwnego, że seria Evanovich wciąż pozostaje liderem listy bestsellerów New York Timesa. Zasługuje na ten tytuł.

Ocena: 5/5

Dyskusja