Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Słowiańskie bóstwa, rytuały i walka o władzę – recenzja książki „Xiągi Nefasa. Trygław Władca Losu” oraz „W zaświatach”

Małgorzata Saramonowicz to pisarka znana głównie z powieści grozy „Lustra”, „Siostra” i „Sanatorium”, które zostały bardzo dobrze przyjęte przez krytyków i czytelników oraz ze scenariuszy tworzonych przez nią na potrzeby seriali telewizyjnych. Niektórzy okrzyknęli ją nawet polską następczynią Edgara Allana Poe. „Xięgi Nefasa” są jej pierwszym cyklem dark fantasy, osadzoną częściowo w realiach dwunastowiecznej Polski historią alternatywną, pełną nawiązań do słowiańskich wierzeń i obyczajów. Sięgając po dwa pierwsze tomy serii – „Trygława Władcę Losu” i „W zaświatach”, oczekiwałam epickiej, wciągającej, wielowątkowej, klimatycznej opowieści, która całkowicie mnie pochłonie i w jakiś sposób wyróżni się na tle innych cykli tego gatunku.

„Trygław Władca Losu” i „W zaświatach” skupiają się na perypetiach Bolesława Krzywoustego, rywalizującego z bratem Zbigniewem o tron, który może mu zapewnić doczekanie się męskiego potomka. Nefas – jego kronikarz, postanawia za wszelką cenę mu w tym pomóc i w związku z tym udaje się do kapłanów boga Trygława, prosząc o zmianę przeznaczenia. Niestety, wynikiem tej prośby staje się połączenie losów królewskiego dziedzica z losem dwójki innych dzieci. Władysław, Jaksa i Alba nie mogą więc przeżyć, gdy umrze jedno z nich. Nefas musi chronić ich przed niebezpieczeństwami i przed nimi samymi, co nie jest proste, zwłaszcza, że bywają bezwzględni i stopniowo rozwijają swoje specyficzne zdolności. Schodzi także do Nawii – krainy umarłych i chce uratować ukochaną – szarowłosą Rangdę. Jakby tego było mało, wszędzie wokół pełno magii i demonów. Co konkretnie przydarzy się kronikarzowi? Jak potoczą się dalsze losy dzieci?

Głównym bohaterem i narratorem „Xiąg Nefasa” jest tytułowy Nefas – kronikarz, którego można by utożsamić z postacią Galla Anonima. To właśnie on relacjonuje czytelnikowi wydarzenia, ma na nie duży wpływ i magnetyzuje go tajemniczością. Został wykreowany w bardzo interesujący sposób i niezmiernie intryguje czytelnika, zarówno w pierwszym tomie, jak i w drugim. Większość postaci jest stworzona dość realistycznie i zdaje się zachowywać adekwatnie do obyczajowości tamtych czasów. Ponieważ część bohaterów została zestawiona na zasadzie kontrastu, nie brakuje tu naturalizmu i humoru sytuacyjnego, wynikającego np. ze spotkań niemalże fanatycznych chrześcijan ze słowiańskimi zwyczajami i hedonistycznymi władcami. Elementy fantastyczne są świetnie wkomponowane w całą opowieść, pełną miłosnych, politycznych i kryminalnych intryg. Również relacje pomiędzy poszczególnymi bohaterami wypadają wiarygodnie.

„Xięgi Nefasa” zostały napisane bardzo barwnym, obrazowym, miejscami wręcz kunsztownym i delikatnie stylizowanym na czasy średniowiecza językiem, który choć świetnie pasuje do całej opowieści, dla niektórych czytelników może być męczący i dość trudny w odbiorze. Tempo akcji jest bardzo dobrze wyważone, choć zdarzają się bardziej nużące fragmenty, napięcie generalnie wzrasta wraz z rozwojem historii. Niektóre wydarzenia są nieprzewidywalne, nie brakuje walk, spisków i zmagań ze światem nadprzyrodzonym. Naturalistyczne, nieraz pełne grozy sceny dopełniają specyficzny, ciężki klimat wykreowanej opowieści. Zarówno pierwszy, jak i drugi tom wciąga i pozwala na chwilę kompletnego oderwania się od szarej rzeczywistości.

„Xięgi Nefasa. Trygław Władca Losu” i „Xięgi Nefasa. W zaświatach” to wciągające, klimatyczne powieści, które utrzymują podobny poziom. Świetnie łączą ze sobą fakty historyczne z fikcją i słowiańską mitologią. Stanowią bardzo obiecujący początek sagi Małgorzaty Saramonowicz. Z niecierpliwością oczekuję jej kolejnych tomów.

Ocena: 4.5/5

Dyskusja