Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Dick w głębinie treści – recenzja książki „Elektryczna mrówka”

Philip K. Dick nie pędził za wymyślnymi kreacjami i miast zagłębiać się w bezkresy kosmosu wolał w alegoryczny sposób zajmować się głębinami ludzkiej psychiki, nierzadko ubierając swe prozatorskie analizy i historie w sztafaż science fiction socjologicznej. Piąty tom „Opowiadań wybranych” autora nie zawodzi i stanowi niezbity dowód na to, że z talentem literackim trzeba się urodzić, lecz pewne cechy wypada nabyć – a Dick jest w tego owocem.

Odnoszę wrażenie – spotęgowane lekturą serii zebranych opowiadań – że Dostojewski SF najlepiej sprawdzał się i czuł się najswobodniej w krótkich formach. Takie wrażenie można było odczuć nie tylko we wszystkich wcześniejszych tomach, jak i tym, ale także w powieściach, które zazwyczaj do najdłuższych nie należały, lecz w swej skondensowanej formie zawierały mocne przesłanie. Dick jest zatem przedstawicielem twórców działających według zasady „minimum słów, maksimum treści”.

Niemniej, zbiór opowiadań nie jest wcale monotematyczny, chociaż atmosfera większości z nich jest gęsta, posępna i niezbyt optymistyczna – autor na kartach swych utworów zwraca uwagę na wiele różnych problemów. Jednak ważniejsza nie jest sama problematyka, lecz realizacja projektów, które w logiczny sposób starają się analizować dane zagadnienia, poprzez rozwój wypadków i wykorzystanie specyficznej zasady prawdopodobieństwa. Oczywiście zachowując realizm świata przedstawionego – jego modus operandi oraz praw fizyki.

Bardzo ciekawie prezentuje się w „Elektrycznej mrówce” warsztat autora – warstwa lingwistyczna stanowi dopracowany efekt eksperiencji i ćwiczeń Dicka. Poprawne i świadome wykorzystanie języka, zabawa, wariowanie czy udziwnianie go stoi w książce na porządku dziennym, ale pisarz szafuje takimi rozwiązaniami raczej oszczędnie – najczęściej, aby wzmocnić nastrojowość. Jeżeli zaś rozchodzi się o sprawne budowanie napięcia, narracyjne wyważenie oraz rysy psychologiczne i tło społeczne – amerykański literat nie zawodzi i ofiarowuje indywidua i barwne sceny.

Przyjemnym dodatkiem są także komentarze autora do niektórych z opowiadań, które weszły w skład zbioru. Wydawcy udało się również umieścić posłowie Dicka wyjęte rodem z „The Best of Philip K. Dick” – zarysowana przez pisarza metodologia i filozofia swej pracy twórczej to niezwykle interesująca wkładka do życiorysu, poglądów i kulis artystycznego działania.

Piąty tom „Opowiadań wybranych” Philipa K. Dicka, „Elektryczna mrówka”, to podobno zakończenie serii. Jeżeli wierzyć tym pogłoskom, można stwierdzić, że książka jest godnym ukoronowaniem owego pięcioksięgu. W tomie czytelnik znajdzie zarówno lekkie, humorystyczne, ironiczne i intrygujące teksty, jak i odrobinę cięższe, wymagające od odbiorcy skupienia, pewnych umiejętności i intelektualnego wkładu w lekturę – wszystkie zaś to przepiękna kompozycja obrazów wyrazistych, kompletnych i wielowymiarowych. Głównie – wielopłaszczyznowych i niejednolitych w interpretacji.

„Elektryczna mrówka” nie jest zatem czymś, co można polecić każdemu – mówi się, że takie książki są przeznaczone przede wszystkim do „wyrobionych czytelników, obeznanych z kanonem”. Nie jest to do końca prawda, gdyż nawet ci mogą czasem polec i zniechęcić się do innych dzieł pisarza. Sprawa jest przy tym tytule nader skomplikowana i może być odbierana wyłącznie indywidualnie, choć nie można uniknąć spostrzeżeń kilku uniwersalnych motywów.

Ocena: 4.5/5

Dyskusja