Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Dziewięć razy Nowak – recenzja książki „Amnezjak”

„Amnezjak” to nie powieść, a zbiór dziewięciu opowiadań zamkniętych w jednym wydaniu, opatrzonym klimatyczną w swej prostocie okładką. Książka wręcz prosi się o to, aby po nią sięgnąć.

Kolekcja ta jest owocem siedmioletniej pracy autora, poprzednio publikowanej między innymi w „Nowej Fantastyce”. To, co czytelnik odnajdzie w książce w żaden sposób nie wpisuje się w typowe konwencje science fiction. Każde opowiadanie cechuje osobisty styl Nowaka, nieszablonowość, miejscami wręcz awangarda. Różnorodność tekstów nie pozwala ich jednoznacznie zaklasyfikować, bowiem nigdzie indziej adresat nie znajdzie tego, co w „Amnezjaku”. Mieszanka form ukaże mu, cytując wypowiedź Jacka Dukaja z blubru: „pełne spektrum literatury”.

Kwieciście, po swojemu

Zadziwiająca jest łatwość, z jaką autor posługuje się językiem. Tworzone przez niego neologizmy wpasowują się w treść opowiadania z taką dokładnością, że sprawiają wrażenie, jakby istniały w ogólnym języku od wieków. Nowak niczego nie objaśnia. Brnąc dalej w fabułę stosuje nowe wyrażenia z naturalnością, mogącą sugerować oczywistość definicji danego słowa. Czytelnikowi zaś pozostawia domysły, których barierą jest jedynie jego wyobraźnia. Pisarz pozwala mu na samodzielny odczyt przedmiotów i bohaterów, nie ograniczając ich własną wizją opisów. Deskrypcje te nierzadko zakrawają o liryczność, bywają mocno rozbudowane, a przede wszystkim naszpikowane silnymi emocjami.

Błyskotliwość czasowa, czyli złudny bezład

Autor miesza teraźniejszość z przeszłością i przyszłością, co miejscami wprowadza do opowiadania chaos. Jest on jednak tylko pozorny, bowiem (przy większym skupieniu) spostrzegawczy czytelnik wyłapie, jak przemyślane jest każde zdanie, wydarzenie i miejsce. By dostrzec precyzyjność kompozycji poszczególnych elementów opowieści, należy uważnie śledzić wszelkie słowa, gdyż żadne nie zostało w książce umieszczone przypadkowo. Dziewiętnastowieczna Warszawa pełna inżynieryjnych cudów, zjadana przez grzybstę? Tak, to ma sens – nowoczesność w zamierzchłych czasach, pośród epokowych strojów i kurtuazji. Adresat doceni lekkość formy czasowej, gdyż jest ona jednym z kilku komponentów, sprawiających, że opowieść zostaje w jego pamięci na dłużej.

Wstań, broń się, nie poddawaj

Struktura bohaterów swój fundament ma w ich uczuciowości, której Jakub Nowak poświęca wiele miejsca. Pisarz stara się dokładnie przedstawić wyjątkowość każdego z nich, przydzielając mu, istotne dla rozwoju tekstu, silne cechy – głównie opierając się na lękach i słabościach.

Pierwszym z brzegu przykładem może być utwór „Dziwne dni”, niewiele mający wspólnego z SF. Traktuje głównie o fobiach i niedoskonałościach ludzi, o ich podatności, słabej woli i uległości, jednocześnie ukazujący skutki i bezkres funkcjonowania ludzkiej psychiki. Autor pisze o zagubieniu i walce z samym sobą nawet, jeśli ta bitwa jest z góry przegrana, tym samym wgryzając się dogłębnie w tematy, o których współczesna literatura fantastyczna coraz częściej zapomina, na rzecz budowy doskonałego świata. U niego ważniejszy od nowoczesnych gadżetów jest człowiek i to jemu poświęca uwagę, czyniąc z technologii i steampunku istotną, acz nie priorytetową otoczkę.

NOWA fantastyka

„Amnezjak” nie jest łatwym zbiorem, a więc i nie jest książką dla każdego. Wymaga od czytelnika pełnego skupienia, być może nawet powagi podejścia do tego wydania. Zbiór nie nada się na rozrywkową lekturę do autobusu; należy go czytać w domowym zaciszu, czasem kilkakrotnie przeczesując wzrokiem tę samą stronę, analizując i zastanawiając się, nie tylko nad opowiadaniem, ale także nad sobą samym. Osobom, które nie posiadają skłonności do refleksji, tom może nastręczyć problemów w odbiorze. Pozostałych natomiast zabierze w podróż po oceanach nowatorstwa i oryginalności, pozostawiając ich z przemyśleniami, wykończonych emocjonalnie, ale i usatysfakcjonowanych.

Ocena: 5/5

Dyskusja