Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Mag ze smokiem to mag uzbrojony! – recenzja książki „Naznaczeni błękitem” i „Drugi krąg”

Lengorchia to kraj szczególny. Drobna część chłopców rodzi się tutaj z Talentem – jedni potrafią rozmawiać ze zwierzętami, inni czytają w myślach, jednak tylko naprawdę wyjątkowi młodzieńcy są zdolni zmieniać kształt materii samą siłą myśli albo tworzyć iluzje zachowujące się jak realne obiekty. Niestety zwykle im większe zdolności, tym większa cena za nią. Legendarny już Biały Róg, najpotężniejszy z Tkaczy Iluzji miał niedowład nóg i nie mógł samodzielnie chodzić. Dlatego głuchota nie deprymuje Kamyka, by ćwiczyć swoje umiejętności. Cóż jednak znaczą iluzje pozbawione dźwięku, które każdy jest w stanie rozpoznać? Jak jednak wytłumaczyć chłopcu, który nigdy w życiu nie usłyszał żadnego odgłosu, czym one właściwie są?

Ewa Białołęcka, obecnie jedna z najbardziej rozpoznawanych polskich autorek fantastyki, na początku swojej kariery stworzyła zbiór opowiadań „Tkacz Iluzji”, który potem rozrósł się do większych rozmiarów. Po wielu latach wydawnictwo Jaguar postanowiło przedstawić nowemu pokoleniu fanów tę klasyczną już serię powieści. Na pierwszy ogień poszły „Naznaczeni błękitem” oraz „Drugi krąg”. Pierwsza z nich przedstawia kilku wyjątkowych bohaterów – Białego Roga, Kamyka oraz Nocnego Śpiewaka. W drugim z nich dwóch z nich poznaje innych wyjątkowych i najczęściej niesfornych adeptów nauk magicznych, dla których kiedyś nawet legendy nie będą postrachem.

Królowa Polskiej Fantastyki, jakim to tytułem została okrzyknięta autorka przygód Kamyka i kompanii, tworzy świat marzeń, w którym każdy może być „wybrańcem”. Problem w tym, że w odróżnieniu od wielu innych książek skierowanych (pozornie) do młodszego odbiorcy, tu już od początku wiadomo, że wielka moc nie niesie ze sobą tylko wielkiej odpowiedzialności, ale jeszcze większą cenę. Bohaterowie mimo młodego wieku zostają wystawieni na wszelkiego rodzaju traumatyczne zdarzenia. Są kalekami, pogardzanymi dziwolągami, mają styczność ze śmiercią i wojną. To sprawia, że mimo młodego wieku są nad wyraz dojrzali. Dlatego też stosunkowo łatwo czytelnikowi wczuć się w ich role niezależnie od wieku. Nie ma tu zbyt wielu rozterek miłosnych tak typowych dla opowieści o nastolatkach. Raczej próby dopasowania młodych umysłów do problemów starszych ludzi. Posiadają oni liczne wady, przez co stają się „pełniejsi” i nie sprawiają wrażenia sztucznych, schematycznych tworów.

Białołęcka rzuca swoimi bohaterami z jednej strony świata w drugą i pakuje w kolejne kabały. Nie mają czasu na odpoczynek czy dorastanie. Muszą rozwiązywać swoje problemy i często walczyć o życie zarówno z okrutną naturą, jak i na skutek spisków na wyższych szczeblach władzy. Bohaterowie wyposażeni w niesamowite moce mogą bowiem stanowić potężną broń w politycznych i wojennych rozgrywkach. Jednak ktoś dysponujący potęgą nie zawsze zgadza się pochylać głowę przed głupszymi ludźmi ze szkodliwą motywacją.

Może „Kroniki Drugiego Kręgu” nie są okazem wirtuozerii języka polskiego, jednak prosty, szybki styl kolejnych akapitów sprawia, że przez rozdziały można poruszać się z wielką przyjemnością. Kolejne przygody następują jedna po drugiej, czasami nie dając bohaterom wielkich szans na odniesienie sukcesu. W ten sposób autorka tworzy w miarę wiarygodną wizję rzeczywistości mimo, że często posiłkuje się użyciem niezwykłych zbiegów okoliczności i deux ex machina. Kto by jednak poddawał w słuszność takie środki fabularne w przypadku książki, której wątki skupiają się na magii?

Jeśli jesteście fanami dobrego fantasy, które może nie charakteryzuje się szczególnym mrokiem, a raczej wieloma przygodami i niezwykłymi postaciami, dwa pierwsze tomy „Kronik Drugiego Kręgu” powinny przypaść Wam do gustu. Szczególnie, jeśli macie ochotę na prostą, niezobowiązującą lekturę z licznymi zwrotami akcji i niejednoznacznymi postaciami. No i sporo tu smoków! A kto nie lubi smoków?

Ocena: 4.25/5

Dyskusja