Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Wśród nienormatywnych – recenzja książki „Post Scriptum”

Milena Wójtowicz powraca z kolejną powieścią fantasy. Tym razem pisarka zabiera nas w świat wilkołaków, wampirów i innych stworów. Do tego dochodzi jeszcze detektywistyczne zacięcie przebiegu akcji w książce. Skutkiem otrzymujemy bardzo przyjemną i lekką w odbiorze lekturę.

Jednym z głównych bohaterów jest Piotr Strzelecki, psycholog, coach oraz doradca post mortem. Jego kompanką jest Sabina Piechota, specjalistka ds. BHP prowadząca firmę PS Consulting. Oczywiście w tym nie ma niczego nadzwyczajnego, ale jest mały szczegół … klientami są osoby nienormatywne, czyli wspomniane wcześniej wampiry, wilkołaki, wiły i inne stworzenia. Na tym nie koniec, ponieważ Piotr i Sabina nie do końca są ludźmi. Wątek detektywistyczny pojawia się, kiedy zostają wciągnięci w intrygę kryminalną. Sabina początkowo ma obawy i jest pasywna w jakichkolwiek działaniach. Tutaj męskim podejściem wykazuje się Piotr, który decyduje się na podjęcie śledztwa. W tym celu zgłaszają się do opolskiego policjanta, który raz na miesiąc wyje do księżyca. Morderca chwyta osikowy kołek, co nie oznacza niczego dobrego dla Piotra i Sabiny.

Książka składa się z siedemnastu rozdziałów. Powieść zaczyna się od „Środy” – taki właśnie jest tytuł pierwszego rozdziału. Natomiast ostatni nazywa się tak samo, co książka, czyli „Post Scriptum”. Czego można spodziewać się sięgając po najnowszą propozycję czytelniczą Mileny Wójtowicz? Autorka swoim stylem pisania i kreowania świata gwarantuje ciekawe i śmieszne dialogi oraz opisy. To sprawia, że lekturę czyta się naprawdę lekko i w miarę sprawnie.

Milena Wójtowicz z wykształcenia jest socjologiem. Dorobek naukowy przekłada się na sposób w jaki pisze i prowadzi akcje w swojej książce. Autorka skupia się na postaciach, na tym jak funkcjonują w tkance społecznej osób nienormatywnych. Dlatego należy przygotować się na ciekawe studium psychologiczne – zwłaszcza postaci Piotra i Sabiny. Milena Wójtowicz skrupulatnie analizuje i przedstawia czytelnikowi emocje, które targają głównymi bohaterami i wpływają na ich decyzje i wybory.

Za co można pokochać Milenę Wójtowicz? Przede wszystkim za język. Nie ucieka w skomplikowane i rozbudowane opisy. Posługuje się łatwym w zrozumieniu i przyjemnym w przeczytaniu językiem. Dlatego lektura „Post Scriputm” nie zajmuje wielu wieczorów. Świat przedstawiony jest rozbudowany, a sama akcja i napięcie – kreowana w taki sposób, że ciężko oderwać się od książki nawet na chwilę.

Ocena: 4.5/5

Dyskusja