Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Świeża krew – recenzja mangi „Psycho-Pass 2” #1

Kontynuacja przygód pani Inspektor Akane Tsunemorii powróciła do oryginalnego tytułu, rozpoczynając się w momencie, w którym zakończyła się poprzednia seria. Po utracie paru przyjaciół, lecz za to z nowymi członkami oddziału, Akane rozpoczyna pracę nad kolejnym śledztwem, które i tym razem również nie wskazuje na bycie czymś prostym i oczywistym.

Wraz z nową, siedemnastoletnią inspektor Miką Shimotsuki oraz z wcześniejszym partnerem Ginozą, który został obecnie zdegradowany do pełnienia funkcji egzekutora, Akane prowadzi śledztwo w sprawie osobnika sprzeciwiającego się funkcjonującemu systemowi Sybilli poprzez podkładanie w miejscach publicznych ładunków wybuchowych. Niestety jak można się było spodziewać nic nie jest tak oczywiste jak mogłoby się wydawać, i za wszystkim stoi jeszcze ktoś, sprytniejszy oraz zdeterminowany do wprowadzenia w życie swojego planu. Akane nauczona poprzednimi doświadczeniami z systemem Sybilli pracuje dalej w dla siebie charakterystyczny sposób, który dla innych inspektorów nie jest do końca jasny ani całkiem prawidłowy, jednakże przynosi zgoła satysfakcjonujące rezultaty.

Poprzednia seria, w której przeciwnik nie należał do najłatwiejszych, ukształtowała postać Akane w wielce wyraźny obecnie sposób, dając jej powody i motywacje do dalszego działania wedle własnych przekonań, lecz również inne postacie uległy znacznemu rozwojowi. Nobuchika Ginoza pełniący poprzednio funkcję inspektora, na skutek wcześniejszych wydarzeń oprócz zmętnienia swojego Psycho-Passa w stopniu uniemożliwiającym mu dalsze wykonywanie swoich obowiązków, rozwinął w sobie również całkiem nowe zachowanie i sposób myślenia, stając się jednym z egzekutorów – podwładnych Akane. Nowe postacie przedstawione czytelnikom również dużo wnoszą do historii, Mika z twardym charakterem zapewne w tym przypadku najwięcej będzie miała udziału w rozgrywającej się akcji, lecz pozostali nowi członkowie oddziału również wydają się być ciekawymi osobowościami z niebanalną przeszłością.

Pod względem graficznym najnowszy tomik zdaje się niczym nie odbiegać od wysoko postawionej wcześniej poprzeczki, historia dalej prezentuje się bardzo przejrzyście, z ciekawymi modelami postaci i dynamicznymi scenami walk czy też pościgami, wyraźnie zachęca do przeczytania. I choć objętościowo nie jest to może najdłuższa historia, to utrzymuje czytelnika w niesłabnącym zainteresowaniu, dostarczając zarówno czystej rozrywki jak i stawiając niełatwe pytania dotyczące słuszności niektórych działań czy wyborów ludzi.

Psycho-Pass od początku był tytułem, który dotykał niejednego trudnego tematu dotyczącego przyszłości ludzkości i do czego może doprowadzić nadmierna chęć kontrolowania każdego aspektu życia prywatnego przez władze. W kontynuacji nic z tych rzeczy nie uległo zapomnieniu, a wręcz przeciwnie – wciąż będzie odgrywało kluczową rolę dla fabuły i rozwoju postaci, dzięki czemu już po pierwszym tomie wiadomo, że po najnowszą serię sięgnąć powinni przede wszystkim wszyscy ci, którym wcześniejsza „Inspektor Akane Tsunemorii” przypadła do gustu.

Ocena: 4/5

Dyskusja