Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Spis potworów – recenzja książki „Bestie i potwory mitologii greckiej”

W drugim tomie nowej serii wydawnictwa Bosz, skupiającej się na mitologiach, przyglądamy się wszelkim bestiom, stworom, nadnaturalnym istotom, krewnym bogów i wielu innym, którym udało się zmieścić w definicji „bestie i potwory”.

Trudno tę książkę traktować na poziomie powieści czy monografii (Bartłomiej Grzegorz Sala ma na koncie parę innych, dających się łatwiej uchwycić w pewne ramy), ale tu czytelnik zostaje skonfrontowany z leksykonem, czyli swoistym (alfabetycznym) spisem potworów i bestii z mitologii greckiej. Nie ma tu warstwy fabularnej (jak na przykład w „Mitologii słowiańskiej” Jakuba Bobrowskiego) czy opisowej w stylu „Bestiariusza słowiańskiego” Pawła Zycha i Witolda Vargasa – autor podchodzi do tematu w niemalże akademicki, specjalistyczny sposób. Wyzbywa się ubarwień, tylko tekstualnie (choć z pewnym mrugnięciem) pozostaje „suchy” – co prawda nie czyni to książki w żaden sposób gorszej, ale mniej doświadczony adresat może się nico zrazić.

Chociaż nie jest to książka, po którą sięgają miłośnicy dynamicznych fabuł, nazwa jasno wskazuje, czego się po tytule spodziewać. Więc wszyscy zainteresowani temat z pewnością dostaną tu to, po co właściwie sięgnęli. A i młodsi czytelnicy, zwłaszcza ci lubiący wszelakiego rodzaju opowieści z dreszczykiem czy o stworach z podań, będą z zainteresowaniem śledzić kolejne wiersze tekstu. Każde hasło zawiera bowiem wystarczającą (i sugestywną) dawkę informacji, dzięki której nie tylko osoba zaciekawiona zdobędzie podstawową wiedzę, ale i będzie mogła sobie ją wyobrazić (wizje ilustratora są dość mocno „podrasowane” i mają w sobie mało z oryginału, lecz bardzo dobrze sprawdzają się w tej serii).

Mitologia grecka jest w Polsce mimo wszystko dość dobrze opracowana, chociaż taki leksykon się przydaje – i rozumiem, a nawet cieszę się, że akurat wydawca i autor poszli tą drogą. Nie odtwarzają znowu dobrze znanych, popularnych i przemielanych mitów, tylko zbierają wiedzę na określony temat i dostarczają ją w przejrzysty, usystematyzowany sposób – osoby szukające więc informacji o konkretnym stworze czy istocie sięgają zatem do tego leksykonu i szybko odnajdują to, czego właśnie potrzebują. Studenci i maturzyści spoglądający w stronę mitów greckich, powinni się zaopatrzyć w ten tom. Z pewnością okaże się pomocny. No i przede wszystkim jest niezwykle kompleksowy.

Kwestią, która początkowo budziła we mnie pewne zastrzeżenia były wspomniane ilustracje – przewrotne formułą, sięgające po środki awangardowe, ale przedstawiające jednoznacznie konkretne istoty wraz z ich atrybutami. Oprócz tego artystę poniosła jednak fantazja (w tym kontekście jest to wartość pozytywna) i niemało od siebie dodał, sprawiają, że czytelnik po lekturze trochę się rozluźni, bo co poniektóre wyobrażenia z potwornej kreatury czynią absurdalnego i śmiesznego stwora. Być może to sposób na to, aby wśród dobrze opracowanej mitologii jakoś się wyróżnić – i to się z pewnością udało i należy zapisać na jako plus tomu.

„Bestie i potwory mitologii greckiej. Leksykon” trzeba uznać jako drugą dobrą i pomocną książkę w serii z mitologiami, wzbogacającą polską wiedzę z tego zakresu i właściwie opracowaną. Na pierwszy rzut oka to kolejna z wielu pozycji popularyzująca mitologię grecką, ale w istocie jest to tom wyróżniający się usystematyzowaniem, jasno określoną specjalizacją i udekorowany dość odważną szatą graficzną.

Ocena: 5/5

Dyskusja