Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

„Star Wars: Powrót Jed” z serii Film – recenzja komiksu

Kolejny tom serii „Star Wars Film”, czyli komiksu na podstawie filmu duetu Ferrari-Chimisso powraca w jednym z najdziwniejszych eksperymentów graficznych ostatnich lat.

Marcin ‚Lekt’ Wiatrak

„Nastał kres Imperium. Jasność pokonała Ciemną Stronę… i wreszcie rozpoczyna się nowa era!”

Nie będę nazbyt oryginalny pisząc, iż ROTJ nie jest moim ulubionym Epizodem, głównie przez ikoniczny brak wojskowej konsekwencji Imperium. W kolejnym tomie pół-mangowej serii „Film” autorzy rozprawili się z ostatnią częścią Klasycznej Trylogii. Ponownie nie obyło się bez uproszczeń i lekkich nadużyć. Po wcześniejszym kontakcie z serią, byłem w pełni przygotowany na takowy właśnie odbiór plansz.

Ponownie otrzymujemy patyczkowatych Szturmowców, którzy w zestawieniu z nader ciekawie sportretowanym rancorem wydają się karykaturalni. Na plus wypada najlepiej przedstawiona postać Imperatora oraz wypowiedzi Hutta Jabby, którego rodzimy język przełożono w dymkach. Wspomniane uproszczenia i nierówna ekspozycja postaci względem komputerowego tła, zdają się być wizytówką serii. Księżniczka Leia w złotym „zbanowany” przez Disneya bikini ociera się o liceum, choć taki urok zaserwowanej kreski. Warto również zaznaczyć, jak zadziornie i posępnie ukazano umierającego Mistrza Yodę (brak spoileru wynika wyłącznie z dobitnej świadomości, iż fabułę Epizodów IV-VI znamy na pamięć).

Wiele filmowych scen zostało obciętych, przykładowo pojawienie się Lei w Pałacu Jabby, przebranej za łowcę nagród z Chewbaccą jako łupem. Dziwne toż tym bardziej, iż na okładce widnieje zapisane, iżby ów komiks powstał na podstawie filmu, lecz do graficznej noweli czy rasowej adaptacji nie tędy droga.
Wydanie komiksu pozostaje niezmienne: miękka okładka, podatna na odciski oraz cienki papier wyraźnie wskazują na wersję budżetową, co akurat zaliczam na plus serii. Bezsprzecznie polecam zabezpieczyć swój egzemplarz w folię z tekturką.

W przygotowaniu pozostaje Epizod II pt. Atak Klonów.
Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Dyskusja