Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Oderwani od końca – recenzja książki „Upadające imperium”

Ziemianie stworzyli wielką wspólnotę obejmującą wiele planet. Jako, że podróże z prędkością nadświetlną nie są możliwe, odkrycie Nurtu okazało się zbawienne. Ten system tuneli podprzestrzennych pozwala na stosunkowo szybkie przemieszczanie się pomiędzy układami gwiezdnymi. W kilka miesięcy można przebyć odległość od jednego globu do drugiego. Podróże w świecie, którym rządzą potężne rody posiadające monopol na konkretne produkty są bardzo istotne. Każdy świat wytwarza konkretne dobra, bez których inni nie dadzą rady przeżyć. Co się stanie z imperium wypełnionym takimi współzależnościami, kiedy wszelkie badania zaczną dowodzić, że kolejne odnogi Nurtu zaczynają się zamykać?

John Scalzi to twórca wyraźnie związany z nurtem science-fiction. Jego książki opisujące konflikty w kosmosie zdobyły już liczne nagrody i po kolei stają się bestsellerami. W swojej nowej serii prezentuje on wizję świata, gdzie nikt nie może przetrwać bez konkurencji. Sprawę zjednoczenia w imię przetrwania utrudnia polityka, a szczególnie zadania nie ułatwia fakt, że niedawno zmarł imperox rządzący całą wspólnotą, a jego córka jeszcze nie zdążyła mimo swojej inteligencji i starań zdobyć wystarczającej siły, by zyskać przewagę nad senatem i innymi stronnictwami. Autor stawia kwestie polityczne i wzajemnych powiązań pomiędzy zarówno gildiami, rządzącymi nimi rodami oraz całymi układami planetarnymi na pierwszym planie. Czytelnik poznaje świat oczami konkretnych bohaterów, ale to nie oni są w centrum zainteresowania. Co prawda nie można im odmówić charakteru, ponieważ spora część z nich jest dosyć charyzmatyczna i potrafi postawić na swoim, jednak to cała ludzkość jest główną postacią dramatu.

Pomimo stawiania kwestii dyplomatycznych i ekonomicznych wpływów na piedestale, sama fabuła jest stosunkowo prosta i niezbyt zaskakująca. Co prawda pierwszy tom sprawia wrażenie ledwo wstępu, który miał przedstawić świat oraz postaci, natomiast najważniejsza rozgrywka będzie miała prawdopodobnie miejsce w kolejnych częściach. Dlatego można autorowi wybaczyć pewne uproszczenia i jednoliniowość fabuły. Pytanie, czy po udowodnieniu, że imperium podąża ku chaosowi, uda się ją zjednoczyć, czy jednak konflikty wewnętrzne sprawią, że treść wiele na tym zyska. Nie wiadomo w którą stronę autor popchnie akcję, należy zatem czekać na kolejny tom.

Wydawnictwo NieZwykłe, nie posiadające dużego doświadczenia z książkami z gatunku science-fiction stanęło na wysokości zadania i wydało powieść Scalzi’ego w przyjemnym do czytania formacie i zadbało o przyzwoite tłumaczenie. Co prawda styl autora wymusza czasami pewne uproszczenia. Niemniej polskie wydanie prezentuje się bardzo dobrze.

Jeśli zatem szukacie przyjemnego czytadła z gatunku science-fiction, „Upadające imperium” może się wam spodobać. Trudno powiedzieć jednak w którą stronę potoczy się dalsza fabuła, ponieważ pierwszy tom nosi znamiona zarówno inteligentniejszej fantastyki społecznej, ale również zupełnie pozbawionej skomplikowania akcji. Mimo wszystko warto dać tej książce szansę i poczekać na kontynuację.

Ocena: 4/5

Dyskusja