Mrocznie, krwiście… pastelowo – recencja komiksu paragrafowego „Magiczny Rytuał”

Dzięki wydawnictwu FoxGames fani komiksów paragrafowych, już drugi rok, mogą cieszyć się tą formą rozrywki w Polsce. Wśród piętnastu tytułów znajdują się pozycje przeznaczone zarówno dla młodszych, jak i starszych graczy. Tym razem FoxGames przygotował niemałą gratkę dla miłośników komiksów w klimacie mangi. Tylko niech nie zwiodą was pastelowe kolory ilustracji, ponieważ Mroczny Rytuał przeznaczony jest tylko dla starszych czytelników!

Początkujący adept czarnej magii nie ma łatwego życia. Okazuje się, że odwrócenie się od rodziny i domowego ogniska nie było najtrudniejszą rzeczą w porównaniu do spełniania zachcianek Księcia-demona – to dopiero wyzwanie! Transakcja jest wiążąca, za zgłębienie arkanów wyższej magii musisz pokonać jedną z najpotężniejszych kapłanek Okhrida. Misja stanowi prawdziwe wyzwanie, tym bardziej, że droga do kapłanki usłana jest niebezpieczeństwami. Na każdym kroku czyhają Łowcy Magów, na szczęście podczas podróży towarzyszyć ci będzie twój chowaniec – Grix, który wykona za ciebie… brudną robotę, jeśli wiesz co mam na myśli. Przygotuj się na krwawą wyprawę, pełną wyzwań i prób, gdyż zakończenie do którego zmierzasz zależy tylko od ciebie!

Zasady gry

Zasady są bardzo proste, jako adept czarnej magii dysponujemy dwoma silnymi klątwami, mamy możliwość wyboru spośród czterech poniższych:

– Navitamentum pozwala kontrolować moc żywiołów, które są silne, a zarazem wyrządzają dużo szkód, przez co rzucamy się w oczy strażnikom i Łowcom Magów.

– Dzięki Lepospiritus wpływamy na dusze pomniejszych istot. Wybierając tę formę magii z łatwością zauroczymy, a nawet sparaliżujemy swoich przeciwników. Musimy jednak pamiętać, że silniejsi wrogowie są uodpornieni na takie sztuczki i nie zdziwcie się, kiedy wymierzą wam niespodziewany kontratak.

– Mutacorpus jest najbardziej znienawidzoną formą czarnej magii, ponieważ ma bezpośredni wpływ na ciało rywala, przez co z łatwością połamiemy mu kości albo osłabimy mięśnie pozbawiając najmniejszych szans na przeżycie.

– Ostatnia jest Transmateria, która polega głównie na umiejętnościach telepatycznych, czyli przenoszeniu przedmiotów siłą woli i wywoływaniem małych trzęsień ziemi.

Mechanika, która pozwala na użycie wyżej wymienionych czarów polega na prostej matematyce. W zależności od tego, jaki rodzaj magii wybraliśmy będziemy odejmować lub dodawać do wartości kadru liczbę pięć lub dziesięć i śledzić dalsze losy naszego bohatera. Niestety nie za każdym razem czary będą skuteczne i czasami będziemy musieli uciec się do najprostszych z możliwych rozwiązań. Na szczęście nie gramy „w ciemno”, komiks informuje nas, kiedy możemy skorzystać z naszych umiejętności odpowiednim symbolem. Wszystko ma swoją cenę, tak samo jest i w tym przypadku. Za każdym razem, gdy zdecydujemy się rzucić czar odejmujemy punkty Many, która na początku przygody wynosi trzydzieści punktów. Maną należy zarządzać rozsądnie, ponieważ głównie będziemy ją tracić – z jej regeneracją jest już nieco gorzej, chociaż nie jest to niemożliwe. Dodatkowo decydując się na zakazaną magię zdobywamy punkty Mroku, a im więcej ich zdobędziemy, tym jesteśmy łatwiejszym kąskiem do wytropienia przez Łowców.

Zagadko, gdzie jesteś?

Fani wszelkich form zagadek i łamigłówek niestety mogą być zawiedzeni, ponieważ do tej pory był to nieodzowny element każdego komiksu. W tym przypadku nie będziemy musieli zbyt dużo pisać, a do notatek przyda się nawet smartfon. Jednak nie wydaje mi się, aby to działało na niekorzyść tytułu. Uważam, że właśnie na tym polega fenomen komiksów paragrafowych od FoxGames, że są różnorodne i każdy może znaleźć coś dla siebie. Osobiście brakowało mi pozycji, która zwyczajnie przeprowadzi mnie przez pewną historię nie wymagając ode mnie zbyt dużego skupienia, czy też przestrzeni na rozgrywkę. W Wilkołaku potrzebowałam miejsca na rzucanie kością, w To jest napad! musiałam śledzić drzewko umiejętności i podliczać punkty za każdym razem, gdy się gdzieś włamałam, natomiast w Your Town: Twoje Miasto nie rozstawałam się z kalkulatorem i na bieżąco monitorowałam upływ czasu, gdyż było to związane z odpływem i przypływem gotówki dla miasta. Teraz mogłam się w pełni zrelaksować i „przeżyć” niebezpieczną podróż przy pomocy prostych działań matematycznych, ponieważ autorzy chcąc jeszcze bardziej ułatwić nam zabawę umieścili symbol zakazanej magii w kadrach o wartościach, przykładowo 290, 160 lub również 265, 215… już prościej się nie da.

Wspaniała gratka tylko dla starszego gagatka

Na pierwszy rzut oka i po wstępnym przekartkowaniu komiksu odniosłam wrażenie, że jest on przeznaczony dla starszych graczy tylko ze względu na tematykę przygody. Zdanie zmieniłam już po pierwszej rozgrywce, ponieważ historia przesiąknięta jest rozlewem krwi, nagością i przemocą, a momentami nawet trup ściele się gęsto, dlatego młodsi gracze będą musieli jeszcze trochę poczekać zanim sięgną po ten tytuł. Klimat mangi faktycznie czuć, mimo to jestem zdania, że kreska nie jest typowo mangowa, taka którą znamy w tradycyjnej japońskiej odsłonie. Niemniej jednak sposób, w jaki przedstawiono postacie oraz świat Imperium wraz z krainami, po których się poruszamy nadaje historii tajemniczą atmosferę oraz zwodzi czytelnika wprowadzając go niekiedy w błąd, ponieważ w Magicznym Rytuale nie wszystko jest takie, na jakie wygląda…

Chociaż w Magicznym Rytuale nie ma dużej regrywalności, ze względu na tylko dwa zakończenia, to w dalszym ciągu autorzy pozostawili nam kilka dróg, którymi dotrzemy do kresu naszej podróży. Zdziwicie się, ile razy możecie stracić życie w trakcie waszej misji lub ile rzeczy jeszcze nie odkryliście po podliczeniu wszystkich punktów na końcu zabawy. Czy jesteście gotowi zrobić własny Rachunek Sumienia?

Ocena: 9/10

Za komiks dziękujemy wydawnictwu FoxGames.

Dyskusja