Magik nigdy nie zdradza swoich sekretów? – recenzja gry „Escape Room: Magiczna Sztuczka”

Magicy. Któż z nas nie słyszał o Davidzie Copperfieldzie, czy Harrym Houdinim? Kto choć raz w hollywoodzkim filmie nie widział eleganckiego mężczyzny z „uroczą asystentką”, którego popisowym numerem było przepiłowanie owej na pół, a na deser wydobycie białego królika z cylindra?

Zapewne wielu z nas próbowało również zrobić jakiś prosty trik – znikająca moneta czy też odgadnięcie wybranej z talii karty. Obecnie instrukcje wykonania sztuczek można odnaleźć w internecie, jednak złota zasada iluzjonistów brzmiała niegdyś – nigdy nie zdradzać swoich sekretów. Co, jeśli jednak nagle staniemy się częścią magicznego show i sami musimy rozgryźć tajemnice czarów?

Abra…

Magiczna Sztuczka to kolejna już część z serii kieszonkowych Escape Roomów. Charakterystyczna, enigmatyczna grafika zapowiada tym razem rozgrywkę na pograniczu sztuki magicznej i oczywiście typowych dla gatunku zagadek logicznych. W pudełku znajdziemy zafoliowaną talię z ostrzeżeniem, że nie należy jej tasować, czy podglądać, oraz kopertę z tajemniczymi symbolami. Przygotowanie do gry zajmuje tyle, co rozpakowanie pliku kart i położenie jej na środku stołu, dalej musimy tylko podążać za instrukcjami.

…Kadabra…

Mechanika gry jest niezwykle prosta, bo polega jedynie na przekładaniu kartoników, od czasu do czasu zachowując co niektóre, kluczowe dla późniejszych rozwiązań. Nigdy nie wiemy, kiedy przyda nam się coś tak banalnego, jak srebrna łyżeczka czy bilet na przedstawienie. Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Ze względu na dość skomplikowane łamigłówki gra jest przeznaczona dla graczy od dwunastu lat.

Tak, jak w poprzednie edycje Escape Roomów, możemy grać solo lub w ekipie do sześciu osób – im więcej, tym intensywniejsze burze mózgów, liczy się tu kooperacja, więc każda błyskotliwa wypowiedź czy świeży punkt widzenia wydaje się być na wagę złota. Magiczna sztuczka jest klimatyczna pod względem graficznym – często używane są figury karciane, jeden z podstawowych rekwizytów iluzjonistów, zastosowano też dodatkowe gadżety, które dotąd nie pojawiały się w serii, a których musimy użyć, by rozwiązać zagadki. Nie skazuje się nas wyłącznie na potęgę własnego umysłu, lecz dostajemy małe, a bardzo interesujące ułatwienie.

Jak zwykle czynnik podkręcający emocje to upływający czas, który oddala nas od dobrego zakończenia, oraz liczba popełnionych błędów. Jeśli utkniemy na wyjątkowo skomplikowanej łamigłówce, możemy posiłkować się wykazem podpowiedzi. W porównaniu jednak do Ataku na Londyn poziom trudności Sztuczki wydaje się być niższy, co sprawia, że nie jesteśmy tak sfrustrowani, jednak bardziej wymagającym umysłom może sprawić niewielki zawód.

Mamy tu też kilka informacji trudnych do zrozumienia bądź sprzecznych, jak choćby tajemnicza koperta. Na początku otrzymujemy komendę, by nie sięgać po nią, aż nie pojawi się komunikat, aby ją otworzyć. Po czym w pewnym momencie gra oczekuje od nas użycia zawartości do rozwiązania zagadki i uznaje za błąd nieposiadanie jej (ze względu na tajemniczą specyfikę Escape Roomów nie wolno zdradzić, cóż to takiego). Od pozostałych części różni się też nieco zakończenie, ale byłby to już niewybaczalny spoiler, a więc pozostawię to do odkrycia przyszłym graczom.

…Alakazam!

Typowym problemem Escape Roomów jest praktyczny brak regrywalności. Jeśli już raz przeszliśmy grę, to drugie podejście nie sprawi nam radości, będziemy pamiętać albo rozwiązania zagadek, albo przynajmniej jak się do tego zabrać. W związku z tym ostrożnie należy wybierać towarzystwo oraz okoliczności rozgrywki, przykro byłoby zmarnować jedyną okazję na słabą partyjkę.

Magiczna Sztuczka jest klimatyczna i dopracowana w szczegółach jak i pozostałe tytuły z serii, ma swoisty pazur, który sprawia, że naprawdę możemy poczuć się niczym iluzjoniści podczas treningu. Presja czasu wisi nad nami jak burzowa chmura, nie dając czasu na wyluzowanie się przy zagadkach. Małe potknięcia można wybaczyć, bo szybko rzucamy się w wir dalszych podbojów świata iluzjonistów i w zasadzie nie pamiętamy, że w ogóle zwróciliśmy na coś takiego uwagę. Każda z rozwiązanych łamigłówek przynosi satysfakcję, każda – wyjątkowa i zaskakująca. Gra jest godna polecenia dla każdego fana rozgrywek kooperacyjnych i zmagań logicznych, oraz dla wszystkich aspirujących magików.

Ocena: 9/10
Za grę dziękujemy wydawnictwu FoxGames.
Dyskusja