Quiz, w którym czasem trzeba się pomylić – recenzja gry karcianej „Gra pomyłek”

Czy wiesz, jakiego koloru są smerfy? Jeśli myślisz, że odpowiedź brzmi „niebieski”, wGrze pomyłek to nie będzie wcale takie oczywiste. W tej szybkiej karciance tylko niekiedy to co poprawne jest właściwie i nie zawsze to, co błędne okazuje się pomyłką!

Gra pomyłek jest szybką grą quizową autorstwa Bruno Cathala oraz Ludovica Maublanc’a. To klasyczna imprezówka przeznaczona, według informacji z pudełka, dla od 3 do nawet 10 osób. Czas rozgrywki to zaledwie 20 minut. Polska wersja karcianki została wydana przez Trefl JokerLine.

Pudełko

Otrzymany przeze mnie egzemplarz Gry pomyłek zdaje się edycją odświeżoną (wydaną w 2019 roku), pudełko znacznie różni się od kieszonkowego pierwowzoru, którego miałam okazję widzieć. Jednak zmiany nie nastąpiły w oprawie graficznej, a w samym wykonaniu opakowania gry. Poprzednio dostawaliśmy standardowy kartonik, taki w jakim zwykle znajdują się klasyczne talie. Tutaj pudełko jest znacznie grubsze. Jedyną rzeczą, do której mogłabym mieć uwagi to jego kolory. Są wyblakłe i płaskie. Zdecydowanie brakuje żywych barw, w końcu to tytuł imprezowy więc można tu było zaszaleć. Mocna czerwień z kontrastującym zielonym dodałyby odpowiedniego pazura. Przejdźmy do środka. Tam znajdziemy krótką instrukcję oraz 54 karty z sześcioma pytaniami na każdej.

Prawda czy fałsz?

Gra pomyłek jest szybka i wyjątkowo prosta. Każdą rundę rozpoczyna wyznaczony przez uczestników zabawy Rozgrywający. Nie ma większego znaczenia, kto nim zostanie, ponieważ według instrukcji wszyscy obecni przy stole, chociaż raz, muszą „odegrać” rolę pierwszego gracza. Rozgrywający bierze do lewej dłoni cały zestaw dostępnych kart. Następnie do prawej ręki dobiera pierwszy kartonik z wierzchu, zakrywając przy tym jego rewers. Spośród sześciu pytań wybiera jedno i wygłasza je na głos. Gdy tylko skończy czytać, odwraca trzymaną talię w stronę graczy, tak aby reszta uczestników widziała symbol (lub napis) widniejący na pierwszej karcie z brzegu. I tutaj zaczyna się twist. Gracze odpowiadają na postawione zagadnienie w tym samym momencie. Obowiązuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Jednak zanim to zrobią, muszą się dokładnie zastanowić. Poprawność rozwiązania zależy od tego, jaki znak ukazał się na wierzchniej karcie talii, trzymanej przez Rozgrywającego. Jeżeli zobaczą: wesołego pana z zielonym krawatem, słowo „Prawda” lub koło, wtedy prawidłową odpowiedzią będzie ta, która jest prawdziwa. W przypadku, gdy dostrzegą zakłopotanego faceta, drapiącego się po głowie, wyraz „Fałsz” lub kwadrat, punkty wpadną na konto graczy, tylko jeśli wskażą błędną informację. Na przykład, na postawione przeze mnie we wstępnie pytanie: Jakiego koloru są smerfy, należałoby wybrać jakikolwiek inny kolor niż niebieski.

Kiedy któryś z uczestników wygra walkę z czasem i towarzyszami rozgrywki otrzymuje punkt. Naturalnie ten, kto zbierze ich najwięcej – zwycięża. Zabrakło wprawdzie jakiegoś małego notatnika, gdzie moglibyśmy spisywać tabelę wyników. Dlatego najlepszym i proponowanym przez twórców sposobem jest gromadzenie kart przed sobą (w postaci punktów) za każdą poprawną odpowiedź.

Totalna bzdura

Wśród stosunkowo łatwych i oczywistych pytań znajdziemy także takie, które są całkowicie absurdalne. Na przykład: jakie ziarno daje krowa? Samo brzmienie tego zdania wydaje się dziwne. Zasada mówi, że gdy tylko pojawi się takie podczas rozgrywki, należy wykrzyczeć słowa „bzdura”, „skucha”, „zmyłka” lub inne synonimy. W mojej ocenie tego typu „akcje” nie wniosły za wiele do gry. Nie były ani śmieszne, ani ekscytujące.

Dwa warianty?

Czy bawiłam się dobrze, grając w Grę pomyłek? Otóż karcianka okazała się zaskakująco zabawna i lekka. Małe pudełko z trochę szaro-burą grafiką nie wróżyło nic dobrego. Jednak pozory mylą. Tytuł świetnie sprawdził się jako rozrywkowy filler podczas wieczornego spotkania ze znajomymi. Według instrukcji bawić się można indywidualnie, wtedy każdy pracuje na własny rachunek lub w drużynach. Ten drugi wariant zmienia nieco zasady. Polega na tym, że kolejno każdy z graczy jednego zespołu udziela odpowiedzi na największą liczbę pytań w czasie 30 sekund, czytanych przez jego kolegę z teamu. Ten tryb ma jednak jeden minus. Dwóch gra, a reszta patrzy i czeka na swoją kolej. Zdecydowanie wolę wariant, kiedy każdy z obecnych przy stole jest zaangażowany w rozgrywkę. W mojej ocenie optymalna liczba graczy to 4-6. W składzie dziesięcioosobowym może wystąpić chaos i niedopowiedzenia, kto był pierwszy i kto najszybciej wykrzykiwał poprawną odpowiedź.

Na każdą kieszeń

Pomimo to, Grę pomyłek da się lubić. Jak już mówiłam, jest szybka. Weryfikuje refleks oraz umiejętności łączenia faktów uczestników zabawy. Warto wspomnieć, że cena tego tytułu jest bardzo przystępna. Za około 20 złotych otrzymamy prosty tytuł quizowy, który z pewnością wyląduje na twoim stole podczas niejednej imprezie lub posiadówce w pubie. Drobne gabaryty karcianki pozwalają na zabranie gry właściwie wszędzie.

Mały, duży quiz

Zapewne z czasem poznasz większość pytań i będziesz w stanie udzielić na nie odpowiedzi automatycznie. Mimo to nie uważam, żeby Gra pomyłek miała niską regrywalność. W talii jest ponad 50 kart, a na każdej z nich po 6 pytań. Po szybkim rachunku dostajemy wynik ponad 300 zagadek quizowych. Oprócz tego, przypominam, nie zawsze poprawna odpowiedź to ta zgodna z prawdą. Tak więc można powiedzieć, że gra szybko się nie znudzi.

Nieoczywisty quiz

Gra Pomyłek to dobry tytuł wśród imprezówek. Jest łatwa, szybka i na każdą kieszeń (dosłownie!). Myślę, że warto ją mieć w swojej kolekcji. Sprawdzi się na imprezie, spotkaniu, a nawet w podróży, dzięki swoim małym rozmiarom. Szkoda, że kolory gry są takie ciemne i szare. Z pewnością byłoby lepiej, gdyby zastosowano żywe i głębokie kolory. Pozycja nie przysporzy problemów początkującym graczom. Zasady quizów zna niemalże każdy.

Ocena: 8/10

Za grę dziękujemy wydawnictwu Fabryka Kart Trefl-Kraków.

Dyskusja