Kiedy życie jest najgorszym demonem – recenzja książki „Zabawki diabła”

Domenic Jordan nie miał łatwego życia. Urodzony jako jeden z dwóch synów pana na zamku miał tego pecha, że okazał się dużo inteligentniejszy od swojego starszego brata. Okazuje się bowiem, że rola potencjalnego zagrożenia dla prawowitego dziedzica może sprawic, że życie dziecka stanie się koszmarem. Nawet jeśli sam młodzieniec nie wykazuje jakiejkolwiek chęci przejęcia rodowych włości.

Wydawnictwo Powegraph postanowiło po wielu latach wznowić jedną z pierwszych książek Anny Kańtoch, czyli „Zabawki diabła”. Jest to zbiór kilku opowiadań o życiu młodego szlachcica, który musi szukać swojego miejsca w świecie. Nie jest to opowieść o wojnach ze złym władcą pragnącym podbić krainę czy inne typowe dla fantasy opisy starć na miecze. Tutaj raczej chodzi o retrospektywną podróż samego bohatera przez swoje losy. Po upływie lat musi bowiem zarówno pogodzić się z powziętymi przez siebie wyborami, jak i spróbować zjednać się ze swoją rodziną, ale przede wszystkim ze samym sobą.

W „Zabawkach diabła” można odnaleźć elementy kryminału, horroru czy opowieści detektywistycznych. Kańtoch stworzyła wizję idyllicznego świata, w którego cieniach kryje się mrok, a bohaterowie w ogromnej części przypadków zostali kiedyś pokrzywdzeni przez los. Ich porażki jednak ich ukształtowały i sprawiły, że zdają się nie tylko papierowymi kukiełkami. Mają swoje słabości, przemyślenia i motywacje. Te ostatnie zwykle nie są łatwe do przewidzenia, jednak logiczne z punktu widzenia kształtowania się ich charakterów. Domenic podróżując po świecie i musząc sprostać kolejnym tajemnicom poznaje wiele postaci, które w ten czy inny sposób mogą wpłynąć na jego życie. One również się zmieniają i w kolejnych rozdziałach ich wzajemne interakcje nabierają sensownego kształtu.

„Zabawki diabła” jak niemal cała twórczość pisarki są napisane poprawnie, a język użyty przez autorkę lekko wybija się ponad przeciętność. Plastyczność opisów świata sprawia bardzo dobre wrażenie i powoduje, że wyróżniają się one na polskim rynku. Nadal nie jest to największe osiągnięcie literatury, jednak na na ksiązkę rozrywkową sprawdza się bardzo dobrze.

W nowej edycji książka została zaopatrzona w twardą oprawę oraz dużo estetyczniejszą okładkę, niż pierwowzór. Dzięki temu może przyciągnąć wzrok czytelnika na półkach księgarń, co również stanowi w pewien sposób zaletę.

Jeśli zatem nie oczekujecie po opowieściach fantasy wielkich wojen, smoków i innych tego typu utartych schematów, „Zabawki diabła” mogą was zainteresować. Ciekawa, wartka fabuła, interesujące postaci i tajemnica zakrapiana szaleństwem w tle to elementy, które świadczą na korzyść tej powieści.

Dyskusja