Nawet bohater może być zdrajcą – recenzja dodatku „Pojedynek superbohaterów: Strażnicy”

Strażnicy to dodatek do najnowszej gry karcianej Pojedynek superbohaterów, którego recenzję znajdziecie TUTAJ.

W oryginalnej grze zmagali się superbohaterowie – który z nich najszybciej zyskiwał nowe umiejętności oraz ekwipunek i skuteczniej zwalczał łotrów, ten wygrywał. Tym razem jednak, jak to w świecie Strażników Alana Moore’a, nic nie jest czarno-białe, więc jeden z graczy będzie zdrajcą walczącym przeciwko swoim kompanom.

Czym się różnią Strażnicy od innych bohaterów?

W pudełku z dodatkiem znajduje się 6 nowych, dużych kart Superbohaterów, 6 Wyzwań, po 5 Spisków i Lojalności, 4 Nieczyste Machinacje i 11 kart talii głównej. Na początku rozgrywki gracze losują swoją postać i to, czy będą lojalni, czy może zdrajcami. Na stole pojawiają się trzy karty Wyzwań – to z nimi, zamiast z Superłotrami, będą walczyć bohaterowie.

W swojej turze, prócz kupowania nowych kart, uczestnicy mogą poświęcić część z nich, gdyż żeby sprostać wyzwaniu, będą musieli na zadaniu położyć odpowiednią liczbę Łotrów, Ekwipunku i innych kart, w zależności od celów. Oczywiście muszą tego dokonać zanim skończy się talia główna, inaczej zwycięży zdrajca.

Dzięki tym i innym zmianom Strażnicy stanowią ciekawe urozmaicenie oryginalnej wersji gry. Tym razem w zabawie kooperacyjnej każdy będzie podejrzliwy wobec każdego. Co więcej, dodatek ten likwiduje jedną z wad podstawowej wersji – czasami zdarzało się bowiem, że nikt nie chciał żadnej karty ze stołu, więc zabawa stawała w miejscu. Tym razem co turę albo dokłada się karty do wymaganych pięciu lub, jeśli ktoś nie dobrał żadnej z nich, dodaje się kolejną.

Niestety pojawiły się pewne mankamenty – żeby sprostać kolejnym wyzwaniom najpierw trzeba poświęcić odpowiednią liczbę kart, a potem pokonać je same, tak jak miało to miejsce w przypadku Superłotrów. Niestety, grając kartami z obu wersji na raz, pojawiają się takie, które pozwalają łatwiej pokonywać złoczyńców. W dodatku, w którym ich nie ma, są de facto bezużyteczne i będą stale zajmowały miejsce na stole. Zapomniano zapewne w instrukcji wspomnieć, że Wyzwania liczą się jak Superłotrzy, co rozwiązałoby problem.

Czy warto stać na straży?

Jeśli graliście w Pojedynek superbohaterów i przypadła wam do gustu, warto też sięgnąć po dodatek. Modyfikuje on znacznie rozgrywkę, dzięki czemu tak naprawdę tworzy jakby nową grę. Zmienione zasady i priorytety sprawiają, że dużo trudniej znużyć się zabawą, nawet po wielu partiach. Dlatego warto po nią sięgnąć, zwłaszcza, jeśli lubicie gry kooperacyjne (choć jeden z uczestników musi niestety temu zaprzeczyć).

Za grę dziękujemy wydawnictwu Egmont.
Dyskusja