Mapa domino – recenzja gry „Kingdomino: Duel”

Kingdomino swojego czasu zdobyło dużą popularność wśród fanów gier planszowych. Niedawno pojawiła się wersja przeznaczona tylko dla dwóch graczy. Warto przekonać się, czym różni się ona od swojego pierwowzoru i czy dostarcza tyle samo przyjemności z gry.

Kingdomino: Duel zbyt wiele nie różni się od wcześniejszej wersji. Zamiast domino mamy do czynienia z kostkami, które pełnią jego funkcję. W grze nie ma planszy, którą się buduje. Swoje imperium stawiamy poprzez rysunek na dołączonych kartach. Do zestawu dołączono również dwa ołówki, więc nie musimy się martwić i szukać ich specjalnie do gry. Lądy zastąpiły symbole herbów, które tworzą posiadłości. Główne zasady gry pozostały jednak takie same.

Tura opiera się na czterech czynnościach: rzucie kostek przez jednego z graczy, wybraniu kości, stworzeniu domino i wpisaniu ich na planszy oraz uzupełnieniu księgi zaklęć. Gracz, który rzuca kośćmi, wybiera z nich tylko jedną, drugi gracz dobiera dwie, a ostatnia kość trafia do pierwszego gracza. Po stworzeniu domino i umieszczeniu go na mapie oraz uzupełnieniu księgi zaklęć, role się odwracają i drugi gracz rzuca kośćmi, rozpoczynając kolejną turę. Gra kończy się, gdy jeden z graczy zapełni całą planszę lub gdy żaden z graczy w turze nie jest w stanie dodać domino do swojej mapy.

Ciekawą nowością jest księga zaklęć, która umożliwia wykorzystanie specjalnych mocy podczas rozgrywki. Księga wprowadza dodatkową adrenalinę do rozgrywki, ponieważ każdy z czarów może zostać wykorzystany tylko raz, przez gracza, który jako pierwszy zdobył taką możliwość. Możemy więc dodać kości do planszy bez reguły dopasowania, dodać każdą kość z osobna, a jedną z kości obrócić tak, by zawierała interesujący nas symbol, czy wybrać od razu dwie kości. Czary te można wykorzystać w dowolnym momencie rozgrywki. Są również przewidziane dwa czary, które należy wykorzystać od razu – dodanie do jednego z herbów 3 punktów, które uwzględnione zostaną przy liczeniu punktów oraz dopisanie znaczka „x” w dowolnym miejscu mapy.

Przewidziano możliwość dodania raz na całą rozgrywkę do danej kostki znaczka „x”. Znak ten oznacza wysokiego dygnitarza, który wykorzystywany jest później przy końcowym podliczaniu punktów. Kiedy chcemy skorzystać z tej możliwości, musimy zamalować dach swojego zamku na planszy. Dzięki temu, możemy uratować posiadłość, która z powodu braku wysokich dygnitarzy nie przyniosłaby graczowi żadnych punktów.

Jedną z największych zalet Kingdomino: Duel jest upakowanie całej planszy na niewielkim kawałku papieru, dzięki czemu nie zajmuje ona aż tak dużo miejsca jak w przypadku podstawowej wersji. Wiąże się to jednak z tym, że liczba gier, które można rozegrać, jest niestety ograniczona. Notes, składający się ze 100 kartek, który obejmuje pola oraz księgi zaklęć umożliwia rozegranie około 60 rozgrywek, ponieważ około ⅔ stanowią plansze znajdujące się na obu stronach, natomiast ⅓ stanowią księgi zaklęć, które również są po obu stronach kartki. Jednak możliwa ilość rozegranych gier jest całkiem spora.

Interesującym rozwiązaniem są kostki, które zastąpiły domino. Dzięki temu gra ta nie zajmuje tak dużo miejsca podczas rozgrywki. Należy się liczyć z tym, że kości są stosunkowo duże i niektórym osobom zwyczajnie ciężko może być nimi wykonać rzut. Szczególnie w przypadku osób, które mają niewielkie dłonie. Urozmaicenie w grze stanowi również pojawienie się znaku zapytania na kostkach – „mydła”, które umożliwia wybranie przyjęcia przez gracza dowolnego herbu, który mu w danym momencie pasuje do rozgrywki.

Ciężko jest znaleźć jakąś wadę Kingdomino: Duel. Gra nie zajmuje zbyt wiele miejsca, a czas rozgrywki nie jest zbyt długi, więc może ona okazać świetnym rozwiązaniem, gdy nie mamy zbyt wiele czasu na grę. Niektórym przeszkadzać może to, że liczba rozgrywek jest ograniczona. Ciekawym rozwiązaniem mogłyby się okazać więc np. zmazywalne tabliczki z planszami, ale mimo wszystko przy Kingdomino: Duel naprawdę można się dobrze bawić.

Za grę dziękujemy wydawnictwu FoxGames.
Dyskusja