Linie lotnicze Brajanair zapraszają na pokład – recenzja gry „Boarding”

Wydawnictwo Nasza Księgarnia zaprasza na pokład swoich samolotów i prosi o pomoc w ulokowaniu pasażerów. Przekonajmy się czy to takie proste zadanie. Czy jednak wymagający podróżni nie przysporzą nam problemów.

Boarding to gra logiczna autorstwa Daryla Chow. Zadaniem graczy jest umieszczenie pasażerów w swoich samolotach według upodobań podróżujących. Planszówka została przygotowana dla od 1 do 4 graczy, natomiast czas jaki przyjdzie nam spędzić przy stole podczas jednej partii to około 30-40 minut. Ilustracje w polskiej wersji Boarding od wydawnictwa Nasza Księgarnia przygotował Roman Kucharski, artysta którego możemy kojarzyć z oprawy graficznej gry Zamek.

Zapraszamy na pokład

Już na pierwszy rzut oka widać, że Boarding przygotowany został z lekkim przymrużeniem oka. Humorystyczne ilustracje Romana Kucharskiego świetnie wpasowały się w tematykę planszówki. Na okładce pudełka do podniebnej podróży zaprasza nas uśmiechnięta stewardesa, natomiast do samolotu stojącego tuż za nią zmierzają różni pasażerowie, gubiąc przy tym swoje bagaże lub wywracając się na płycie lotniska. To wszystko w wielkim pośpiechu, w końcu trzeba zająć najlepsze miejsca w kabinie. Niestety tym razem to nie zabiegani podróżni będą wybierać swoje fotele, tylko gracze, którzy wcielą się w pracowników linii lotniczych i postarają się odpowiednio ulokować gości na pokładach swoich samolotów.

W środku kartonika znajdziemy 96 kart, w tym 81 z wymaganiami pasażerów oraz 15 wydarzeń, 150 drewnianych znaczników, reprezentujących pięć grup podróżujących: zakochanych, dzieci, biznesmenów, turystów oraz ekologów, 24 vouchery na jedzenie, żeton pierwszego gracza i cztery dwustronne plansze prezentujące wnętrze samolotu. Wszystkie komponenty wydają się naprawdę dobrej jakości, solidne karty, kartonowe planszetki jak i drewniane znaczniki.

Cieszy mnie to, że mimo iż jest to dość prosta o nieskomplikowanych zasadach gra to nie zabrakło w niej miejsca na odrobinę humoru. Jak już wspomniałam ilustracje wykorzystane w planszówce świetnie wpasowały się w tematykę. Gdyby nie jeżdżące po pokładzie samolotu stewardesy na wrotkach lub pilot „strzelający” sobie selfie, oprawa graficzna byłaby zwyczajnie nudna. A tak, otrzymujemy tytuł logiczny z odrobiną klimatu i żartu. Jedyne czego mi zabrakło to notesik z tabelą podsumowującą. W Boarding zdobywać punkty można na wiele sposobów, dlatego podliczanie oczek odbywa się na końcu rozgrywki i wymaga notowania aby się nie pogubić w rachunkach. Wydawnictwo Nasza Księgarnia przygotowało taką pomoc i udostępniło gotowy arkusz do wydrukowania na swojej stronie. Polecam wydrukować sobie parę kopii i schować do pudełka, to znacznie ułatwi kalkulacje.

Prosimy wszystkich pasażerów o zajęcie miejsc

Przygotowanie do rozgrywki zajmie dosłownie chwilę. Na stole należy położyć podzielone na grupy znaczniki pasażerów, obok nich talię z wymaganiami podróżnych obrazami do dołu. Następnie odsłonić cztery pierwsze karty i umieścić po prawej stronie stosu. Każdy z graczy otrzymuje planszę samolotu oraz sześć voucherów na jedzenie. Jak wspomniałam, planszetki są dwustronne, a ich wygląd został uzależniony od liczby osób przy stole. Jak czytamy w instrukcji, osoba która leciała ostatnio samolotem rozpoczyna zabawę i otrzymuje znacznik rozgrywającego.

Po krótkim przygotowaniu nadszedł czas na boarding. Karty umieszczone na środku stołu reprezentują halę odlotów, to tam podróżni czekają na ulokowanie na pokład samolotu. Podczas swojej tury gracz bierze jeden z czterech kartoników, pobiera odpowiednią liczbę znaczników pasażerów we wskazanych kolorach i układa je według widniejącego na karcie schematu. Mechanika dobierania podróżnych jest bardzo prosta. Kartonik leżący najdalej od stosu, gracz może pobrać za darmo – to pierwsi turyści w kolejce, jeśli zdecyduje się na drugi, trzeci lub czwarty schemat, będzie zobligowany do wręczenia zignorowanym pasażerom vouchery na jedzenie, kładąc po jednym na każdej omijanej karcie.

Zasady umieszczania pasażerów również są bajecznie proste. Wzór widniejący na pobranej karcie, gracz musi dokładnie odtworzyć na pokładzie swojego samolotu. Co ciekawe, może obracać go w dogodny sposób, tak aby wybrać najlepszą dla siebie opcję. Nie wolno mu jednak rozdzielać podróżnych po różnych sektorach, chyba że pobrana karta posiada symbol działania specjalnego. Takich akcji ułatwiających umieszczenie klientów jest kilka, na przykład wyproszenie jednego pasażera z samolotu, aby ten zrobił miejsce nowemu, lub zignorowanie jednego podróżnego i nie wpuszczenie go na pokład. Te działania specjalne można wykonać tylko wtedy jeśli karta na to pozwala, w innym przypadku należy trzymać się podstawowych zasad. Istnieje także możliwość wyproszenia siedzącego już pasażera w samolocie w dowolnym momencie gry, nawet jeśli dobrana karta nie posiada specjalnego symbolu. Jednak wtedy trzeba się liczyć z punktami ujemnymi na koniec rozgrywki. Każdy wyrzucony gość to nie zadowolony gość, odbierze nam aż 2 oczka.

Jak już wspomniałam na początku, sposobów na zdobywanie punktów w Boarding jest kilka i rozliczane są na koniec rozgrywki. Na przykład za każdą dobraną parę zakochanych otrzymamy pięć oczek, za wszystkie dzieci otoczone dorosłymi kolejne trzy, najliczniejsze grupy biznesmenów, turystów, ekologów siedzących obok siebie powiększą nasze konto o jeden punkt za każdego z nich, wypełnione po brzegi pasażerami sektory samolotu to następne osiem oczek. Wspominałam także, że wyproszeni podróżni pomniejszają końcowy wyniki, ale nie tylko oni, również wszystkie puste fotele mają wartość ujemną do finalnego rozrachunku. Wygrywa gracz, który najlepiej planował rozmieszczenie swoich klientów i zdobył największą liczbę punktów.

Czy leci z nami pilot?

Muszę przyznać, że tytuł Boarding mile mnie zaskoczył. Byłam pod wrażeniem oprawy wizualnej, ponieważ lubię gry z humorem i drobnym żartem, niezależnie od tematyki czy mechaniki danej pozycji. Warto wspomnieć jakie linie lotnicze mamy do wyboru w planszówce od Naszej Księgarni, są to: Nielot, SOS, RadomGlobalAir oraz Brajanair. Ta ostatnia okazała się moim faworytem. Mimo wszystko podchodziłam do tej planszówki z lekkim dystansem, ponieważ nie jestem fanką gier logicznych. Ku mojemu zdziwieniu Boarding okazał się naprawdę przyjemną propozycją na szybką, niezobowiązującą rozgrywkę. Dodam, że to nie tylko moja opinia, ponieważ osoba z którą testowałam ten tytuł miała podobne podejście i bardzo szybko je zmieniła.

Prosimy o zapoznanie się z instrukcją

Instrukcja została przygotowana bardzo dobrze i czytelnie, po jednorazowej lekturze, byłam w stanie wyjaśnić zasady z pamięci. Oczywiście fakt, iż reguły gry są wyjątkowo proste, również do tego przyczyniły się, ale wpisały się świetnie w tematykę gry i znajdowały swoje logiczne wyjaśnienie w stosunku do reguł. Mamy halę lotów, w której czekają pasażerowie i to oni w pierwszej kolejności wchodzą na pokład. Nie chcemy zabierać niektórych podróżnych, dobrze, będą musieli poczekać, ale należą im się vouchery na jedzenie. Pary chcą siedzieć razem i staramy się ich ulokować obok siebie, dzieci powinny być pod opieką dorosłych, w związku z czym dążymy do tego aby im ją zapewnić. Bardzo podoba mi się to, że gra jest prosta i polega jedynie na odwzorowaniu schematów kolorowych kropek na kartach według określonych wytycznych, używając drewnianych okrągłych znaczników, ale z czasem poczujemy delikatny klimat i zauważymy, iż te barwne symbole to pasażerowie, którzy mają swoje wymagania, a nasze zadanie to spełnić je.

Gotowi na następny lot?

W moim odczuciu dużą zaletą Boarding jest regrywalność, jak przystało na dobry tytuł logiczny. Jednak gra oprócz rozwinięcia o dziewięć, trudniejszych kart pasażerów, oferuje także piętnaście bonusowych wariantów rozgrywki w formie wydarzeń, które wprowadzają dodatkowe warunki pozwalające zdobyć jeszcze więcej punktów na koniec. Autor na początek zaleca wybranie jednego wydarzenia, ale z czasem warto pokusić się o urozmaicenie zabawy o kolejne dodatkowe wyzwanie. Dzięki temu, możemy wprowadzać nowe zasady i skalować grę według własnego uznania.

Klasa biznes czy ekonomiczna?

Boarding to dobra propozycja fanów gier logicznych, ale nie tylko. Myślę, że wiele osób znajdzie tutaj coś dla siebie. Jest dość uniwersalna, więc spokojnie można zaprosić do zabawy nawet młodszych planszówkowiczów oraz początkujących graczy. Proste zasady, ładne wykonanie i duża regrywalność to zdecydowane zalety tego tytułu. Lubię, gdy w grze jest kilka dróg na zwycięstwo, a w przypadku Boarding to właśnie dobra strategia i obranie odpowiedniego celu jest kluczowe. W końcu nie jesteśmy w stanie uszczęśliwić wszystkich pasażerów. Planszówka od wydawnictwa Nasza Księgarnia naprawdę mile mnie zaskoczył i z chęcią zagram w nią jeszcze raz!

Ocena: 8/10
Za grę dziękujemy wydawnictwu Nasza Księgarnia.
Dyskusja