We wnętrzu piramidy – recenzja gry „Escape room: Zagadka Sfinksa”

Zagadka Sfinksa to już szósta część wydania gier Escape Room. Kieszonkowa seria wywodzi się ze stajni FoxGames. Tytuł zdradza bardzo dużo odnośnie samej tematyki – gracze przenoszą się do starożytnego Egiptu i trafiają do upiornej piramidy. Na czym polega gra? Oczywiście musisz wydostać się z ogromnego monumentu, gdzie czeka na ciebie wiele zagadek. Postaraj się, aby wyjść cało z opresji!

Przygoda zaczyna się zupełnie niepozornie. Jesteś na wycieczce w Gizie w celu zwiedzania tamtejszych atrakcji. Nagle cała wycieczka, razem z tobą, trafia do wnętrza piramidy. Jednak wyjście nie jest takie łatwe. Jedynym możliwym rozwiązaniem jest podążanie za wskazówkami, które pozwalają przechodzić z pomieszczenia do pomieszczania. Musisz zrobić wszystko, aby uciec przed niebezpieczeństwem, które z każdą sekundą jest coraz bliżej ciebie.

Gra swoim charakterem przypomina między innymi Tajemnicę El Dorado. Cała rozgrywka to jedna wielka przygoda. Jest rozplanowana na wiele pomieszczeń w piramidzie, do których przechodzisz na skutek poprawnego podejmowania decyzji i rozwiązywania zagadek. W ten sposób masz wrażenie przemieszczania się po ogromnej budowli.

Ciekawie przedstawia się samo skonstruowanie rozgrywki. Wszystko zaczyna się od pierwszej karty. Można mieć wrażenie, że całą grę można rozegrać siedząc i kładąc je na kolanach. Jednak bardzo szybko to się zmienia. Warto usiąść przy stole lub na podłodze, ponieważ z czasem rozkładania będzie znacznie więcej niż można się było spodziewać.

Jak wygląda poziom trudności zagadek? Nie należą one do najłatwiejszych i nad wieloma z nich spędzisz wiele dłuższych chwil, aby je rozgryźć. Gra trwa średnio od około godziny do dziewięćdziesięciu minut. Na pewno należy wyłączyć telewizję grającą w tle oraz odłożyć na bok wszelkie rozpraszacze, ponieważ niektóre zagadki naprawdę potrafią wprowadzić gracz w błąd i zapędzić w kozi róg logicznego myślenia. Warto nadmienić, że gra posiada kartę podpowiedzi, której używanie nie jest karalne, jednak warto wytężyć swój umysł, aby sprawdzić samego siebie – przecież w tym wszystkim chodzi właśnie o zabawę, a nie wygraną.

Opracowanie graficzne jest bardzo ciekawe. Ilustracje są estetyczne oraz bardzo staranne. Jeśli chodzi o poziom wykonania – karty nie są cienkimi listkami, które po pierwszej rozgrywce będą całe pogięte. Wysoka jakość jest gwarantowana w każdej kwestii. Opisy na kartach są dokładne – wszystko jest zrozumiałe i czytelne.

Jedynym minusem Escape Roomu: Zagadki Sfinksa jest fakt, że to gra na jeden raz. Kolejna rozgrywka na pewno nie będzie trzymać w takim napięciu, jak ta za pierwszym razem. Jeśli jesteś osobą, która nie lubi grać w kółko w jedną grę, wówczas jest to propozycja idealna. Jednak w przypadku kolejnych powrotów – zwłaszcza po przejściu całej gry – niekoniecznie będzie w tym jakikolwiek sens, znając wszystkie zagadki i ich rozwiązania. Grę można potraktować również jako trening przed pójściem do prawdziwego Escape Roomu.

Za grę dziękujemy wydawnictwu FoxGames.
Dyskusja