Jednym duszkiem – recenzja książki „Kobieta w czerni. Rączka”

Jednym z ważnych narzędzi w dłoniach pisarza jest tajemnica. To mechanizm, którym można regulować zainteresowanie czytelnika na każdej stronie swojej powieści. Specjalistką w tej dziedzinie powoli okazuje się być Susan Hill. W połączeniu z odpowiednią dynamiką akcji, czytelnik siedzi przed książką jak zaklęty i czyta. “Kobieta w czerni” jest pozycją, którą można przeczytać na raz, bo szkoda zostawiać niedoczytaną i cały czas o tym myśleć – “a co jeszcze może tam się zadziać”.

Bohaterem “Kobiety w czerni” jest Arthur Kipp, który jest osobą młodą, a co za tym idzie także wrażliwą. Pewnego dnia ma jechać na pogrzeb bardzo enigmatycznej kobiety, a zaraz po tym zająć się przeszukaniem jej domu. Ta ma skupić się na wszelkiej dokumentacji. Nigdy nie wiesz, kiedy w Twoim życiu dojdzie do wydarzenia, kiedy wszystko, co projektowałeś od lat nagle się po prostu zmienia. Arthur Kipp od tej pory nie był już sobą. W tych okolicach dochodzi do bardzo dziwnych wydarzeń, którymi nikt nie raczył się wcześniej zainteresować. Jednak nic nie ma swoich konsekwencji i tamtego dnia nia Arthur dowiedział się o tym bardzo dobrze…

Druga historia pt. “Rączka” opowiada o Adamie, który jest zafascynowany Białym Domem. Budowla jest ruiną. To kolejna opowieść, która jest bardzo silnie napakowana kwestiami psychologicznymi. Początkowo ciekawość prowadziła jedynie do satysfakcji. Jednak to szybko się ukróciło. Zaczęły pojawiać się koszmary i nieciekawe myśli. W końcu pojawił się strach – jednakowo po stronie czytelnika oraz bohatera.

Autorka porywa swoich czytelników stylem. Nie tylko stylem pisania, ale zwyczajnie sposobem, w jaki kreuje świat przedstawiony. Na sprawdzony chwyt, który faktycznie działa. Jej książki są bardzo dobrze przemyślane i ułożone. Jedno wynika z drugiego. Dlatego Susan Hill jest architektem fabuły, który jest bardzo skrupulatny i dokładnie w szczególe.

Język, z którym spotkasz się w powieści jest dopracowany. Na pewno zwrócisz uwagę przede wszystkim na opisy. Ich obrazowość sprawi, że na pewno będziesz w stanie podczas lektury poćwiczyć swoją wyobraźnię. W tym momencie na pewno pojawia się zniechęcenie osób, które nie przepadają za książkami, w których autor ucieka w przydługie opisy. Spokojnie. Nie było mowy o za długich charakterystykach. Są one dokładne i trafne, ale ich długość nie jest przesadzona. Mało kto docenia opisy, które potrafią rozkładać się na stronę lub kilka.

Książka niestety nie zajmie Ci wielu wieczorów, ponieważ prawdopodobnie – jeśli pozwoli na to czas – przeczytasz ją jednym duszkiem. Raczej nie będziesz w stanie pozostawić powieści z zakładką w środku książki. Jest to naturalna sytuacja w przypadku dobrze napisanej powieści. Susan Hill pokazuje się z jak najlepszej strony. To pisarka bardzo sumienna i bardzo oddana pisaniu.

 

Dyskusja