Wywiad z Aleksandrą Pilch, autorką „Ostatniej z krwi”

Aleksandra Pilch – z wykształcenia, a przede wszystkim z pasji związana z książkami. Mieszka w małej wsi pod Krakowem. Uwielbia pisać mroczne historie, zagłębiać się w nieznane tematy i pić potwornie dużo kawy. Jej playlista na Spotify ciągnie się w nieskończoność, a tablice inspiracyjne z Pinteresta nie zawsze może oglądać publicznie.

Niedługo kolejna Twoja książka trafi w ręce czytelników. Jak się z tym czujesz? Stresujesz się tak samo jak przed debiutem czy podchodzisz do tego bardziej na luzie?

Zdecydowanie jestem tak pełna entuzjazmu, jak przy debiucie! I nie ukrywam, że wyglądam też z niecierpliwością pierwszych recenzji – to chyba zawsze będzie równie ekscytujące. Mam o wiele większą świadomość tego, jak wygląda proces wydawniczy i trochę mniej się stresuję, ale jednak gdzieś tam z tyłu głowy zawsze jakieś niespokojne myśli krążą.

Twój debiut, Nasze ciała, był thrillerem erotycznym. Ostatnia z Krwi jest fantastyką. Czy te powieści mają jakieś punkty wspólne czy całkowicie się różnią?

Na pierwszy rzut oka to kompletne inne powieści, ale jakby się tak bliżej przyjrzeć, to mają ze sobą trochę wspólnego. Obie bohaterki spotkało sporo złych rzeczy i przed nimi długa droga, zanim cokolwiek dobrego się im przytrafi. Walczą o to „lepsze jutro” na swój sposób i choć każda wybiera inną drogę, to zawsze mają wsparcie.

Traktujesz swoje książkowe dzieci jednakowo czy któraś z tych powieści jest dla Ciebie ważniejsza?

Każda jest najważniejsza w momencie pisania, a potem miłość rozchodzi się jednakowo 😃 Chyba że bohaterowie czymś podpadną, to patrzę na taką książkę krzywo, ale z uczuciem!

Rozumiem. Co zatem czułaś w trakcie pisania Ostatniej z Krwi? I co my poczujemy w trakcie czytania?

Ostatnia wzbudziła we mnie wiele sprzecznych emocji – od dreszczyku ekscytacji do smutku i rezygnacji. Wraz z książką przeszłyśmy bardzo długą drogę. To była pierwsza powieść, jaką udało mi się skończyć w całości i darzę ją dodatkowym sentymentem. Wciąż czuję się poruszona finałem tej historii i może niektórzy czytelnicy podzielą moje zdanie. Albo będą wyjątkowo zirytowani. Kto to wie!

Jak w kilku zdaniach zachęciłabyś czytelników do sięgnięcia po Ostatnią z Krwi?

Tę książkę trzeba czytać w gotowości na przemoc, dylematy moralne i sytuacje, które mogą podnieść ciśnienie. Dalia jest bohaterką młodą, a jednocześnie przeszła przez wiele traumatycznych wydarzeń. Choć magia sprzysięgła się przeciwko niej, to dziewczyna ma zamiar zrobić wszystko, żeby zakończyć wojnę. I na to wszystko bądźcie gotowi!

Dyskusja